Dodany: 2017-07-25 09:48:52 | Ostatnio wołany: 2017-07-25 09:49:31



Dziś spróbuję obalić mit ultardrogich lotnisk - czy można w miarę tanio zjeść na lotnisku?

Zapraszam do wykopania znaleziska i niżej do lektury:

Dużo mówi się o zwalających z nóg cenach za bramkami bezpieczeństwa. Ponad dwa lata temu wybuchła na facebooku afera, gdy jedna z gwiazdek, Kayah, opublikowała na facebooku następujący wpis:

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2Fkayah.official%2Fposts%2F10153670816136228%3A0&width=500

No i była burza. Takich głosów jest wiele, że na lotniskach jest po prostu stanowczo za drogo. Że to skandal, bo nie można wnieść nawet własnego napoju, a później płacić ceny z kosmosu. Czy rzeczywiście jest tak tragicznie? Czy lotniska, i linie lotnicze na pokładach, zdzierają z nas jak tylko mogą, bez żadnych hamulców?

Zwykle na lotnisku kupuję tylko coś do picia, czasem jakąś kawę albo kanapkę. Raczej nie przebywam na lotniskach tak długo, że nagle muszę koniecznie zjeść pokaźny posiłek – wizyta ogranicza się zwykle do godziny – półtorej. Pod tym względem nigdy za bardzo nie narzekałem na lotniskowe ceny – może rzeczywiście są trochę wyższe, ale i tak w rozsądnym przedziale. Wczoraj przejechałem się na wrocławskie lotnisko i sprawdziłem, jak to wszystko wygląda w rzeczywistości (miałem lecieć do Warszawy, a dlaczego mi się to nie udało, możesz poczytać tutaj).

Co czeka za bramkami bezpieczeństwa
Wszystko rozbija się o nieszczęsne bramki bezpieczeństwa. Teoretycznie po przekroczeniu ich możemy opuścić strefę bezpieczeństwa i przejść całą procedurę raz jeszcze, ale komu by się chciało? Zazwyczaj przechodzimy przez bramki i przed nami godzina lub więcej oczekiwania na lot. Ale żeby! Czasem lecimy z przesiadką, i ten czas w strefie bezcłowej znacząco się wydłuża. Wtedy znacząco zwiększa się szansa na to, że zgłodniejemy, albo chociaż zechce nam się pić.

A za bramki własnych napojów wnieść nie można – ogranicza nas pojemność 100 ml, i do tego wszystkie płyny muszą zmieścić się w woreczku o pojemności jednego litra (dlatego zdecydowanie uważam, że na każdym lotnisku powinien być dostęp do wody pitnej. Jakiś kranik, czy cokolwiek, by można było napełnić własną butelkę). Ale to tyle! Fakt, że nie wniesiesz własnych napojów. Ale jeśli bardzo nie chcesz kupować niczego na lotnisku, nikt nie zabroni Ci przynieść własnego jedzenia: kanapek, ciastek, czy czego tylko dusza zapragnie.

A jak jest z tymi cenami? Według mnie… jest całkiem w porządku. Oczywiście są miejsca, które znacząco zawyżają swoje marże, ale są również takie, gdzie znacząco nie przepłacimy. Wszystkie poniższe ceny pochodzą z wrocławskiego lotniska, z różnych sklepów i restauracji na miejscu. Ale schemat, z tego co pamiętam, jest mniej więcej zachowany dla każdego z lotnisk. Nie chce Ci się chodzić? Wybierasz pierwszy lepszy sklep i zazwyczaj znacząco przepłacasz. Jeśli zechcesz się ruszyć, to znajdziesz taki, który ceny ma naprawdę sensowne.

Kioski
Tutaj zazwyczaj jest najdrożej. Wpadasz, kupujesz, wypadasz. Parę cen z wrocławskiego kiosku:

PRODUKT CENA W PLN
Coca-Cola (1 litr) 13,00 zł
Woda mineralna (1,5 litra) 10 zł
Paczka gum Winterfresh 6,50 zł
Coca-Cola (puszka 0,33 l) 7,50 zł
Red bull (puszka 0,25 l) 9,50 zł
Widać, że przebitki są spore – w końcu puszkę coli w niejednym sklepie kupimy w cenie około 2 zł. Sprawdźmy zatem ceny w sklepie wolnocłowym:

PRODUKT CENA W PLN
Woda mineralna 0,5 litra 4,00 zł
Coca-Cola (puszka 0,33 l) 7,00 zł
Piwo Tyskie 0,5 l 8,00 zł
Sok Tymbark 0,25 l 4,00 zł
Nieraz spotkałem się z krzykiem w stylu: „Zdzierają! Woda po 2-3 euro za małą butelkę!”, i tutaj widzimy, że wcale tak nie jest – półlitrowa butelka kosztuje 4 złote. Trochę więcej, niż w sklepie.

Oczywiście w sklepie wolnocłowym kupimy wiele innych rzeczy. Papierosy mają różną cenę dla lotów wewnątrz UE i poza UE (odpowiednio 160 i 149 zł dla wagonu Marlboro Light), a alkohol możemy kupić tylko na lotach zagranicznych. Ceny alkoholi są zdecydowanie atrakcyjne dla tych droższych trunków.

W sklepie wolnocłowym dostaniemy również perfumy, ale według mnie ich ceny to jakaś paranoja. Dla przykładu, moje ulubione Chanel Allure Homme Sport (100 ml) kosztują 359 zł. W strefie bezcłowej w Hiszpanii kosztowały 60 euro – 100 złotych taniej. Porażka.

Bary i restauracje
We Wrocławiu po wejściu do hali odlotów pierwszy w oczy rzuca się Gate Bar. Jest to miejsce, gdzie można coś przekąsić, kupić zimny napój, czy napić się kawy. Ceny w Gate Barze… w ogóle nie odbiegają od cen na mieście:

http://zbigniewwu.pl/wp-content/uploads/2017/07/lotnisko_gate_bar.jpg

Tortilla za 16 złotych, kawa za 8… Ceny jak najbardziej ok, zwłaszcza, że dzięki temu możemy sobie na spokojnie usiąść na barowych krzesełkach, a nie szukać wolnego miejsca przy bramkach do samolotów. A jak jest z obiadami? To zdjęcie oferty restauracji Flying Bistro:

http://zbigniewwu.pl/wp-content/uploads/2017/07/lotnisko_flying_bistro.jpg

Ceny jak najbardziej przystępne. Nie jest jak w barze mlecznym, ale jest jak najbardziej… normalnie! Ceny innych dań czy produktów w restauracji były miejscami już czasem mocno przesadzone, ale jak widać spokojnie można dobrze zjeść czy się napić na lotnisku w bardzo przystępnych cenach.

Jaki z tego wszystkiego wniosek?

Taki, że lotniskowe ceny prawie w ogóle nie odbiegają od cen, jakie można spotkać na mieście. Jest wiele miejsc na wrocławskim rynku, gdzie można zjeść dużo drożej, niż na lotnisku, a ceny lotniskowe nie odbiegają od tych, które spotykamy w miejscach, gdzie chodzimy się zrelaksować – w barach na plaży, w ZOO, czy chociażby w kinach (wydaje mi się, że tam jest drożej).

