Dodany: 2018-02-15 20:57:10 | Ostatnio wołany: 2018-02-15 20:57:29



Tak jest zawsze i wszędzie, gdzie z dostateczną swobodą działa wolna
konkurencja. Ona jest siłą, która organizuje najsprawniej życie gospodarcze.
Spotykamy często z teoretycznej literatury socjalizmu, lub z praktyki
bolszewickiej żywcem przejęte twierdzenia, że gospodarka taka przedstawia
chaos, zamęt, żywioł nieokiełzany, który trzeba ujmować w planowość
(Planwirtschaft) by nakierować go ku dobru ogółu.

W rzeczywistości jest wręcz przeciwnie. Wolna konkurencja sama wyznacza
plan ogólny i proporcje, w których potrzebne są w danym ustroju różne działy
produkcji. Każda gałąź wytwórczości, która daje zyski wyższe aniżeli przeciętny
zysk, osiągany w innych działach, jest zbyt szczupło rozwinięta. Powinno się ją
rozwinąć i przy zasadzie wolnej konkurencji sama ona rozkwitnie, napłyną do
niej bowiem, za wskazówką wyższych zysków jak za igiełką kompasu, kapitały
i praca.

Każdy dział produkcji, który przestaje się opłacać, względnie procentuje się
niżej jak przeciętnie, jest w hipertrofji. Wolna konkurencja sama, poprzez
odpływ kapitałów i pracy, ścieśni go do właściwych rozmiarów.
Adam Heydel, Etatyzm po polsku

#4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka #gospodarka #ekonomia #wolnyrynek

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-02-01 21:27:58 | Ostatnio wołany: 2018-02-01 21:28:38



W moim przekonaniu nauczyciel, sędzia, urzędnik, duchowny nie ma prawa zaniedbywać swych obowiązków względem kogokolwiek, nie ma prawa przy pełnieniu swych czynności robić różnicy między ludźmi ze względu na ich przekonania polityczne, narodowość itp., a jeżeli nadużywa swej władzy do celów ubocznych, jest zwykłym przestępcą. Tyle wieków, ileśmy przeżyli w cywilizacji, wystarcza do wyrobienia poczucia moralnego, umiejącego ocenić całą niskość podobnych przestępstw, i nie potrzeba do tego żadnych kodeksów fikcyjnych, „ogólnoludzkich", „międzynarodowych" lub tym podobnych. Ale w przekonaniu moim żadnemu Niemcowi ani Moskalowi nie ubliża to, że używa on w sposób uczciwy swych sił na szerzenie swej narodowej kultury, na podbijanie dla swego narodu nowych obszarów, na asymilowanie żywiołów obco-plemiennych, przeciwnie, podnosi go to jako dzielnego obywatela. Nie ubliża to mężom stanu, kierownikom rządów, że prowadzą politykę takim systemem, który zapewnia ich narodom jak największe zdobycze; przeciwnie, jest to ich obowiązkiem. Toteż widząc całą szkodliwość dla nas polityki pruskiej i rosyjskiej, odczuwając ponoszone stąd straty, nie uważam się za ofiarę bezprawia, ale mam upokarzające poczucie, żem zwyciężony.

I to właśnie poczucie, że ofiarą nie jestem, że nie mam prawa skarżyć się na swój los przed nikim, sprawia, że muszę walczyć. Ci panowie, co mówią o sprawiedliwości międzynarodowej, mają to moralne zadowolenie, że nie krzywdzą nikogo, tylko są krzywdzeni; oni mogą spoczywać biernie w pięknej według nich pozie ofiar gwałtu ... Dla mnie i tych, co tak jak ja myślą, to zadowolenie nie istnieje, dla nas pozostaje jedyna pociecha: jeżeli sile wrogów nie przeciwstawiamy równej, a właściwie, jakby należało, większej siły, to przynajmniej mamy poczucie jej potrzeby i usiłujemy ją z narodu stopniowo wydobyć. My musimy walczyć i musimy pracować nad pomnożeniem naszych sił w walce, bo inaczej, zamiast moralnego zadowolenia tamtych panów, mielibyśmy dla siebie pogardę, a nie każdy zdolny jest żyć, gardząc samym sobą
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903

#4konserwy #polityka #myslnarodowa #dmowskinadzis #marszniepodleglosci #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #neuropa #publicystyka

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-01-21 22:15:26 | Ostatnio wołany: 2018-01-21 22:21:09



