Dodany: 2018-09-09 11:05:01 | Ostatnio wołany: 2018-09-09 11:05:31



Cześć, Mirki!

Mam dla Was pocztówki z Australii i Tajlandii - w zamian za małą pomoc. Chodzi tutaj o pomoc dla konia i mojej mamy - jeśli masz chwilę to poczytaj, zostaw plusa - z góry dzięki :)

Poznajcie Jadzię. Jadzia to ulubiona klacz mojej mamy, z którą znają się już od kilku lat. Niestety, zachorowała na astmę, przez co nie nadaje się już do jeżdżenia, czyli jednocześnie do zarabiania - a dla takiego konia w większości wypadków droga prowadzi prosto do rzeźni.

Moja mama, która zwariowała na punkcie Jadźki dawno temu, nie mogła pogodzić się z takim wyrokiem, i postanowiła działać - znaleźć stajnię i chętnych do zaopiekowania się koniem. Na początku było ciężko, stajnie były gotowe przyjąć chorą klacz do siebie tylko w zamian za naprawdę duże pieniądze płacone co miesiąc.

Ostatnio szczęście się uśmiechnęło, znalazł się właściciel koni i małej stajni, który za mniejszą, niż wszędzi kwotę przyjmie konia pod dach, w zamian za dodatkową opiekę nad jego końmi. Oprócz tego trzeba zapewnić jej jedzenie, i codziennie się nią zająć - z tego powodu moja mama jest bardzo szczęśliwa, będzie mogła widzieć się z Jadzią co dzień, do tego stajnia jest naprawdę blisko, więc dojazdy nie będą stanowiły większego problemu.

Niestety - utrzymywanie konia wiąże się ze sporym wydatkiem każdego miesiąca. Mama normalnie na pewno nie zdecydowałaby się na posiadanie i utrzymywanie takiego zwierzaka, ale jest bardzo związana z Jadzią, dla której każde inne wyjście kończy się w rzeźni za maksymalnie kilka tygodni, a ma przed sobą co najmniej kilka lat spokojnego życia.

Jako, że niedługo ruszam w kilkutygodniową podróż na drugi koniec świata, pomyślałem, że może uda mi się pomóc.
Jeśli chcielibyście lekko wspomóc budżet Jadźki, będę Wam niezmiernie wdzięczny, a jako że nie lubię jałmużny, na wszystkie swoje wyjazdy zarabiam sam, a nie zbieram w internecie, chciałbym w jakiś sposób się odwdzięczyć, choćby symbolicznie.

Jeśli wpłacisz co najmniej 20 zł - z wielką przyjemnością wyślę Ci kartkę z najbliższej podróży - z Australii bądź Tajlandii. Wystarczy, że w tytule przelewu wpiszesz dane do wysyłki, i ewentualnie dopiszesz, z którego z państw chcesz kartkę - jeśli na którymś zależy Ci szczególnie :)

Pozwoliłem sobie zawołać moje dwie mirkolisty. Mam nadzieję, że zawołani się nie pogniewają - trochę mało podróżnicza prywata, cieszę się, że jesteście tu ze mną i czekacie na nowe wpisy - pomoże zapewne każdy plus, który wyniesie post trochę wyżej :)

Z góry dzięki Mirki i Mirabelki. Nie zamierzam robić z tagu i list słupa reklamowego, więc nie bójcie się, podobne treści raczej więcej nie będą się tu pojawiać.

Dane do przelewu:
21 1240 1646 1111 0010 8496 2255
Katarzyna Kazanecka

żadnego dopisku nie trzeba - to konto stworzone specjalnie dla Jadzi. Podaj jedynie w tytule swój adres, a dostaniesz pocztówkę :)

Dzięki za każdy plus i każdą złotówkę!

Na wszelkie pytania chętnie odpowiem w komentarzach lub w wiadomości prywatnej.

Taguję #zwtravel

Jak i #konie #pomoc trochę #australia #tajlandia #podroze

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-09-07 07:16:02 | Ostatnio wołany: 2018-09-07 07:16:28


Kilka słów na temat nowej polityki bagażowej:

- Wizz Air od kilkunastu dni nakazuje nadawać bagaż podręczny przy stanowisku odprawy, jeśli przekracza wymiary 40x30x18. Bezpłatnie.

I w sumie spoko, bo możesz zabrać, co chcesz - płyny, ostre rzeczy, kuchenkę itp. bez wykupowania bagażu rejestrowanego. Coś czuję tylko, że szybko zmienią tę politykę po raz kolejny ;)

- W Ryanairze za to pomieszanie z poplątaniem, ale od 1.11 zmniejsza się dopuszczalna wielkość bagażu podręcznego, a jak chcesz nadać przy odprawie większy podręczny, to możesz, ale za 8€. Chyba, że wykupisz priorytet za 6€, to już możesz wziąć większy podręczny, ale nie nadawać, a zabrać ze sobą na pokład xD

Trochę zamieszanie, ale generalnie - Wizz Air na plus, Ryanair na minus. Może za to będzie mniej chaosu przy bramkach. Artykuł zaktualizowany:

Bagaż podręczny w samolocie po zmianach

#zwtravel

#podroze #podrozujzwykopem

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-01-21 08:50:25 | Ostatnio wołany: 2018-01-21 08:50:54



Być może spotkałeś się kiedyś z tymi nieprawdopodobnymi historiami. Wywiady i opowieści ludzi, którzy za grosze przemierzają świat. Którzy na co dzień żyją jak przeciętni ludzie – pracują w korpo, jeżdżą kilkuletnią Skodą, w kieszeni noszą zwykłego smartfona z Androidem, albo kilkuletni aparat z jabłkiem. Mają jednak nietypowe hobby. Hobby i umiejętności, które pozwalają im latać po świecie za grosze. Wynajdują niesamowite okazje, błędy taryfowe i błędy w programach linii lotniczych.

Weekend w Nowym Jorku? Proszę bardzo. Majówka na Malediwach? Szybki, tygodniowy urlop na Karaibach? Nie ma problemu. Pyk, kilkadziesiąt złotych za bilety, i jest. Brzmi jak coś nierealnego, prawda?