I pamiętaj – czasem wystarczy poszukać. Na lotnisku na Wyspach Kanaryjskich w pierwszych dwóch sklepach butelka wody kosztowała 2,5 euro. Kilkanaście metrów dalej ta sama woda kosztowała już 1,30 euro – taki urok tych specyficznych miejsc.

W kolejnej części tekstu sprawdzę ceny w samolotach – też nie jest tak przerażająco, jak się wydaje!

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-07-17 07:01:28 | Ostatnio wołany: 2017-07-17 07:02:10


Dziś zapraszam do wpisu o lotach z drugiej strony - jak uniknąć pewnych błędów przy zakupie tanich biletów, żeby później nie żałować.

Tutaj znalezisko - zapraszam do wykopania

Uwaga! Uwaga! Malediwy, lot za 1100 zł! Z Europy! I cały internet szalał, wszyscy ekscytowali się lotami na te małe wysepki położone na Oceanie Indyjskim. Cena rzeczywiście wydawała się bardzo dobra, ale... Samolot wylatywał z Macedonii. Co z tego? To, że albo będziesz tłuc się tam samochodem (czyli trzeba: jechać długo, dużo zapłacić i zostawić auto na jakiś czas w Macedonii), albo wydasz majątek na dostanie się na lotnisko w Skopje. Czyli ostatecznie oferta była, krótko mówiąc, do dupy (albo co najwyżej średnio atrakcyjna), a muszę przyznać, że sam byłem jednym z tych, którzy początkowo ceną biletów się podjarali.

A ile było takich osób, które najpierw kupiły bilety, a później zaczęły myśleć, jak ogarnąć całą podróż?

Właśnie po to jest ten wpis. Jak uniknąć błędów przy zakupie biletów lotniczych, by nie okazało się, że albo wydamy dużo więcej, niż przewidywaliśmy, albo podróż będzie skopana choćby przez... pogodę.

Uważaj, skąd lecisz

Niestety, Polska nie jest europejską stolicą lotniczą - mamy małe lotniska i mało połączeń. Dużo większą szansę na trafienie okazji lotniczej mamy obserwując wyloty choćby u naszych zachodnich sąsiadów, z Berlina czy Frankfurtu. I do Niemiec zazwyczaj można naprawdę komfortowo dojechać, zwłaszcza, jeśli mieszkasz w zachodniej Polsce (np. tak jak ja - we Wrocławiu). Ale co, gdy trafi się lot z Mediolanu? Londynu? Oslo? A może z Aten?

Wtedy trzeba dokładnie sprawdzić, czy opłaca się w ogóle kupować lot, który kosztuje kilkaset złotych taniej, niż zwykle. Bo może okazać się, że po zsumowaniu ceny biletu z, dajmy na to, Mediolanu do Chile i ceny dojazdu do Mediolanu, otrzymamy cenę wygodnego połączenia z Polski. Oczywiście, czasem okazja jest doskonała i pozwala zwiedzić jedno miejsce więcej - gdy leciałem do Brazylii, wylot miałem z Lizbony, a powrót do Frankfurtu. Za stówkę dokupiłem lot do Lizbony dwa dni przed lotem do Ameryki Południowej i cieszyłem się dodatkowo zwiedzaniem stolicy Portugalii.

I uwaga na jeszcze jedną rzecz - loty międzykontynentalne odbywają się prawie zawsze z głównych lotnisk danego miasta, a nie budżetowych, czyli tych, na które latają tanie linie. Jeśli masz kupiony bilet do USA z Oslo, to zapewne odbywa się on z lotniska Oslo-Gardermoen (50 km na północ od miasta), a z Polski Ryanairem czy Wizz Airem dolecisz na lotnisko Oslo Torp (120 km na południe od miasta). Czyli wszystko fajnie, ale do ceny transferu musisz doliczyć jeszcze przejazd między lotniskami, który w Norwegii zapewne będzie kosztował dużo więcej, niż dolot do Oslo. Warto o tym pamiętać i zawsze sprawdzać kody lotnisk.

Sprawdź pogodę na miejscu!

Tak, niektórzy specjalnie mogą chcieć lecieć gdzieś poza sezonem, by uniknąć tłumów turystów na miejscu. Ale często zdarza się, że kogoś czeka solidne rozczarowanie na miejscu - bo okazuje się, że na Bali nie jest tak, że cały rok non-stop świeci słońce, a występuje również pora deszczowa, podczas której nie warto wychylać nosa poza pokój.

Oczywiście może trochę przesadzam, ale nieraz widziałem promocje na loty w różne egzotyczne miejsca, jak wspomniana Indonezja, na niekorzystny okres. I skuszeni niską ceną kupujemy bilety, by w styczniu poupajać się gorącym słońcem, a tu okazuje się, że dzień w dzień pada, i to naprawdę porządnie.

Jeśli ktoś wie, na co się pisze, i świadomie korzysta z promocji, to OK. Gorzej, jak po prostu masz się wielce rozczarować, i cały urlop w plecy.

Doczytaj informacje na temat bagażu i innych kosztów

To, że w Ryanairze czy Wizz Airze bagaż rejestrowany musimy dokupić, jest zazwyczaj jasne. W tanich liniach, w lotach po Europie i okolicach dopłacać musimy praktycznie za wszystko - posiłek na pokładzie, wybranie miejsca, pierwszeństwo wejścia na pokład, i tak dalej. Ale takie praktyki w lotach międzykontynentalnych, w większych liniach?

Okazuje się, że tak też można trafić. Całkiem niedawno pojawiły się loty z Barcelony na Dominikanę, w fantastycznej cenie 774 zł za lot w dwie strony. Połączenie oferowane było przez całkowicie nowego przewoźnika Level. Cena dotyczyła najtańszego pakietu, w skład którego wchodził tylko i wyłącznie bagaż podręczny!

Dlatego warto zawsze poświęcić choć chwilę i rzucić okiem, co przewoźnik oferuje nam w cenie biletu.

Sprawdź ceny na miejscu

To też wydaje się dość oczywiste. Sprawdź ceny w kraju, do którego się wybierasz. I dużo lepiej jest zrobić to przed zakupem biletów lotniczych, które skusiły rewelacyjną ceną.

Standardem są tanie połączenia lotnicze do Szwecji czy Norwegii, ale i tak dużo lepiej dla portfela wyjdą wakacje choćby w Chorwacji, czy wielu innych europejskich państwach, gdzie wydamy dużo więcej na transport, ale życie jest o wiele tańsze. Gdy trafiłem bardzo tanie loty do Izraela, zrobiłem najpierw mały rekonesans, i spodziewałem się wysokich cen na miejscu. I tak przeżyłem lekki szok - nie spodziewałem się, że będzie aż tak drogo, mimo sprawdzenia wielu interesujących mnie rzeczy w internecie.

Ale to już wiadomo, że trzeba przygotować się na coś nowego, i mieć trochę zaskórniaków, gdyby okazało się, że trochę się przeliczyliśmy z kosztami. Jak to często na wakacjach bywa!

Powyższy wpis dotyczy przede wszystkim biletów, które uda się kupić naprawdę okazyjnie u różnych przewoźników, którzy zazwyczaj nie robią takich promocji (jak na przykład ostatnio loty Lufthansą za 200 euro do Meksyku), ale oczywiście tak samo można odnieść go do Ryanaira czy Wizz Aira. Tutaj przypomnę, że podobny wpis, dotyczący przede wszystkim budżetowych linii, opublikowałem jakiś czas temu tutaj - Pułapki tanich lotów.