Prawdziwy żołnierz nie będzie paktował z wrogiem — >dopóki nie zje ostatniej podeszwy u butów i nie wystrzeli ostatniego ładunkuniema posterunku słabego, dopóki są ludzie serca, którzy go broniąniema bitwy przegranej, dopóki się jej za przegraną nie uważa

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-01-18 22:54:15 | Ostatnio wołany: 2018-01-18 22:54:57



Najbliższe nawet stosunki dobrowolnej łączności pomiędzy narodami opierają się na traktatach i przymierzach, regulujących wzajemne prawa i obowiązki w imię wspólnych celów. Etyka społeczna wymaga sumiennego wypełniania dobrowolnie przyjętych zobowiązań — oto wszystko. Poza tym, stosunki polegają na wymianie usług, opartej na zasadzie do ut des. To jest jedynie normalne wskazanie zarówno polityki jak i etyki społecznej, w dzisiejszym stanie zwykłych stosunków międzynarodowych. Kto daje ponadto, kto czyni ofiarę z interesów swego narodu, nie otrzymując dla niego nic w zamian, popełnia wobec niego przestępstwo, gwałci zdrowy jego instynkt samozachowawczy, a pogwałcenia takiego nigdy sprawiedliwość dziejowa nie pozostawia bez kary.

Wdzięczność za doznane przysługi, to najelementarniejsze uczucie altruistyczne, na wzajemności oparte, wyrażać się może w polityce międzynarodowej o tyle tylko, o ile nie pociąga za sobą ofiary z żadnego żywotnego interesu narodu. Długi wdzięczności płacić się powinno cennymi być może dla otrzymującego, ale nie przynoszącymi uszczerbku dającemu usługami. Tego wymaga typ obecny stosunków międzynarodowych.
Zygmunt Balicki, Egoizm narodowy wobec etyki, 1903

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-01-12 22:20:49 | Ostatnio wołany: 2018-01-12 22:22:31



Z racji tego, że to pierwszy wpis w tym roku w #myslnarodowa to wszystkiego najlepszego wam koleżanki i koledzy. Oby również dla naszej Ojczyzny i Narodu to był lepszy rok od poprzedniego.

Jak rozwój organiczny polega na coraz ściślejszym uzależnianiu wzajemnych tkanek, organów i składających je komórek, tak rozwój społeczeństwa prowadzi do coraz ściślejszej zależności wzajemnej poszczególnych warstw i składających je jednostek. Im społeczeństwo więcej posunięte jest w rozwoju, im więcej jest społeczeństwem, tym mniej jednostka w stosunku do innych członków społeczeństwa jest, czym chce być, a tym więcej, czym być musi. Nie trzeba się tym martwić, bo ten przymus społeczny prowadzi do poddania szablonowi bardziej powierzchownych sfer życia duchowego jednostki, nie naruszając głębszej istoty ducha, i tam, gdzie jest ona silna, ułatwia tylko rozwój jej indywidualnej odrębności na wyższych szczeblach. Anglicy np. są społeczeństwem, w którym przymus społeczny, a stąd sformalizowanie zewnętrznej strony życia jest najsilniejsze, a jednocześnie nigdzie nie spotykamy tak silnych jak w Anglii indywidualności duchowych.

W społeczeństwie szlacheckim w Polsce wzajemne uzależnienie jednostek było niesłychanie słabe, tak słabe, że nie było to w całym tego słowa znaczeniu społeczeństwo. Dzięki przelaniu całej sfery funkcji społecznych pierwszorzędnej wagi na żywioł obcy, żadnymi węzłami moralnymi z resztą ludności nie związany, to społeczeństwo szlacheckie znakomicie izolowało się od reszty narodu i w nie zwalczanym przez nikogo przywileju wytworzyło sobie warunki egzystencji wprost cieplarnianej, prowadzonej bez współzawodnictwa, bez walki, bez wytężania energii, bez zużytkowania zalet osobistych, bez narażania się na zgubę przez wady i słabości własne. Los przeciętnego szlachcica nie zależał zupełnie od jego zdolności i właściwości charakteru, był on tak obwarowany przywilejem i normą życia, że osobiste przymioty bardzo mało o nim decydowały: mógł on być geniuszem i kretynem, mógł być człowiekiem chrystusowej moralności i nikczemnikiem, mógł być wcieleniem energii i klasycznym niedołęgą, w końcu nawet, w okresie upadku mógł być równie dobrze tchórzem jak rycerzem – zawsze mógł według normy szlacheckiej żyć i zachować swe moralne stanowisko śród braci-szlachty, bo przez to, że był szlachcicem, był członkiem rodziny.