A gdyby takie możliwości miał każdy z nas? Nie aż na tak wielką skalę, ale jednak. Gdybyś miał możliwość raz na rok, dwa lub trzy skorzystać z możliwości zakupu biletu lotniczego do USA, Chin, Tajlandii czy Dubaju za kilkadziesiąt złotych – skorzystałbyś? Pytanie retoryczne. Jasne, że tak. Kto by nie skorzystał? (...)

Link do wpisu

#zwtravel

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-13 14:57:47 | Ostatnio wołany: 2017-12-13 14:58:44



Dziś trochę statystyk!

Postanowiłem trochę pobawić się danymi, które gromadzę od kilku miesięcy w zakładce “Dzisiejsze Promocje”. Gromadzą się tam i gromadzą, więc nadszedł czas zrobić z nich użytek – porysować trochę wykresów i wyciągnąć parę użytecznych danych.

Niestety tego wpisy nie wrzucę całego na Mirko - znajduje się tam jakoś 15 wykresów, a bez nich wpis traci większość wartości. Zapraszam na bloga, gdzie znajdziecie wszystkie wykresy i dane:

http://zbigniewwu.pl/tanie-loty-w-liczbach-garsc-wykresow-i-danych-troche-matematyki/

Mam nadzieję, że choć trochę ułatwi planowanie podróży na przyszłość ;)

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-09 08:05:06 | Ostatnio wołany: 2017-12-09 08:06:18



Środek stycznia, zima, kilka godzin słońca, które i tak przesiedzisz w pracy. Poza tym ciemno, brudno, mokro, na ulicach szaro-bura ciapa powstała z topniejącego śniegu, piasku i błota. A gdyby tak przerwać ten nieprzyjemny scenariusz? I zamienić brudne, szare i ponure ulice na ciepłą plażę i lazurową wodę?

Link do wpisu na blogu

Kilka tygodni temu publikowałem zimowe zestawienie ciepłych kierunków z Polski – czas przyjrzeć się, na ile jest jeszcze aktualne. Teraz przeanalizuję kilka kierunków dostępnych na styczeń – trochę budżetowych wersji, jak i tych bardziej egzotycznych.

Wyspy Kanaryjskie

Tutaj oferta lotów z Polski jest średnio atrakcyjna. Ceny z przewoźnikami zaczynają się od około 600 złotych – i to bez bagażu rejestrowanego. Jakie są inne opcje? Można albo polecieć z Berlina (dla wielu mieszkańców Polski to bliższy kierunek niż chociażby Warszawa czy Kraków), albo rzucić okiem na loty czarterowe. Ze stolicy Niemiec na Lanzarote dolecimy za mniej niż 300 złotych, do tego jest masa dobrych ofert na różne inne wyspy. A o czarterach pisałem 4 tygodnie temu – znajdziecie tam wszystkie potrzebne wskazówki.

Średnia temperatura w styczniu: W dzień powyżej 20 stopni – kilka stopni różnicy w zależności od wyspy
Ceny biletów: Od 300 zł w dwie strony
Ceny noclegów: Od 150 zł za pokój dwuosobowy

Trzeba się spieszyć z rezerwacją noclegu – np. na Lanzarote większość obiektów na styczeń jest już zarezerwowana, ale spokojnie można coś znaleźć dla dwóch osób, w każdym budżecie i standardzie.

Przejdź do wpisów z Hiszpanii

Hiszpania – Castellon de la Plana, Palma de Mallorca

W tych miejscach nie możemy liczyć już na taką pogodę, jak na Wyspach Kanaryjskich, ale wciąż jest raczej słonecznie i przyjemnie. Choć i na Majorce w styczniu potrafił spaść śnieg… Ale sam byłem na początku tego roku właśnie na Balearach, i było w porządku, a dzień przed moim przylotem było tak ciepło, że plaża była pełna ludzi, którzy opalali się w strojach kąpielowych. Nie ma reguły, a można odwiedzić hiszpańskie miasta bez zgiełku turystów i z dużo niższymi cenami niż w sezonie.

Średnia temperatura w styczniu: W dzień około 15 stopni
Ceny biletów: Castellon od 67 zł z Poznania, Majorka od 170 zł z Berlina
Ceny noclegów: Od 170 zł za pokój dwuosobowy

Przejdź do wpisów z Hiszpanii

Południowy Izrael i Morze Czerwone

Izrael jakiś czas temu zasypał nas horrendalnie tanimi biletami. I tylko bilety są tanie – trzeba pamiętać, że Izrael jest dość drogim krajem, a szczególnie drogą jego częścią jest południe, z turystycznym Eilatem na czele. Do tego warto wziąć pod uwagę ostatnie polityczne przepychanki, związane z przeniesieniem ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy. MSZ odradza aktualnie wizyty w Izraelu, ale wiem, że ludzie tam jeżdżą i… nic się za bardzo nie zmieniło, mimo medialnego szumu. Mimo wszystko – zostałbym tylko w Eilacie.

Średnia temperatura w styczniu: W dzień około 21 stopni
Ceny biletów: Od 66 zł z Poznania, 81 z Gdańska, 165 zł z Krakowa
Ceny noclegów: Od 200 zł za pokój dwuosobowy

Przejdź do wpisów z Izraela

Noclegi w każdym z wymienionych powyżej miejsc zarezerwujesz przez booking.com, Airbnb czy Agodę. W tym miejscu możesz odebrać 100 zł na pierwszą rezerwację z Airbnb, jeśli nie masz tam jeszcze konta! Dzięki temu po tym, gdy Ty skorzystasz z rabatu, 50 zł trafi na moje konto w tym portalu. A Ty możesz polecać dalej i również zarabiać! Tutaj za to znajdziesz mój poradnik dotyczący rezerwowania w Airbnb.

A może trochę egzotyki?
Styczeń to najlepszy okres na odwiedziny w wielu egzotycznych, bardzo kuszących miejscach. Pora sucha trwa na Karaibach, w Azji południowo-wschodniej (np. Tajlandii), czy w miejscu, które jest największym marzeniem wielu, wielu osób – Malediwach.