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-06-07 17:11:40 | Ostatnio wołany: 2017-06-07 17:11:44



Lada chwila stąd wyjeżdżam - więc małe podsumowanie Islandii.

Link do znaleziska - zapraszam do wykopania

Na blogu (link na dole) znajdziecie też trochę zdjęć, poniżej treść :)

Islandia jest dużą, europejską wyspą, leżącą daleko na północy, nieopodal Europy. Między innymi tutaj spotykają się płyty tektoniczne – europejska i północnoamerykańska. Kiedyś zapomniana, biedna wyspa – teraz ugina się pod naporem turystów, którzy co roku przyjeżdżają tutaj w coraz większej liczbie. Do tego stopnia, że islandzki rząd zaczyna coś przebąkiwać o wprowadzeniu dodatkowych podatków, aby lekko przyhamować wzrost liczby ludzi odwiedzających wyspę…

Skąd ten nagły szał? Dlaczego ludzie walą drzwiami i oknami, byle tylko odwiedzić Islandię? Co takiego wspaniałego skrywa w sobie ta nieprzyjazna, zimna i wietrzna część Europy?

Gorące źródła, gejzery, wszechobecne baseny

Czasem trzeba uważać, gdzie stawia się stopy
Z racji szczególnego położenia, Islandię cechuje wysoka aktywność wulkaniczna. Jednym z jej efektów są wszechobecne gorące źródła – praktycznie wszędzie można znaleźć gorącą wodę występującą naturalnie, i to ona używana jest do ogrzewania domów czy kąpieli pod prysznicem. Wiele dzikich źródeł nadaje się także do kąpieli na łonie natury, wiele z nich jest publicznych i darmowych. Po prostu płynie sobie rzeka z wodą o temperaturze ~40 stopni, a ludzie z tego dobrodziejstwa korzystają.

W każdym większym miasteczku na Islandii na pewno znajdziemy też basen, a często również SPA – najpopularniejszym z nich zdecydowanie jest Blue Lagoon, położone w pobliżu stolicy i międzynarodowego lotniska. Według różnych rankingów zaliczane jest do TOP 10 SPA na świecie.

Islandzkie zwierzęta
Gatunków zwierząt na Islandii nie żyje zbyt wiele – na przykład jeśli chodzi o ssaki, to jeśli nie liczylibyśmy tych sprowadzonych przez człowieka, zostaną nam… 2 gatunki. Dwa. Lis polarny, oraz, czasem, niedźwiedź polarny. Oprócz tego trochę reniferów, bydło, i wszechobecne owce oraz kuce islandzkie. Ostatnie to gatunek konia wyhodowany na tej wyspie – można je spotkać po prostu przemierzając kraj – na pewno będą pasły się gdzieś nieopodal drogi. Jest ich bardzo wiele i zazwyczaj są bardzo pozytywnie nastawione do człowieka – wielką frajdą jest móc je pogłaskać, ale uwaga! Nie można ich karmić!

Najliczniejszą grupą zwierząt na wyspie są zdecydowanie ptaki, których występuje tutaj ponad 100 różnych gatunków. Najpopularniejszym jest chyba maskonur – sympatyczne, małe stworzenie z kolorowym dziobem jest nieoficjalnym symbolem Islandii.

Oprócz tego bardzo łatwo spotkać również morskie stwory – Islandia położona jest w końcu na Oceanie Atlantyckim. Bardzo popularne są wycieczki, gdzie wypływa się łodzią w ocean, by szukać największych mieszkańców wodnego świata – wielorybów (więcej tutaj). Wiele zależy od szczęścia, ale czasem można zobaczyć naprawdę wiele morskich stworzeń, a najwięksi szczęśliwcy trafiają nawet na Płetwala Błękitnego czy Orkę!

Fantastyczna zorza polarna
Islandia leży blisko koła podbiegunowego. Dzięki temu latem dni są bardzo długie – w najdłuższe dni słońce jest nad horyzontem ponad 20 godzin na dobę, czyli non stop jest bardzo jasno. Za to zimą ledwo na chwilę rozświetla czerń nieba – przez kilka miesięcy wyspa spowita jest w mroku. Ma to bardzo wiele wad, ale jeden, ogromny plus – dzięki położeniu na dalekiej północy bardzo często można doświadczyć fantastycznego zjawiska – zorzy polarnej. Więcej na temat zorzy do poczytania w tym wpisie, a teraz niech przemówią zdjęcia:

Reykjavik – najbardziej wysunięta na północ stolica świata
Port, kolorowe domki, trochę zabytków, dobre restauracje i masa turystów. No i ta niebotyczna liczba mieszkańców… Połowa Katowic – mniej więcej tyle ludzi mieszka w stolicy Islandii. To wszystko sprawia, że Reykjavik jednocześnie ma klimat małego miasteczka portowego, trochę europejskiej stolicy, i trochę zwykłego, średniego miasteczka turystycznego – a to wszystko ze szczyptą lubianego przeze mnie, skandynawskiego klimatu.

Jeśli chodzi o zwiedzanie – trochę nuda, wszystko można obskoczyć w kilka godzin. Ale przebywanie w tym mieście, takie bez spiny i zwiedzania – zwykły spacer, obiad, małe zakupy – do tego Reykjavik nadaje się idealnie. Miły oddech po wiecznie zatłoczonym Amsterdamie czy Paryżu.

Wodospady… Masa wodospadów!
Nikt nie wie, ile naprawdę na Islandii ich jest. A są naprawdę różnorakie – wysokie i naprawdę cienkie, niskie i potężne, malutkie i takie, które mogłyby zasilać całe miasta. Wodospadów na Islandii jest całe mnóstwo, i część z nich robi naprawdę niesamowite wrażenie. Jak chociażby najpotężniejszy wodospad na wyspie – Gullfoss. Na początku XX miał zostać wykorzystany do budowy elektrowni – w ciągu każdej sekundy przelewają się przez niego niesamowite ilości wody. Budowa nie doszła do skutku, ale nie bardzo wiadomo dlaczego. Są dwie wersje – pierwsza mówi, że do budowy nie dopuścili mieszkańcy, którzy chcieli chronić przyrodę. Druga – że po prostu brakowało pieniędzy. Popularniejsza jest oczywiście ta pierwsza.

Góry i wulkany
W 2010 roku cały świat usłyszał o Islandii, gdy Eyjafjallajökull swoją erupcją postanowił zablokować cały ruch lotniczy w Europie i dużej części świata. Teraz cała Islandia czeka, aż ujawni się dużo większa siostra tego wulkanu – Hekla. Ma „wybuchnąć w każdej chwili” już co najmniej od kilku lat, a w międzyczasie codziennie pojawiają się na niej wycieczki, oraz latają nad nią samoloty z pasażerami.

Aktywne wulkany. Wygasłe wulkany. Lodowce. I góry. Wszystko to daje naprawdę niesamowite widoki.