Egzotyczne wycieczki nie są już tylko luksusem, na który stać nielicznych – dwutygodniowe wczasy w Tajlandii potrafią kosztować 3500 złotych. A jeśli masz dość elastyczne dni pracy, i możesz pozwolić sobie na urlop z dnia na dzień – spokojnie uda Ci się upolować czarter w śmiesznej cenie, czy wakacje Last Minute, które będą prawdziwą okazją. O czarterach już trochę pisałem, ale gdzie można upolować ciekawe wczasy?

Często pojawiają się okazje na Karaiby, zwłaszcza z wylotami z Niemiec – na Dominikanę możemy dolecieć nawet za 600 zł (oczywiście z bagażem rejestrowanym), Mauritius za 1000 zł, azjatyckie kierunki lekko drożej. Przy odrobinie szczęścia urlop na Dominikanie można spędzić w cenie urlopu na Wyspach Kanaryjskich.

Na dziś to tyle – jeśli masz jakieś miejsce, lub zagadnienie, które chciałbyś, żeby zostało opisane w tym cyklu – odezwij się do mnie na mail lub poprzez media społecznościowe. Udanego planowania!

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-25 18:40:30 | Ostatnio wołany: 2017-11-25 18:41:45



Dziś o komunikacji lotniczej Polska - Norwegia, gdzie dolecimy, ile zapłacimy za bilety, i co czeka nas na miejscu. Zakochajcie się jak ja w tym pięknym kraju, do którego dolecimy już od... 30 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Link do wpisu na blogu

Norwegia, według rankingu portalu money.pl jest najdroższym państwem świata, a paradoksalnie, jest jednym z państw, do których z Polski dolecimy najtaniej. Dlaczego warto wziąć pod uwagę Norwegię przy planowaniu urlopu? Bo, standardowo, wysokich cen można uniknąć, a z mojego doświadczenia jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Możemy spodziewać się chociażby takich widoków:

O Norwegii można pisać i pisać, starczyłoby materiału na dziesiątki wpisów, ale dziś nie jest na to czas. Dziś opowiem pokrótce, dokąd w Norwegii dolecimy z Polski, za jakie pieniądze, i po co w ogóle tam lecieć.

Tromsø

Jedyne połączenie obsługiwane przez tanie linie do tego miasta w Europie to lot węgierskimi liniami z Gdańska. Miasto położone setki kilometrów za kołem podbiegunowym, a mimo wszystko zima nie jest tu straszna. Tromsø położone jest tuż nad Morzem Norweskim, przez co zimą temperatura oscyluje w okolicach 0 stopni. Dużo ciekawsze jest położenie miasta – dzięki temu, że znajduje się tak wysoko na mapie Europy, możemy tu doświadczyć zjawiska dnia i nocy polarnych – między listopadem a styczniem słońce ani na chwilę nie wznosi się ponad horyzont, za to latem dzień trwa nieprzerwanie przez prawie dwa miesiące. Takie warunki dają zimą fantastyczne możliwości polowania na zorzę polarną – choć obszar okołoarktyczny skrywa wiele więcej różnych atrakcji.

Do Tromsø dolecimy już od 225 złotych.

Lista połączeń Gdańsk – Tromsø

Haugesund, Stavanger i Bergen – Norwegia Zachodnia

Haugesund i Stavanger - lotniska te są bardzo blisko siebie. Bardzo dobry dojazd mamy z nich do największej atrakcji w okolicy – czyli pięknego punktu widokowego Preikestolen. Same miasteczka są bardzo urokliwe, a na zachodzie Norwegii znajduje się od groma pięknych fiordów. Z Bergen natomiast łatwiej dojechać do najbardziej znanego chyba widoku w Norwegii – pięknej Trolltungi.

Ogólnie zachodnia część Norwegii podobała mi się najbardziej pod względem krajobrazów – są rewelacyjne. Z Bergen do Oslo jeździ też kolej – ponoć najpiękniejsza trasa kolejowa na świecie.

Do powyższych miast dolecimy odpowiednio:

Haugesund – z Gdańska, od 81 zł (kliknij, by zobaczyć loty)
Stavanger – z Gdańska, Szczecina i Katowic, od 80 zł (kliknij, by zobaczyć loty)
Bergen – z Gdańska, Szczecina, Katowic i Warszawy, od 81 zł (kliknij, by zobaczyć loty)

Oslo – stolica kraju
Najlepiej skomunikowane z Polską miasto – Ryanair ma tutaj 4 trasy do Polski, Wizz Air natomiast aż 7 połączeń. Wszystkie połączenia niskobudżetowe trafiają na lotnisko w okolicach stolicy – Sandefjord Torp, oddalone od miasta o niecałe 100 kilometrów. Tanio dolecimy jeszcze Norwegianem – chociażby ze Szczecina, którego samoloty lądują na głównym lotnisku, Oslo Gardermoen, położonym ok. 40 km na północ od stolicy.

Co robić w Oslo? Nie jest to wielkie miasto, ale jednak mieszka tam ponad 600.000 osób. Jest parę ładnych miejsc, stolica jest zadbana, ale mnie nie zachwyciła – trochę pozwiedzałem i ruszyłem dalej, na podbój przyrody.

Loty do Oslo znajdziemy już od 30 złotych – poniżej lista połączeń:

Loty Polska – Oslo

Bardziej na północ – Trondheim, Molde i Alesund

Jeśli miałbym polecić któreś z tych trzech miast, zdecydowanie byłobyto Alesund. Pięknie położona mieścina, mała, bardzo urokliwa. W Molde nie byłem, a przez Trondheim tylko kilka razy przejeżdżałem. Alesund i Molde leżą nad fiordami, do tego położone są trochę bardziej na północ, co odrobinę zwiększa szanse na zorzę polarną – spokojnie można ją tam zaobserwować, choć nie nastawiałbym się na jakieś wielkie szanse przy kilkudniowej wycieczce.

Do każdego z tych miast dolecimy tylko z Gdańska linią Wizz Air (od 80 zł) – dodatkowo trasę Trondheim – Kraków obsługuje Norwegian.

Kliknij, by zobaczyć połączenia

Kristiansand – południowa Norwegia
Niestety – południowa Norwegia to praktycznie jedyna część tego kraju, w której nie byłem. Przejechałem Norwegię wzdłuż od wysokości Oslo na północ, byłem na zachodzie i północnym zachodzie, ale nie na południu – jakoś zawsze było mi nie po drodze. Ale dolecieć można z Gdańska – pewnie niedługo i na mnie przyjdzie czas. Bilety już od 80 zł, standardowo Wizz Airem z Gdańska.

Kliknij, by zobaczyć połączenia

Jak widać, Norwegia jest świetnie skomunikowana z Polską. Bilety na wszystkie połączenia, oprócz dalekiej północy, znajdziemy już od 80 zł albo taniej. Za to drogo jest na miejscu – na to trzeba się nastawić. Jak zredukować koszty na wyjeździe do Norwegii?

Przede wszystkim noclegu szukać na Airbnb – ceny apartamentów są dużo niższe niż hoteli, i wiele miejsc do spania można znaleźć w cenie naprawdę atrakcyjnej. Poza tym uważnie rozglądać się w sklepach, i korzystać ze sklepów dyskontowych – prawda, że bochenek chleba potrafi tam kosztować 40-50 zł, ale są też całkiem normalne, świeżo pieczone chleby w cenie 3,50 zł. W sklepach panuje ogromny rozrzut cen i śmiało można znaleźć coś dla siebie – choć trzeba się liczyć z tym, że będzie drożej, niż w Polsce.

Mimo cen warto – to jedyna rzecz, która jest na nie. Kraj jest przepiękny – przyroda Norwegii jest po prostu niesamowita.

Pojechałem tam pierwszy raz w 2014 roku i od tej pory wracam co rok. Zdecydowanie warto.

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-11 15:02:14 | Ostatnio wołany: 2017-11-11 15:02:55



Macie ochotę odwiedzić Brazylię - za 1600 zł? Dziś przegląd kilku ofert lotów czarterowych i parę pomocnych linków przy przeglądaniu czarterów.

Link do wpisu

Zaczyna się bardzo przyjemny okres na podróżowanie w ciepłe rejony. W Polsce ciemno, szaroburo i zimno, a my wylatujemy na wspaniałe Karaiby, do Azji czy nad Ocean Indyjski, by cieszyć się rajskimi plażami i świetną pogodą. Dlaczego jeszcze? Zima to świetny okres na wyłapywanie lotów czarterowych w ciepłe, piękne miejsca. Rok temu w listopadzie i grudniu non-stop pojawiały się oferty bezpośrednich przelotów z Warszawy na rajski Mauritius już za 999 zł – co czeka nas tym razem?

Warto śledzić kilka stron
Przy lotach czarterowych last minute najważniejszy jest czas reakcji. Widzisz świetną ofertę – zazwyczaj musisz zdecydować się na już. Bo zostały tylko dwa miejsca, albo wylot jest… jutro rano. Tak to zazwyczaj wygląda, bo im bliżej wylotu, tym niższą cenę oferują organizatorzy – zawsze lepiej sprzedać bilety taniej, niż lecieć z pustym fotelem, za który nikt nie zapłaci. Jakie więc strony warto śledzić?

Biuro podróży TUI
Bilety czarterowe Rainbow
eSky
Bilety czarterowe Itaka

To właśnie TUI serwowało w 2016 roku masę lotów czarterowych w świetnej cenie, zwłaszcza w grudniu. Z Rainbowem również trafiają się perełki – oferowali w te wakacje dużo lotów do Grecji z dnia na dzień w fantastycznych cenach, nawet w okolicach 20-30 zł! Przejrzyjmy aktualne promocje:

Z TUI możemy polecieć od 400 zł na Wyspy Kanaryjskie. To cena podobna do tej, jaką oferuje na ten okres Ryanair, ale tutaj w cenie mamy również bagaż rejestrowany, co jest dużym atutem. Za 499 zł możemy zabrać się również na Bliski Wschód – do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Bardziej egzotyczne kierunki, jak Dominikana czy Kuba na ten moment zaczynają się od 1800 zł.

Rainbow również oferuje Kanary za lekko ponad 400 zł – dokładnie 432 zł za lot na Teneryfę i z powrotem. A atrakcyjniejsze kierunki? Sri Lanka za 1500 zł, ale hitem na pewno jest Rio de Janeiro za 1600 zł. Nie jest to ultrapromocja, ale na pewno bardzo kusząca cena – wszak wylatujemy z Warszawy, i oczywiście bagaż rejestrowany wliczony mamy w cenę biletu. Copacabana w listopadzie? Czemu nie

Na stronie eSky znajdziemy loty na Lanzarote już za 300 zł w grudniu, Emiraty za ~500 zł, czy Turcję za ~600. Egzotyczne kierunki na ten moment bez szału. Jeśli chodzi o stronę Itaki, to sam za bardzo jej nie lubię – przeważają bilety w jedną stronę, i nie mam sił jej przeglądać. Podaję z obowiązku, ale nie polecam.

A może z Niemiec?
Jeśli mieszkasz blisko zachodniej granicy – czemu nie? Dużo ludzi lata Ryanairem z Berlina, bo często ma dużo korzystniejsze oferty. Warto rzucić okiem również na bilety czarterowe. Ja korzystam ze strony Lataj z Berlina, tutaj znajdziecie wykaz lotów z Niemiec:

Strona z czarterami z Niemiec

Na ten moment są takie perełki, jak choćby lot do Egiptu i z powrotem, wprost nad Morze Czerwone za… 50 euro. Ofert jest bardzo dużo, a na stronie można znaleźć także całe pakiety – oferty biur podróży.

Czemu loty czarterowe?
Warto rozglądać się za czarterami, ponieważ zazwyczaj w cenie biletu mamy wliczone wszystko, co potrzebne. Posiłek na pokładzie, i inne udogodnienia, ale również bagaż rejestrowany – dużo łatwiej będzie spakować się na wakacje. Pamiętaj, że loty czarterowe, tak samo jak wszelkie połączenia regularne, podlegają pod regulacje UE dotyczące odszkodowań – jeśli samolot się spóźni, czy zostanie odwołany, tak samo możesz starać się o odszkodowanie, więc nie ma czym się martwić.

Kiedy sprawdzać powyższe strony?
Najlepiej codziennie, tak z 2-3 razy. Wtedy nie powinno nic umknąć. No i trzeba być po prostu gotowym do wylotu dosłownie z dnia na dzień. I to tyle porad – udanego polowania!