Islandzkie góry może nie należą do najwyższych, bo największy szczyt tego kraju znajduje się niżej nad poziomem morza, niż nasze rodzime Rysy, ale naprawdę potrafią zrobić wrażenie. I wiele zabawy – dołóżmy do tego fakt, że ponad 10% powierzchni kraju pokrywa lodowiec… Wielka gratka dla amatorów trekkingu.

Wszechobecna… pustka
Tak, jeśli szukasz samotności, odrobiny prywatności – to na pewno dobrze trafiłeś. Na Islandii mieszka trochę ponad 300 000 osób, z czego 2/3 w Reykjaviku i jego okolicach. A powierzchnia wyspy to ponad 100 000 kilometrów kwadratowych, czyli około 1/3 powierzchni naszego kraju. Zostaje bardzo, ale to bardzo dużo miejsca, które po prostu nie jest zagospodarowane w żaden sposób – tylko przez naturę.

Oczywiście są miejsca, w których tłoczno jest praktycznie zawsze. Główne ośrodki turystyczne, główne atrakcje jak Geysir, popularne wodospady, Reykjavik, czarne plaże – tutaj bardzo często spotkamy turystów, najczęściej w grupach, i to w nadprogramowej liczbie.

Ale bardzo łatwo jest uciec od tego tłoku. Warto tu wspomnieć, że wokół wyspy biegnie elegancka, asfaltowa droga nr 1, która ma około 1500 km długości. Ale przez środek kraju przebiegają również mniej popularne drogi, które zimą są zamykane. Często po prostu nie mają asfaltu, i aby się nimi poruszać, wymagany jest samochód z napędem na cztery koła – inaczej wyprawa może skończyć się naprawdę nieciekawie. Na Islandii bardzo łatwo jest zostać sam na sam z przyrodą.

Tanie loty – Islandia coraz bardziej przystępna cenowo
Lata temu przeglądałem różne fora w internecie i natrafiłem na niemożliwą dla mnie wtedy ciekawostkę – Polacy są największą mniejszością narodową na Islandii! Nie wierzyłem, zwłaszcza gdy doczytałem, że dodatkowo Islandczycy uwielbiają Prince Polo. Dla mnie szok – skąd w takim kraju tylu Polaków? Zacząłem czytać, oglądać zdjęcia i rozumieć. Pięknie. Wietrznie, zimno, nieprzyjaźnie, ale naprawdę pięknie, tak dziewiczo. Zapragnąłem tam pojechać, ale sprawdziłem ceny biletów i szybko zwątpiłem. Były kosmiczne, a ja byłem młody (hehe), i szybko zapomniałem.

Ale pomysł gdzieś tam powoli kiełkował… i co mamy teraz? Luksus! Tanie loty z kilku polskich miast, gdzie jeśli naprawdę się postaramy, to bilet można kupić już za 200 zł w dwie strony. Kiedyś? 2-3 tysiące, liniami Icelandair. Jest różnica? Jasne, że jest. Ceny usług na miejscu na pierwszy rzut oka też mogą odrzucać, ale jak się trochę pokombinuje, to Islandia naprawdę robi się w miarę przystępna, i nie trzeba wydać majątku życia, by zwiedzić ten kraj.

Warto, naprawdę warto. Zwiedzanie Islandii na pewno jest aktywnym wypoczynkiem – nie wystarczy tutaj leżenie na plaży. Które w sumie jest praktycznie niemożliwe – mamy czerwiec, a ja wciąż chodzę na miejscu w kurtce, i najprawdopodobniej w ogóle się to nie zmieni, poza pojedynczymi dniami, gdy wiatr na chwilę ustanie, a słońce wyjdzie zza chmur.

Warto dla wspaniałej przyrody. Niby ubogiej fauny i flory, a jednak fantastycznej i zachwycającej. Dla fantastycznych produktów natury – szczytów, wodospadów, formacji skalnych, gorących źródeł i wszystkich atrakcji wymienionych wyżej.

I najlepiej przylecieć samemu, wynająć samochód i ruszyć w trasę, zamiast gnieść się w grupie z przewodnikiem. Tak najlepiej można poczuć klimat tej wspaniałej, mroźnej, nieprzyjaznej i wyludnionej wyspy.

Link do wpisu ze zdjęciami

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-06-02 15:14:17 | Ostatnio wołany: 2017-06-02 15:14:44



Dziś poradnik z dokładnymi opisami, jak korzystać z pewnych wyszukiwarek biletów lotniczych. Mam nadzieję, że się przyda, i nie znacie jeszcze wszystkich ciekawych funkcji :) Również proszę o wykopanie:

https://www.wykop.pl/link/3768585/bilety-lotnicze-wyszukiwarki-ich-plusy-minusy-i-dodatkowe-funkcje/ i zapraszam do lektury:

Wszyscy chcemy kupować jak najtańsze bilety lotnicze, a jakoś przecież trzeba ich szukać. Dzisiaj omówimy kilka najpopularniejszych i najlepszych wyszukiwarek, które dzięki swoim rozległym funkcjom pomagają szukać jak najlepiej, najwygodniej i najtaniej. I teraz uwaga – omawiam serwisy, z których korzystam. Jeśli coś jest popularne, ale tego nie używam – nie pisałem o tym, ponieważ mija się to z celem. Zaczynamy od mojego ulubieńca – AzAir!

AzAir (www.azair.eu)

AzAir jest moją ulubioną wyszukiwarką połączeń lotniczych – ze względu na wiele plusów. Pozwala nam wyszukać wszystkie dostępne połączenia z danego miejsca, sortując po cenie – bez podawania miejsca docelowego. Czyli uznajesz, że masz dużo czasu w danym terminie, nie masz pomysłu – zdajesz się na najtańsze bilety lotnicze. Za pomocą azair można bardzo dokładnie określić, co chce się znaleźć – posiada wiele ustawień, można ustawić nawet, czy chcemy nocować na lotnisku, w jakie dni tygodnia pasuje nam wylot itp. itd. Oprócz tego chyba najważniejsza cecha tej wyszukiwarki – ceny w większości przypadków są aktualne. Zmorą wielu pośredników jest to, że ceny biletów mogą być już od tygodnia inne niż te w wynikach wyszukiwania. Na stronie azair jest z tym dużo dużo lepiej, do tego po kliknięciu w wynik wyszukiwania od razu sprawdzi nam, czy cena jest aktualna, jeśli nie, pokaże bieżącą.

Główna strona azair.eu wygląda tak, jak powyżej – nie są to może szczyty estetyki, ale grunt, że działa dobrze. Na początku wybieramy, czy szukamy lotu w jedną stronę czy dwie (1), następnie podajemy miejsce wylotu i lądowania (2). Co ciekawe, nie musimy ograniczać się do jednego miasta czy lotniska, ale możemy wybrać np. cały kraj (jak Polska czy Niemcy), albo region – Wyspy Kanaryjskie, czy Wybrzeże Morza Śródziemnego. Bardzo ułatwia to szukanie miejsca na wakacje, gdy po prostu zależy nam, by było ciepło. Kolejne przydatne opcje – (3) – dodaj lotniska w pobliżu – przydatne, gdy chcemy lecieć z Polski, obojętnie z jakiego miasta, ale oprócz tego interesują nas wyloty np. z Wilna, Berlina czy Pragi, oraz opcja (4) – zabierz mnie gdziekolwiek. Pozwala znaleźć loty w dowolne miejsce na świecie w danym okresie. Przydatna, gdy nie mamy pomysłu, dokąd polecieć, a mogą trafić się perełki.