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-28 18:21:50 | Ostatnio wołany: 2017-10-28 18:22:23



Dziś małe zestawienie - dokąd uciec przed zimą z tanimi liniami? Trochę biletów w cieplejsze rejony świata na zimę - Maroko, Izrael czy Kanary. I te zimniejsze też :)

Link do wpisu

Czas na nową część podróżniczej soboty – dzisiaj w trochę innej formie. Jeśli zastanawiasz się, dokąd uciec na zimę z liniami lotniczymi z Polski, ten wpis jest jak najbardziej dla Ciebie. Przygotowałem kilka zestawień – można będzie uciekać z zimnego w zimne, by tylko pozwiedzać, ale będzie można złapać też trochę promieni słońca – wraz z Ryanairem czy Wizz Airem spróbujemy zaznać trochę tropików. Co na początek?

Potrzebuję słońca i ciepła!
Zima – okropnie krótkie dni, wiecznie ciemno, zimno, nachlapane wszędzie rozmokniętym śniegiem. Niestety, bardzo często tak wygląda zima w mieście – najpierw ładnie popada, jest pięknie i klimatycznie, ale potem przestaje być tak różowo, i zaczynamy mieć tego wszystkiego dość. Ale jest na to sposób – można zrobić sobie miłą przerwę od polskiej zimy i uciec w tropiki – z roku na rok jest to coraz łatwiejsze!

Izrael
To bardzo dobry kierunek w styczniu, lutym czy marcu – zwłaszcza południowa część tego kraju, czyli Eilat. W styczniu temperatury oscylują w okolicach 22 stopni w dzień, a później tylko rosną – sam byłem tam w marcu i nieraz nie dało się wysiedzieć na słońcu. Ryanair i Wizz Air mają dla nas świetną ofertę na loty do tego kraju – do Eilatu polecimy zimą już od 80 zł! Wygląda to mniej więcej tak:

z Gdańska – ceny od 81 zł
z Poznania – od 128 zł
z Warszawy – od 135 zł
z Krakowa – od 157 zł
Są jeszcze loty z innych miast i np. do Tel Awiwu – wszystkie wyniki na zimowe loty do Izraela znajdziecie tutaj:

Loty do Izraela z Polski w terminie styczeń – marzec

Gorąco mogę polecić ten kierunek, cały tydzień w marcu śmigałem w krótkim rękawku, jedynie w Jerozolimie musiałem narzucić na siebie bluzę. Wspaniały odpoczynek od zimowego klimatu.

Tutaj znajdziecie wpisy z Izraela – informacje o cenach i porady praktyczne

Wyspy Kanaryjskie
Chyba najcieplejsze (oprócz Dubaju) miejsce, do którego dolecimy z Polski z tanimi liniami. Gran Canaria czy Teneryfa to wyspy, na których sezon trwa praktycznie cały rok – i choć w styczniu będzie odczuwalnie chłodniej, niż w wakacje, to zdecydowanie można zaczerpnąć słońca i zrzucić z siebie ciepłe ciuchy, poczuć się jak w tropikach.

Jeśli chodzi o połączenia na Wyspy Kanaryjskie, to ceny są dużo wyższe, niż w przypadku Izraela – najtańsze opcje to ok. 360 zł na Gran Canarię z Krakowa, a im dalej, tym drożej. Dla zachodniej części Polski warto rzucić jeszcze okiem na Berlin – pojawia się kilka korzystnych cenowo połączeń.

Lista lotów na Wyspy Kanaryjskie

Sam do tej pory z Kanarów odwiedziłem jedynie Lanzarote, i to w sezonie – ale parę informacji o cenach na miejscu może Wam się przydać:

Wpisy z Hiszpanii i Wysp Kanaryjskich

Maroko
Kolejną słoneczną propozycją jest Maroko, które zimą oferuje podobne warunki do tych w Izraelu. Temperatura w ciągu dnia w styczniu kręci się wokół 22 stopni, w nocy spada do ok. dziesięciu. Bardzo przyjemne warunki do zwiedzania. Za mniej niż 300 złotych polecimy do Maroka z Wrocławia i z Warszawy, warto również zastanowić się nad członkostwem w Wizz Discount Club, dzięki czemu możemy sporo zaoszczędzić.

Lista lotów do Maroko

Sam jeszcze niestety na miejscu nie byłem, może uda się właśnie w przyszłym roku?

Dokąd jeszcze warto polecieć?
Na zimę okazyjnych lotów zawsze jest mnóstwo! W okolicach 100 złotych praktycznie cała Europa stoi przed nami otworem – wielkie stolice, jak Londyn czy Paryż, cała Skandynawia, Liverpool, Mediolan, Litwa, Praga, i wiele, wiele innych… Poniżej znajdziecie link do połączeń z Polski, możecie edytować wyszukiwanie według swoich własnych preferencji.

Lista okazyjnych lotów na zimę z Polski

Warto przejrzeć listę lotów dokładnie, bo można trafić takie perełki jak Barcelona za ok. 120 zł, i w przyjemnych 15 stopniach można spędzić naprawdę fajnych kilka dni bez tłumu turystów w Hiszpanii. Rok temu spędziłem w ten sposób na Majorce.

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-09 11:57:35 | Ostatnio wołany: 2017-10-09 11:58:29



Cześć Mirki, dziś wracamy do tematu bagażu w samolotach - wpis z maja trochę zaktualizowałem, do dzisiejszych warunków po zmianach w liniach lotniczych. Informacje odnośnie Wizz Air dotyczą lotów po 29 października - do tego dnia jeszcze obowiązują stare zasady, tj. mały i duży bagaż podręczny.

Link do wpisu na blogu

Przygotowałem materiał pomocniczy do latania samolotem po Europie i okolicach – dotyczący bagażu podręcznego w samolotach linii Ryanair i Wizz Air. Zasady przewozu tyczą się generalnie wszystkich linii, bo to co można, a czego nie można przewozić to decyzje jakichś wyższych instytucji, ale wymiary dotyczą tylko tych dwóch najpopularniejszych przewoźników. Dlaczego tylko po Europie i okolicach? Gdyż zazwyczaj dalsze loty praktycznie zawsze w cenie biletu mają również bagaż rejestrowany (zazwyczaj – Wow Airem można polecieć za ocean tylko z małą walizką).

Na początek infografika
Przygotowałem małą infografikę, która może posłużyć Wam zawsze na szybko, gdy potrzebujecie kilku podstawowych informacji. Szerzej aspekty latania wyłącznie z bagażem podręcznym postaram się opisać poniżej:

Wymiary – czy zawsze muszę się w nich zmieścić?
Generalnie sprawa z wymiarami bagażu podręcznego jest bardzo skomplikowana. Często pada pytanie – czy wymiary bagażu muszą być dokładnie takie, jak w regulaminie, czy raczej „na oko”? W teorii wszystko wygląda tak, że na lotnisku znajdują się specjalne skrzynki o wymiarach bagażu podręcznego i jeśli Twój bagaż się tam zmieści, to wchodzisz na pokład, jeśli nie – dopłacasz, albo się przepakowujesz. Tyle z teorii. W praktyce, mój bagaż sprawdzano tylko dwukrotnie. Jak to zwykle wygląda?

Wszystko zależy tylko i wyłącznie od obsługi. Nieraz widziałem, jak ludzie wchodzili do samolotu z plecakami wielkości bagażu rejestrowanego – wypchane po brzegi plecaki po 50-60 litrów, które za Chiny Ludowe nie zmieściłyby się w wyznaczonych skrzynkach. Za to zdarzyło mi się chyba dwukrotnie być świadkiem sytuacji, gdy obsługa była bardzo, ale to bardzo uparta. Jeden człowiek miał walizkę dużo mniejszą od podanych wymiarów, ale nie mieściła się na grubość pod żadnym kątem – brakowało na oko pół centymetra. Nie było litości, przepakowanie albo dopłata ~200 zł. Dlatego uwaga – możesz polecieć z podręcznym dużo większym od regulaminowego, ale mogą Cię nie wpuścić, gdy przekroczysz jeden z wymiarów o centymetr. Ja wolę się nie stresować i nie przejmować, i zawsze pakuję się w ustalone wymiary, a później po prostu spokojnie przechodzę przez bramki i idę do samolotu.

Plecak, czy walizka?
Plusem walizki jest to, że jak się w nią spakujesz, a ma odpowiednie wymiary, to po zapakowaniu dalej będzie wszystko ok (zazwyczaj są wystarczająco sztywne). Plecak za to możesz wypchać, i nawet mały plecak może przekroczyć regulaminowy rozmiar. Patrząc za to z drugiej strony – gdy masz za dużą walizkę, nic z nią nie zrobisz – nie upchniesz jej do skrzynki na siłę, a za duży plecak jak najbardziej. Generalnie jak mam zmieścić się w danym wymiarze, wolę spakować się do walizki – jest łatwiej, ale podróżować wolę z plecakiem. Wybór bardzo indywidualny, każde rozwiązanie ma swoje plusy i minusy.

Jak to jest z tymi płynami
Podobnie jak z bagażem, bardzo dużo zależy od obsługi lotniska. Teoretycznie każdy płyn powinien mieć opakowanie do 100 ml, i wszystkie nasze butelki/pojemniki powinniśmy zmieścić do przezroczystej torebki 20×20 cm, a do tego ich łączna pojemność nie może przekroczyć 1 litra. Raz tylko zdarzyło mi się, żeby obsługa kazała zmieścić wszystko w jednej torebce, a nadwyżkę wyrzucić. Za to reguły 100 ml pilnują chyba wszyscy, i jeżeli będziesz próbować wnieść na pokład perfumy czy cokolwiek o pojemności wyższej, najprawdopodobniej to stracisz przed wejściem za strefę bezpieczeństwa. Polecam zdecydowanie pamiętać, by nie musieć potem wyrzucać ulubionych perfum.

Wnieść możemy praktycznie wszystko, leki i krople do oczu nawet powyżej 100 ml, ale należy to zgłosić wcześniej ochronie. Pasta do zębów, kremy, dezodoranty, perfumy – wszystko to możesz wnieść na pokład.

Zakupy w sklepie wolnocłowym
I tutaj możemy poszaleć. W sklepie wolnocłowym możemy zrobić zakupy, jakie tylko dusza zapragnie, i nie musimy się martwić, czy dodatkowe butelki czy kartony papierosów zmieszczą nam się do bagażu podręcznego. W sklepach zakupy pakowane są w specjalne, hermetycznie zamknięte torby. Wszystko, co znajduje się w takiej torbie jest poza limitem bagażu podręcznego, czyli możesz zabrać ze sobą trochę alkoholu, słodyczy itp. i nie przejmować się, czy spakujesz to do walizki, a także limitem 100 ml czy innymi ograniczeniami. Oprócz tych, które nakłada na Ciebie prawo państwa, do którego zmierzasz.

Teoretycznie zakupów ze sklepu wolnocłowego nie można nam otworzyć aż do wylądowania w miejscu docelowym. Praktycznie nieraz widziałem, jak jeszcze przed wylotem w terminalu różni ludzie raczyli się trunkami wysokoprocentowymi i raczej nikomu to nie przeszkadzało, gdy było robione w miarę dyskretnie. Zdecydowanie nie polecam za to otwierania torebek z wolnocłówki w przypadku przesiadek. Jest duża szansa, że zakupy stracimy na jakiejś kontroli po drodze.

Co mogę, a czego nie mogę spakować?
Żeby na szybko opisać przedmioty, których nie możesz zabrać ze sobą na pokład samolotu, musiałbym użyć stwierdzenia w stylu: Wszystkie przedmioty, którymi łatwo i szybko możesz zrobić komuś krzywdę. Odpadają śledzie do namiotu, wszelkie ostre przedmioty (nawet nożyczki i pilniczki). Wszystkie materiały łatwopalne. Gaz pieprzowy. Samsung Galaxy Note 7. Itp. itd.