W punkcie 5 możemy wybrać, kiedy chcemy lecieć. Opcja pierwsza to po prostu określenie, w jakim czasie chcemy polecieć i na jak długo. Na przykład: interesuje nas lot w okresie wakacyjnym, od lipca do sierpnia, ale chcemy zostać na miejscu około 10 dni. Wybieramy w kalendarzu daty od 01.07 do 31.08, suwakami ustawiamy zakres 9-11, i ujrzymy wszystkie loty w danym okresie, na 9 do 11 dni, w kolejności od najtańszych. W przypadku lotu w jedną stronę po prostu zaznaczamy w pierwszym kalendarzu kiedy najwcześniej chcemy wylecieć, a w drugim, kiedy najpóźniej – system będzie szukał lotu pomiędzy tymi datami. Druga opcja – określamy dokładnie dni, kiedy interesują nas loty. Proste.

Mały obszar niżej (7) pozwala nam określić dodatkowe ustawienia – liczba podróżnych, maksymalna liczba przesiadek (można ustawić również 0), i to, czy chcemy nocować na lotnisku w przypadku przesiadki (zazwyczaj dłuższa podróż, ale za to tańsze bilety). Ustawiamy również walutę, w jakiej chcemy zobaczyć ceny.

Kolejny obszar (6) to Zaawansowane parametry wyszukiwania, który pozwoli nam określić parę dodatkowych rzeczy. Ja zazwyczaj w ogóle nie korzystam z tej zakładki, ale warto rzucić okiem na to, co tam znajdziemy:

Możemy podać, jakie dokładnie dni tygodnia nas interesują, jeśli chodzi o loty. Kolejny podpunkt, powrót, potrafi znacząco pomóc w obniżeniu ceny biletu. Jeśli odhaczymy oba podpunkty, i szukamy dowolnego lotu z Polski, azair może znaleźć nam połączenie np. Wrocław – Oslo i powrót Oslo – Warszawa, w zależności od tego, co podamy jako miejsca startu i docelowe. Jeśli nie przeszkadza Ci przemieszczanie się po kraju i zmiany lotnisk – śmiało odznaczaj! Do tego parę opcji z ustawieniem przesiadek, jak maksymalna długość czasu na przesiadkę, zmiany lotnisk itp.

Jedynym minusem AzAira jest chyba tylko liczba linii lotniczych – wyszukuje w bazie około 100 firm. Niektóre wyszukiwarki mają ich znacznie więcej, ale jeśli szukamy lotów np. tylko po Europie, to śmiało tylko i wyłącznie AzAir, a i do lotów międzykontynentalnych nadaje się świetnie. Nieraz właśnie tutaj znalazłem loty z Europy do USA poniżej 1000 zł w dwie strony. Jestem fanem i polecam z całego serca!

Skyscanner (www.skyscanner.pl)

Kolejne narzędzie, przy którym nieraz się rozmarzyłem. Ale o tym zaraz. Skyscanner jest jedną z najpopularniejszych wyszukiwarek połączeń lotniczych. Ma ogromną bazę danych, wiele, bardzo wiele linii lotniczych, ale jeden zasadniczy minus. Rzadko aktualizuje ceny połączeń. Zdarzyło mi się kilka razy bardzo podekscytować biletem jaki znalazłem, ale po kilku kliknięciach dalej okazywało się, że cena jest dużo wyższa niż na początku.

(1) Wybieramy po prostu, czy chcemy lecieć w jedną stronę czy w dwie, do tego mamy opcję multi-city – podajemy po kolei miejsca, które nas interesują. W kolejnym miejscu (2) wpisujemy miejsca wylotu i lądowania (tutaj również można wybrać dokładne lotnisko, miasto lub całe państwo). Za to punkt 3… To moja ulubiona opcja tej wyszukiwarki. Jeśli chodzi o daty lotów – możemy podać dokładne daty, kiedy interesują nas loty. Możemy również wybrać opcję „Cały Miesiąc”, a tam dodatkowy przycisk – Najtańszy miesiąc! I już, szukamy najtańszych biletów na karaiby! Brak tutaj za to określenia chociaż mniej więcej, jak długą podróż chcielibyśmy odbyć, ale nie można mieć wszystkiego.

Dodatkowo, Skyscanner ma nową opcję znaną z Google Flights – teraz wyświetla mapę z połączeniami. Wystarczy wybrać, skąd chcemy lecieć, i na mapie aktualizują się kropki z połączeniami. Po najechaniu na dany punkt wyświetla nam się cena i szczegóły dotyczące lotów.

Momondo (www.momondo.pl)

Kolejna, bardzo dobra wyszukiwarka połączeń – to tutaj właśnie kupowałem np. bilety do Ameryki Południowej za lekko ponad 800 zł. W wielu rankingach, jakie przeglądałem, właśnie Momondo wygrywało jako wyszukiwarka z najtańszymi połączeniami. Autorzy rankingów porównywali dokładnie te same loty w różnych narzędziach do wyszukiwania, i średnio na Momondo było najtaniej – warto mieć to w pamięci.

Tutaj okienko wyszukiwania może wydawać się dość ubogie, ale świetne narzędzie dostaniemy, gdy określimy już mniej więcej to, co nas interesuje. Momondo dzieli loty na najtańsze, najszybsze i najlepiej dopasowane (czyli kolejno najważniejszymi czynnikami są: cena, jakość (szybkość), stosunek ceny do jakości). Po lewej stronie wyników wyszukiwania możemy dostosować dodatkowe parametry – zaznaczyć/odhaczyć lotniska wylotu, przylotu i przesiadek, wybrać linie lotnicze itp. itd., a na górze mamy dostęp do kalendarza, który pokazuje ceny lotów w innych dniach.

Świetne narzędzie.

Kayak (www.kayak.pl)

Kolejna potężna firma, miejsce, gdzie można szukać lotów, hoteli, samochodów, pakietów… ale wróćmy do latania. Na początku wita nas bardzo proste okno wyszukiwania, ale od razu pomaga nam w znalezieniu dobrego połączenia. Gdy chcemy wybrać daty lotów, w widocznych kalendarzach niektóre dni zaznaczone są zieloną kropką. Zielona kropka oznacza, że w tym dniu cena lotu jest korzystna w porównaniu do innych – i to rzeczywiście działa.

Po przejściu do wyników wyszukiwania ukazuje nam się coś w tym stylu:

To, co rzuca się w oczy w odróżnieniu od innych stron, to porada w lewym górnym rogu, czy warto bilet kupować już teraz, czy lepiej poczekać, bo ceny mogą spaść. Powiem szczerze, że nie do końca wiem, czy to działa, czy to prosty trik by namówić Cię do kupna biletu jak najszybciej, bo nie korzystałem z tych podpowiedzi. Ale internet mówi, że korzystają z historii cen na danej trasie, i że rzeczywiście przewidywania co do ceny biletu (czy jeszcze spadnie, czy urośnie) często się sprawdzają. Po lewej stronie od wyników znajdziemy filtry podobne jak na Momondo, a w samych wynikach wyszukiwania możemy sobie wybrać, u jakiego pośrednika chcemy kupić bilet (zazwyczaj najtańszego).

Inne, warte uwagi narzędzia
Samolotem Taniej (www.samolotemtaniej.pl)
Bardzo przyjemna dla oka strona – wszystko jest poukładane bardzo prosto, bez zbędnych wyszukiwań. Wybieramy, skąd interesują nas loty (lub dokąd), następnie wszystko ukazuje nam się w formie eleganckiej tabelki, a później kalendarza z cenami. Chciałem dokładniej opisać tę stronę, ale aktualnie jest zamknięta – trwa naprawa awarii. Mam nadzieję, że nie potrwa długo.

Matrix ITA (www.matrix.itasoftware.com)
Narzędzie od Google, które nie pozwala kupować biletów, a jedynie wyszukiwać połączenia. Znajdziemy tam bardzo dużo ustawień dotyczących wyszukiwania, a, co najważniejsze, gdy już znajdziemy interesujący nas lot, możemy podejrzeć wiele informacji. Na przykład co składa się na jego cenę (podatki, opłaty paliwowe itp.). Po znalezieniu lotu wystarczy wybrać odpowiednie daty u jednego z OTA (Online Travel Agency – np. Kayak czy Momondo) i zakupić bilet.

Dzisiejsze promocje
To już zakładka z mojej strony. Tutaj znajdziecie tabelkę, która pokazuje 10 najtańszych lotów z Polski do danego kraju + dodatkowo dla chętnych 10 aktualnie najtańszych lotów z Berlina. Wyniki aktualizowane są raz dziennie, w nocy.

I to w sumie… tyle. Domyślam się, że ktoś może mnie zaraz zaatakować, że „przecież brakuje super wyszukiwarki XYZ!”, ale to nie o to tutaj chodzi. Gdybym chciał opisać każde narzędzie w internecie do wyszukiwania lotów, nie skończyłbym pisać, a już pojawiłoby się 100 następnych. Wybrane przeze mnie powyżej łączą szereg funkcji, na których najbardziej mi zależy, a każda z nich ma coś, czego nie mają inne. I według mnie ten pakiet jak najbardziej wystarczy.

Chyba, że macie jakieś świetne narzędzie, którego nie znam? W takim razie chętnie się o nim dowiem. Powodzenia w szukaniu!

Link do wpisu

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-05-27 11:56:22 | Ostatnio wołany: 2017-05-27 11:56:27


Małe usprawnienie na stronie http://zbigniewwu.pl/dzisiejsze-promocje/ od dzisiaj, jeśli bilet Wam podpasuje, wystarczy, że klikniecie w nazwę przewoźnika i przekieruje Was od razu na stronę, gdzie możecie kupić bilet. W końcu miałem chwilę, żeby podpiąć taką funkcjonalność, mam nadzieję, że się przyda i ułatwi kupno biletów :)
--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-04-17 11:21:28 | Ostatnio wołany: 2017-04-17 11:22:35



Mirki, na stronie http://zbigniewwu.pl/dzisiejsze-promocje/ uruchomiłem dziś cztery nowe kierunki - prosiliście o Bułgarię, więc jest, do tego Cypr, Grecja oraz Holandia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Wciąż myślę jak to wszystko rozwinąć bardziej, mam parę pomysłów, powoli staram się pracować. A tymczasem możecie korzystać z tego, co jest :)

Jak tylko będziecie chcieli jakieś nowe kierunki, nowe pomysły i funkcjonalności - piszcie śmiało na priv, wszystko biorę pod uwagę.

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-04-09 09:23:01 | Ostatnio wołany: 2017-04-09 09:23:56



Na dziś przygotowałem nowy wpis - bardziej uniwersalny, ale również z pomysłami na tanią podróż. Proszę o pomoc w wykopaniu znaleziska:

http://www.wykop.pl/link/3687747/pomysly-na-wyjazd-za-granice-do-500-zl-londyn-paryz-budapeszt-i-inne/

Ale oczywiście cały tekst dostępny na Mirko :) Zapraszam do czytania!

Długo zastanawiałem się, w jaką formę ubrać ten wpis. Chcę, aby był jak najbardziej ogólny – i wciąż aktualny za tydzień, miesiąc czy kwartał, więc podanie konkretnych cen lotów i hoteli odpada – już jutro wszystko mogłoby się obrócić o 180 stopni. Ale zauważyłem już jakiś czas temu, że na pewne kierunki cena biletów zazwyczaj się nie zmienia – zawsze w jakimś terminie można kupić bilety w naprawdę dobrej cenie. Czasem ze sporym wyprzedzeniem, a czasem nawet i tydzień przed wyjazdem.

Wpis ten nie jest złotą receptą na wiecznie tanie wczasy, ale postanowiłem zawrzeć w nim:

cenę, za jaką można spokojnie nabyć bilety w danym kierunku,
+/- cenę za sensowny nocleg dla dwóch osób w danym miejscu,
ewentualne koszty transportu między lotniskiem a miejscem docelowym.
Nie zawsze będzie to weekend, nie zawsze uda się zarezerwować hotel i loty w danym terminie, bo akurat tutaj mogę wziąć wolne. Tanie podróże mają to do siebie, że trzeba być czasem choć trochę elastycznym – ale jeśli zawsze marzyłeś o odwiedzeniu Paryża, nie masz na to fortuny, ale chwilę czasu by poszukać odpowiednich rezerwacji, to na pewno udzielę Ci kilku sensownych wskazówek. Od razu dodam, że ** biorę pod uwagę koszty transportu oraz noclegu ** – wyżywienie to bardzo indywidualna sprawa, jeden woli zjeść na mieście, a drugi ugotuje sobie w kuchni hotelowej. To pozostawiam Wam. No to ruszamy!

Na początek Litwa – Wilno!
I dawne polskie, piękne miasto – Wilno. Jak się tam dostaniemy? Najlepszym wyjściem (jeśli nie chcesz jechać własnym samochodem) wydaje się być transport Polskim Busem – autobus jedzie 9 godzin z Warszawy, dostępne są również kursy nocne. Bilety na weekend spokojnie kupimy w cenie 130 zł w dwie strony za osobę, w tygodniu wychodzi jeszcze taniej. Noclegi? Prywatne, ładne, zadbane pokoje już od 50 zł/os. za noc, więc z budżetu 500 zł przy weekendowym wyjeździe zostanie jeszcze naprawdę sporo gotówki. 3-gwiazdkowe hotele kosztują 300-400 zł za weekend dla dwóch osób – więc za 500-600 zł otrzymamy weekend dla dwóch osób w Wilnie w bardzo miłych warunkach.

Ja sam na Litwie jeszcze nie byłem, ale mogę tutaj polecić świeżą relację jednego z blogerów, który świetnie wylicza przykładowe koszty wizyty w stolicy Litwy – http://roadtripbus.pl/ile-kosztuje-weekend-w-wilnie/.