Tutaj link do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, gdzie znajdziecie białą listę i przepisy:

http://ulc.gov.pl/pl/component/content/article?id=999:lista-przedmiotow-zabronionych-i-dozwolonych

A tutaj wszystko podane dodatkowo w formie miłej dla oka i wygodnej tabelki:

http://www.biletylotnicze.pl/poradnik-podroznika/Bagaz/Przedmioty-zabronione-i-dozwolone-w-przewozie-samolotowym

Zawsze warto sprawdzić przy pakowaniu, co możemy, a czego nie możemy zabrać. Ja nie spodziewałem się na przykład, że mogę zabrać cały namiot wraz ze stelażem, jedynie śledzie musiałem zostawić w domu.

Jaką wybrać walizkę?
Zazwyczaj latam z plecakiem, ale zdarza mi się również podróżować na parę dni w różne miejsca z walizką (nie jest problemem spakować się na weekend w bagaż podręczny). Jakiś czas temu szukałem czegoś uniwersalnego – bagażu, który będę mógł zabrać ze sobą na pokład zarówno Ryanaira jak i Wizz Aira, i mój wybór padł na walizkę firmy Puccini. Jest elegancka, i maksymalnie, do oporu wykorzystuje wymiary podane przez linie lotnicze, zakupić ją można np. tutaj:

https://sklep.puccini.pl/walizki/walizki-male-kabinowe/walizka-kabinowa-twarda-paris-abs03c-7a.html

Czy wniosę swój bagaż na pokład samolotu?
Ostatnio napotkało nas trochę zmian zarówno w Wizz Airze, jak i Ryanairze – ten akapit dopisuję w październiku 2017. Przede wszystkim chodzi o możliwość wniesienia bagażu podręcznego na pokład – od tej pory będzie to gwarantowane tylko i wyłącznie przy wykupieniu co najmniej pierwszeństwa wejścia na pokład. Pół biedy w Ryanie – tam mamy dwa bagaże podręczne (jeden mniejszy), i ewentualnie do drugiego pakujemy elektronikę, a większa walizka niech leci do luku. Gorzej w przypadku Wizz Aira. Uczulam na to, żeby później na lotnisku nie było niespodzianki – bez dodatkowych opłat, nie macie gwarancji wniesienia bagażu podręcznego na pokład, i może wylądować w luku bagażowym.

Pierwszeństwo w Wizz Air kosztuje od 5 do 10 euro, za to na lotnisku za tę przyjemność zapłacimy już 25 euro, czyli warto pomyśleć o tym wcześniej. W Ryanair ta opłata zaczyna się od 24 złotych.

Dodatkowe, mniejsze bagaże podręczne
W Wizz Air wykupienie pierwszeństwa daje nam jeszcze jeden bonus, oprócz gwarancji wniesienia bagażu na pokład samolotu. Będziemy mogli także zabrać ze sobą dodatkową, małą torebkę – o wymiarach 40x30x18 cm. Jest to bardzo przydatna opcja, gdy zamierzamy zabrać np. aparat fotograficzny, a nie chcemy, żeby tłukł się w walizce, czy małego laptopa, czy cokolwiek, co nie mieści się do podstawowego bagażu.

W Ryanair dodatkowy mały bagaż mamy jakby w pakiecie – torebkę o wymiarach 35x20x20 cm, i tę sztukę bagażu zawsze możemy zabrać ze sobą na pokład, niezależnie od tego, czy mamy wykupione pierwszeństwo wejścia na pokład, czy nie.

Nie warto pakować się na siłę
Bagaż podręczny jest OK, ale na dłuższą metę niekoniecznie wystarczający, i nie na każdy wyjazd uda się komfortowo spakować w małą walizkę czy plecak. Warto o tym pamiętać, że czasem warto trochę dopłacić, ale na miejscu podczas wypoczynku mieć dużo większy komfort i pewność, że zabraliśmy wszystko, co było nam potrzebne.

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-08-23 08:12:39 | Ostatnio wołany: 2017-08-23 08:13:08



Po przerwie wracam do tematu tanich lotów - parę pomysłów, propozycji i temrinów na wypad na zimowy weekend - loty w dniach pt-ndz ;)

Proszę również o wykopanie znaleziska

Zwykle latam w ten sposób, że swój czas dopasowuję do biletów lotniczych. Trafią się bilety na ciekawy kierunek w dobrej cenie – rzut oka na kalendarz, czy mi pasuje (a zazwyczaj pasuje), kupuję bilety i lecę. Ale nie zawsze tak można, nie każdy tak może i nie każdemu tak pasuje. Czasem jedyną możliwością jest wyrwanie się na weekend, bo na dłużej nie da rady, a w środku tygodnia czekają inne obowiązki.

Ale taki wyjazd też można fajnie zorganizować i może być naprawdę udany. Może warto się rozejrzeć, kupić bilety na przyszły rok już teraz i wiedzieć, że czeka nas miły przerywnik od codziennego życia, na który dodatkowo nie wydamy masy pieniędzy? Jeśli wydaje Ci się to dobrym pomysłem, to czytaj dalej – któryś z poniższych kierunków musi Ci podpasować!

(Uwaga – we wpisie brałem pod uwagę loty na dni piątek – niedziela. Oznacza to, że przy organizacji weekendu może być tak, że piątek też będzie musiał być wolny, bo lot odbędzie się rano – uznałem, że na tyle elastyczności możemy sobie pozwolić. To tyle haczyków)

Loty krajowe – od 78 zł
To pomysł numer jeden – zostać w kraju i polatać pomiędzy dużymi miastami. Z tak dużym wyprzedzeniem krajówki można wykupić w naprawdę korzystnej cenie, i jeśli jesteś z Wrocławia, Gdańska, Warszawy lub okolic, to połączenia na trasach Wrocław – Warszawa i Warszawa – Gdańsk mogą Cię zainteresować. Zawsze warto zrobić wypad do tych dużych miast – ja sam mieszkam we Wrocławiu, a pozostałe dwa naprawdę lubię odwiedzać. Do Gdańska jeszcze nie leciałem, ale do Warszawy latałem z Ryanairem wielokrotnie – lot jest przyjemny, trwa krócej, niż godzinę i od razu możemy cieszyć się centrum miasta – od jakiegoś czasu loty krajowe odbywają się z lotniska Chopina w Warszawie a nie, jak wcześniej, z Modlina.

Dostępne są również loty na trasach Warszawa – Szczecin czy Kraków – Gdańsk, ale nie widziałem w tej cenie.

Przykładowy termin – 26-28 stycznia 2018 na każdej z tras. (Ryanair)

Paryż – elegancko i romantycznie
Paryż jest piękny. Byłem tam tylko raz i wcale nie długo, ale spodobało mi się bardzo. Wiele osób narzeka na pewne części tego miasta, ale taki urok wielkich metropolii – nie może być idealnie wszędzie. Wystarczy przygotować sobie wcześniej trasę zwiedzania, a na pewno będziecie zachwyceni. To miasto naprawdę potrafi oczarować, a zobaczyć na żywo Łuk Triumfalny, katedrę Notre Dame czy Wieżę Eiffela, czyli najbardziej rozpoznawalne symbole Paryża, to naprawdę świetne przeżycie.

Tutaj napisałem parę słów o mojej wizycie w Paryżu – Dlaczego warto odwiedzić Paryż.

Przykładowe terminy:

Wrocław – Paryż (WRO – BVA) 19-21.01.2018, 128 zł, Ryanair
Warszawa – Paryż (WMI – BVA) 20-21.01.2018, 111 zł, Ryanair

Niemcy – Kolonia, Berlin, Frankfurt
Niemieckie duże miasta są jakie są. Niektórzy je uwielbiają, niektórzy nimi gardzą, a ja mam odczucia bardzo podzielone. Z jednej strony wydają mi się trochę nudne, ale z drugiej uwielbiam niektóre miejsca – jak na przykład przepiękna katedra w Kolonii, na której wieżę miałem przyjemność wchodzić wielokrotnie. Miło wspominam również spacery po uliczkach niemieckiej stolicy. Co do Frankfurtu – tylko przez niego przejeżdżałem, bądź przesiadałem się na tamtejszym lotnisku, więc na ten temat się nie wypowiem. Bądź co bądź, naszych zachodnich sąsiadów można samolotem odwiedzić całkiem tanio.

Przykładowe terminy:

Kraków – Berlin (KRK – SXF) 01-03.12.2017, 129 zł, Ryanair
Kraków – Frankfurt (KRK – FRA) 08-10.12.2017, 145 zł, Ryanair
Warszawa – Kolonia (WMI – CGN) 08-10.12.2017, 129 zł, Ryanair

Lecimy nad Tamizę – Londyn
Jeśli kupujemy loty do Londynu z wyprzedzeniem, to zawsze jest masa okazji, i to z bardzo wielu miejsc w Polsce. A na miejscu zdecydowanie jest co zwiedzać – Londyn jest ogromny i interesujący. Sam byłem w nim już kilka razy, a i tak zwiedziłem naprawdę małą część tego ogromnego miasta. Można tam zaszaleć, można też wybrać się na miły weekend z drugą połówką – do wyboru, do koloru, tak samo z terminami, cenami i miejscami wylotu z Polski.

Przykładowe terminy:

Wrocław – Londyn (WRO – STN) 19-21.01.2018, 151 zł, Ryanair
Szczecin – Londyn (SZZ – STN) 08-10.12.2017, 177 zł, Ryanair
Rzeszów – Londyn (RZE – STN) 26-28.01.2018, 178 zł, Ryanair

dostępne również wyloty z Warszawy, Łodzi, Krakowa itd.

Mroźna północ – Norwegia, Szwecja czy Finlandia?
W państwach północnej Europy jest drogo – pocieszeniem może być fakt, że przynajmniej loty w tym kierunku mamy naprawdę tanie. Sam do tej pory wszystkie rejony Skandynawii odwiedzałem latem – może nadszedł czas, by zmierzyć się z mroźną, północną zimą? Poczuć prawdziwy chłód, zobaczyć masy śniegu, może załapać się nawet na zorzę polarną?

Przykładowe terminy:

Gdańsk – Sztokholm (GDN – NYO) 08-10.12.2017, 82 zł, Ryanair
Kraków – Sztokholm (KRK – NYO) 01-03.12.2017, 112 zł, Ryanair
Warszawa – Olso (WMI – TRF) 01-03.12.2017, 111 zł, Ryanair
Gdańsk – Turku (GDN – TKU) 02-04.02.2018, 148 zł, Wizz Air

Gdzie jeszcze?
Oprócz powyższych można polecieć w naprawdę ciekawe miejsca, ale jest dużo mniej terminów. Przykładem choćby Bratysława, Kijów, Dortmund czy na przykład szwajcarska Genewa. Aby rozpocząć podobne wyszukiwanie i wybrać coś idealnego dla siebie, polecam skorzystać np. z wyszukiwarki AzAir. Więcej o wyszukiwarkach lotniczych i ich funkcjach napisałem we wpisie Szukamy biletu lotniczego - wyszukiwarki, ich plusy, minusy i dodatkowe funkcje.

Trzeba pamiętać, że wszystkie powyższe ceny to ceny biletów z bagażem jedynie podręcznym, i że nie zawsze dolecimy dokładnie do miasta, które jest naszym celem. Czasem lotnisko potrafi być oddalone od niego nawet o kilkadziesiąt kilometrów, i warto przed zakupem sprawdzić wszystko dokładnie. O tym również pisałem – Pułapki tanich lotów.

A po upewnieniu się, że wszystko jest w porządku, termin pasuje i po zakupie biletów, pozostaje tylko pakować walizkę. I w drogę!

--------------------------------------------

#zwtravel - mój tag autorski o tanich lotach, podróżach i moich przygodach.

Facebook | Blog | Instagram | Newsletter

Przejdź do wpisu
Założona przez:

zbigniew-wu

Osób na liście: 171
Wołań: 31
Oferty tanich lotów i pakietów

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2020-07-30 00:55:49
@ksab dołączył do listy


2020-01-12 12:57:06
@mlodymedyk dołączył do listy


2020-01-12 09:07:24
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-12-02 14:02:18
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-10-13 16:33:41
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-08-21 17:40:47
@niezarejestrowany opuścił listę


2019-08-15 14:17:33
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-08-15 14:09:41
@zbigniew-wu zawołał do wpisu


2019-06-03 20:52:54
@jnk21 dołączył do listy


2019-05-17 16:22:48
@zbigniew-wu zawołał do wpisu