Big Ben, London Eye, Wimbledon – witamy w Londynie
Stolicę Wielkiej Brytanii zawsze warto odwiedzić. Umożliwiają nam to przede wszystkim Wizz Air oraz Ryanair, które pozwalają spokojnie kupić bilety z Polski od 80 zł – na potrzeby wpisu i uśredniając przyjmijmy, że zapłacimy około 150 zł za osobę. Wylot możliwy jest z wielu miast Polski, tylko Wizz Air ląduje na lotnisku London Luton, a Ryanair London Stansted. Do przelotu należy doliczyć koszty transportu między lotniskiem a miastem. Dla obydwu polecam przede wszystkim busy National Express, gdzie bilety w dwie strony możemy kupić już za 10 funtów. Dodajemy w takim razie 60 zł.

Od 150 zł za noc znajdziemy noclegi dla dwóch osób na AirBnb, a za 250 zł na booking.com spokojnie znajdziemy już apartament dla dwóch osób z oceną w okolicach 8.0, czyli nie będziemy musieli się martwić tym, co zastaniemy na miejscu.

Do tego wszystkiego należy doliczyć koszty poruszania się po mieście – wyniosą nas ok. 12 funtów, czyli 60 zł. Sumując, powinniśmy śmiało zmieścić się w 500 zł za osobę, z transportem do Londynu, na miejscu i noclegami.

Warto dodać, że ja zazwyczaj latałem do Londynu w styczniu. Kupowałem bilety 2-3 miesiące wcześniej, wylot z Wrocławia, korzystałem zarówno z Ryanaira jak i Wizz Aira, i zawsze płaciłem mniej, niż 100 zł.

Tutaj znajdziecie ciekawy, turystyczny londyński przewodnik.

Wieża Eiffla i Katedra Notre Dame – lecimy do Paryża
Założenie przyjmuję podobne jak w przypadku Londynu – ok. 150 zł na lot w dwie strony, bilety można kupić spokojnie z Wrocławia, Krakowa, Poznania czy Modlina. Transport z lotniska (do miasta mamy jakieś 80 km) to również kolejny wydatek, ale można zapłacić już 20 euro w dwie strony – tu polecam http://parisbeauvaistransfert.com/ – aktualnie strona w przebudowie, ale można bilety kupić u kierowcy i będą w tej samej cenie.

Kwestia noclegu – jest odrobinę taniej niż w Londynie, już za 200 zł za osobę zabukujemy hotel na weekend.

Transport po mieście – tutaj wszelkie informacje na temat transportu publicznego. Za 50 zł dostaniemy bilet całodzienny na komunikację miejską, ewentualnie za ~85 zł bilet dwudniowy.

A pod tym linkiem znajdziecie moją relację z wizyty w stolicy Francji.

Stolica Węgier – dumny Budapeszt
Do Budapesztu są tanie loty – lata chociażby Wizz Air. Ale na pewno najtańszym środkiem transportu okaże się Polski Bus, który jeździ do stolicy Węgier m. in. z Krakowa. Żadnym problemem nie jest zarezerwowanie biletów w dwie strony w cenie około 100 złotych.

Po szoku cenowym we Francji i Wielkiej Brytanii wracamy do poziomu bardziej litewskiego . Weekendowe noclegi w hotelu 3-gwiazdkowym z naprawdę dobrą oceną to wydatek rzędu 300 zł dla dwóch osób.

24 godzinny bilet na komunikację miejską kosztuje około 22 zł, tutaj znajdziecie więcej informacji na ten temat.

Biorąc pod uwagę powyższe – za 300 złotych dostaniemy transport do Budapesztu, z powrotem oraz na miejscu i komfortowy nocleg w hotelu. Do tego doliczmy piękne widoki w stolicy Węgier i przepis na udany weekend gotowy!

Tutaj znajdziecie przykładowy filmik ze zwiedzania Budapesztu.

Inne miejsca – gdzie jeszcze jechać?
Praga, Czechy
Na pewno warta dodania do tego zestawienia. Po pierwsze, stolica Czech jest piękna i jest blisko. Dojedziemy tanio samochodem, oraz Polskim Busem z Wrocławia czy Warszawy. Ceny podobne do Polskich, w turystycznych punktach oczywiście trochę drożej.

Berlin, Niemcy
Stolica naszego zachodniego sąsiada również z pewnością jest warta zobaczenia – ja kiedyś pojechałem z Katowic i z powrotem za 2 zł korzystając z promocji Polskiego Busa. Oprócz tak absurdalnych przypadków – można kupić bilety w dobrej cenie, a zwykłe ceny też nie szokują i są jak najbardziej przystępne. Nocleg na miejscu standardowo przez booking czy airbnb. W Niemczech jest dużo taniej w porównaniu do Anglii czy Francji.

Norwegia i Szwecja
Tutaj tanie loty znajdziemy praktycznie zawsze i w prawie każdym terminie – loty na półwysep skandynawski są absurdalnie tanie. Gorzej z cenami na miejscu. Jeśli jednak chcecie wybrać się do krajów Wikingów, polecam wybrać się większą paczką znajomych – przy wynajęciu domków letniskowych i 4- lub 6-osobowej ekipie koszty na głowę potrafią znacząco zmaleć – do akceptowalnego poziomu. No i na miejscu wynająć samochód.

Włochy (Bergamo, Mediolan)
Włochy również są dość drogim państwem, ale możemy znaleźć naprawdę okazyjne ceny lotów do Bergamo (miasto niedaleko Mediolanu) czy do Rzymu, czasem nawet w południowe rejony półwyspu. Grunt to znaleźć nocleg w korzystnej cenie – najlepiej szukać ze sporym wyprzedzeniem, ale da się znaleźć korzystne okazje i zmieścić w naprawdę fajnym budżecie.

Jeśli chodzi o miejsca, gdzie regularnie możemy trafić tanie bilety – to chyba tyle. W tym podsumowaniu chciałem zebrać parę przydatnych informacji o danych kierunkach i przede wszystkim pokazać, że się da. Da się polecieć i tanio zwiedzić nawet tak drogie miejsca jak Londyn czy Paryż, tylko trzeba mieć trochę cierpliwości, i przeboleć fakt, że z lotniska trzeba jeszcze trochę dojechać, a w hotelu nie rozwiną przed nami czerwonego dywanu.

Pamiętaj o przydatnych narzędziach:

- Aktualne promocje lotnicze
- Wakacyjni Piraci
- Noclegi: Airbnb, Booking.com
- Transport: Ryanair, Wizz Air, Polski Bus

I oczywiście powracaj na bloga! Do zobaczenia w trasie!

Link do wpisu na stronie

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-04-04 20:10:32 | Ostatnio wołany: 2017-04-04 20:13:30



Przygotowałem na dziś zestaw pakietów - zapraszam do przeglądania, mamy Barcelonę, Gruzję oraz Maltę!

Jesienny wypoczynek w ciepłej Barcelonie z Wrocławia!

Tydzień w Barcelonie w październiku - historycznie ponad 20 stopni celsjusza w dzień, czyli okres w sam raz, by uniknąć palącego słońca, a cieszyć się przyjemną temperaturą, gdy w Polsce zaczyna się już naprawdę chłodna jesień.

Specjalnie wybrałem trochę droższy hotel, by ten czas spędzić w naprawdę dobrych warunkach.

Loty już za 237 zł z Wrocławia do Girony:

Wrocław - Girona 18-10-2017
Girona - Wrocław 25-10-2017

Nocleg dla dwóch osób w cenie 1314 zł:

Link do hotelu na booking.com

W sumie 894 zł za osobę, dodatkowo trzeba doliczyć transport z Girony do Barcelony.

Kwietniowy urlop w Gruzji:

Zacznijmy od lotów - przelot na trasie Katowice - Kutaisi - Katowice już za 319 zł/os., a przy zakupie jednocześnie członkostwa WDC i dwóch osobach może wyjść jeszcze taniej, a w pakiecie członkostwo na rok.

Przeloty:

Katowice - Kutaisi 12-04-2017
Kutaisi - Katowice 20-04-2017

Przykładowy nocleg w Tbilisi, przy czym przy wizycie w Gruzji nie polecałbym zatrzymywać się w jednym miejscu - jest tak tanio, że śmiało można zwiedzić cały kraj, i spokojnie znaleźć dobry nocleg w dobrych warunkach za naprawdę małe pieniądze, wystarczy przejrzeć booking czy airbnb. Przykładowy nocleg:

Link do hotelu na booking.com

457 zł za dwie osoby przy ocenie 8,8/10, więc fantastycznie.

Gruzję z czystym sumieniem polecam każdemu, dosłownie każdemu. Podsumowanie:

548 zł za osobę za 8 noclegów w Gruzji i przeloty! Do tego śmiesznie niskie ceny transportu między miastami i mamy świetne wakacje w dobrej cenie.

3 noce na Malcie w maju z Wrocławia:

Zaczniemy od przelotów - Ryanair z Wrocławia:

28-05-2017 Wrocław - Malta
31-05-2017 Malta - Wrocław

w cenie 276 zł za osobę. Przykładowo za 23 złote drożej możemy polecieć na tydzień, w termini 08-05 - 15-05 z Poznania :)

Do tego nocleg, stówka z groszami za noc za 2 osoby:

Link do hotelu na booking.com

i można lecieć. Wychodzi 467 zł za osobę za szybki urlop, jeżeli go przedłużymy do np. tygodnia cena za dzień wyjdzie dużo korzystniejsza.

Dorzuciłbym listę tanich lotów, ale codziennie zaktualizowaną możecie znaleźć pod adresem http://zbigniewwu.pl/dzisiejsze-promocje/, więc nie ma sensu dublować informacji. Chyba, że Mirko bardzo tego chce, to dajcie znać ;) Pozdrawiam!

Jak macie jakieś pomysły, jak mogą wyglądać kolejne wpisy - dajcie znać, chętnie posłucham. Na razie po prostu wykorzystuję najtańsze loty i szukam odpowiedniego noclegu do dat ( ͡° ͜ʖ ͡°) Będę czekał na Wasze sugestie ;)

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-03-23 19:38:08 | Ostatnio wołany: 2017-03-23 19:44:42



Dawno nie było pakietów, więc na dziś 3 szybkie kombinacje: Gran Canaria w styczniu 2018, Eilat (Izrael) w grudniu tego roku oraz 3 noce w Londynie w maju 2017. Klasycznie, zapraszam na fanpage oraz do obserwowania tagu #zwtravel ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Średnia temperatura w dzień w styczniu na Gran Canarii to 24 stopnie (18 w nocy), więc jest to doskonałe miejsce na ucieczkę od zimowej, styczniowej aury.

Wylot i powrót na lotnisko Berlin SXF już za 77,98 euro:

Link do strony Ryainaira

Nocleg przy dwóch osobach:

Link do bookingu

100 metrów od plaży, prywatna łazienka, dobra ocena na bookingu.

Nocleg przy czterech osobach:

Link do bookingu

Również przy plaży, jeszcze wyższa ocena na booking.com, do tego wychodzi dużo taniej, niż lecąc w 4 osoby.

Podsumowanie:

- 332,19 zł za loty za osobę
- 719 zł / 1048 zł za nocleg (w zależności czy 2 czy 4 osoby)

691 / 594 zł za osobę za przelot i 7 noclegów na Gran Canarii w styczniu!

-----------------------------------------------------

Morze Czerwone, Izrael - gorący odpoczynek w grudniu

Przeloty: Warszawa - Eilat (Ovda) - Warszawa:

Link do strony Wizz Air

258 zł za osobę (z WDC już 168 zł/os.).

Noclegi:

Link do bookingu

1109 zł za 7 noclegów dla dwóch osób.

Podsumowanie:

812 zł za osobę za tydzień w gorącym Izraelu w grudniu! Średnia historyczna temperatura w Eilacie w grudniu to 25 stopnie w dzień i 14 stopni w nocy, więc na miejscu można spokojnie korzystać z uroków Morza Czerwonego i zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać. Więcej na temat Izraela tutaj:

http://zbigniewwu.pl/13-rzeczy-ktore-musisz-wiedziec-o-izraelu-zanim-tam-pojedziesz/

-----------------------------------------------------

Szybkie zwiedzanie Londynu - 3 noce w maju

Tanie loty ze Szczecina już za 78 zł:

Szczecin - Londyn Stansted, 06.05.2017 - 09.05.2017, 78 zł

Noclegi dla dwóch osób:

Link do bookingu

Do kosztów będzie trzeba doliczyć jeszcze koszt transferu pomiędzy lotniskiem a centrum miasta, ceny zaczynają się już od 5 funtów, można rezerwować np. tutaj:

http://www.stanstedairport.com/to-and-from-the-airport/stansted-to-london/

411 zł za osobę za przelot i nocleg w Londynie w dobrych warunkach.

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-03-09 13:37:54 | Ostatnio wołany: 2017-03-09 13:50:18



Mirki,

udało mi się skończyć to, co chciałem napisać - mały skrypt do listowania aktualnie najtańszych 10 lotów w każdym kierunku z Polski.

Skrypt codziennie przed 11 ściąga dane z linii lotniczych ryanair, easyjet i wizz air, i pokazuje 10 najtańszy lotów w każdym z 12 kierunków: Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania, Wyspy Kanaryjskie, Hiszpania, Izrael, Szwajcaria, Włochy, Francja, Islandia, Gruzja, Malta.

Codziennie loty mogą się zmieniać, dane zapisuję też historycznie do bazy.

Programista ze mnie kiepski, więc pewnie słabo tu z efektywnością, ale ważne że działa i wszystko jest ok ( ͡° ͜ʖ ͡°) jak się dorobię, to komuś zlecę ;)

Dla chętnych będzie też możliwość zapisania się do listy, gdzie codziennie będzie można otrzymać maila z aktualnymi najtańszymi cenami.

Dajcie znać, jak Wam się to podoba, co można ewentualnie zmienić/dodać/wywalić.

http://zbigniewwu.pl/dzisiejsze-promocje/

#zwtravel

Przejdź do wpisu
Założona przez:

zbigniew-wu

Osób na liście: 171
Wołań: 31
Oferty tanich lotów i pakietów

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2020-07-30 00:55:49
@ksab dołączył do listy


2020-01-12 12:57:06
@mlodymedyk dołączył do listy


2020-01-12 09:07:24
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-12-02 14:02:18
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-10-13 16:33:41
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-08-21 17:40:47
@niezarejestrowany opuścił listę


2019-08-15 14:17:33
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-08-15 14:09:41
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-06-03 20:52:54
@jnk21 dołączył do listy


2019-05-17 16:22:48
@zbigniew-wu zawołał do wpisu