Tak też było. Obok człowieka światłego przez miedzę siedział ignorant, obok cnotliwego - podły, obok dzielnego – tchórz i niedołęga; często jeden i drugi zajmowali równe śród braci szlachty stanowisko, jednemu i drugiemu jednakowo się powodziło. Porównajmy to położenie społeczne z położeniem np. kupca. Ten nie może być głupi, ale nie wolno mu być zbyt wyrafinowanym umysłowo; nie może być nieuczciwym, ale też źle by wyszedł, gdyby był idealistą; nie może być niedołężnym, ale też zgubiłaby go energia rozpierająca konieczne ramy.

Słowem, ten musi być czymś, podczas gdy szlachcic polski bardzo mało musiał, a przeważnie był, czym chciał. Chciał siedzieć w księgach – to siedział, chciał gardzić sztuką czytania i pisania – mógł gardzić; chciał być dobroczyńcą swego otoczenia – to był, chciał być jego plagą – mógł także; chciał życie oddać za ojczyznę – to je oddał, chciał ją zdradzać – to zdradzał. W Polsce jak kto chce – mówiło przysłowie.
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-26 21:55:22 | Ostatnio wołany: 2017-12-26 21:56:01



Nigdy na młodsze pokolenia nie spadało tak wielkie zadanie, jak w dobie obecnej – zadanie
względem swego narodu i względem samych siebie. Nigdy im tak nie groziło, że zgubią się w
chaosie zdezorganizowanego życia, w ogromie wyrastających przed nimi, nie rozwiązanych
zagadnień.
Doba przewrotu, w którym starsze cywilizacyjnie, potężne narody słabną i maleją, otwiera
młodszym i dotychczas słabym widoki na większą rolę w świecie. Do zdobycia wszakże tej roli nie
wystarczą im przyjazne warunki zewnętrzne. Trzeba do tego energii zbiorowej narodu i rozumu, tą
energią kierującego.
Energia i rozum narodów, to nie są rzeczy przypadkowe. Zjawiają się one tam, gdzie naród
jest zwarty, mocno moralnie związany, a giną tam, gdzie tradycyjne węzły narodowe ulegają
rozkładowi. Historia dostarcza wielu przykładów, gdzie naród nieliczny i ubogi zdobywał sobie
wielkie miejsce w świecie, dzięki temu, że wiązały go wewnątrz ścisłe węzły moralne, które mu
dawały potężną wolę i mądrość praktyczną.
Toteż najjaśniejszym zjawiskiem naszego życia jest ten silny prąd w naszych młodszych
pokoleniach do budowania życia na tradycyjnych podstawach narodowych, do zacieśnienia
węzłów moralnych, czyniących naród zwartą całością, do wymiecenia z życia pierwiastków
rozkładu, które duszę narodu plugawią i siły jego paraliżują.
Spotężnienie tego prądu i konsekwentnie prowadzona przezeń praca da narodowi energię i
rozum, potrzebne do sprostania wielkim, spadającym nań dzisiaj zadaniom.
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-15 19:06:43 | Ostatnio wołany: 2017-12-15 19:07:06



W naszem państwie, które w początku tego okresu zostało powołane do ponownego istnienia, którego nadto położenie geograficzne jest najtrudniejsze ze wszystkich państw europejskich, zagadnienia budowy państw a i jego bezpieczeństwa nazewnątrz przysłoniły nam w znacznej mierze charakter tego nowego okresu dziejów Europy i jego główne rysy. Niemniej przeto odczuliśmy je w swem życiu mocno, i nowe ogólno-europejskie zagadnienia siłą swego zna­czenia i dla nas wysunęły się na czoło polityki wewnętrznej.

W żadnej dziedzinie polityki nie wykazaliśmy dotychczas poważniejszej twórczości, zarówno z braku sił twórczych, gruntowniej do działania politycznego przygotowanych, jak z powodu ogromu zagadnień, który spadł na nasze państwo, zagadnień, domagających się rozwiązania w krótkim czasie. W wielu dziedzinach polityka nasza jest płytkiem naśladowaniem wzorów, dla których grunt naszego kraju jest całkiem nieodpowiedni, wzorów często, które już się przeżyły tam, skąd je czerpiemy.

Państw o nasze powstało w pewnych warunkach czasu i nie może istnieć, zamykając oczy na zagadnienia, które ten czas przyniósł, które są zagadnieniami ogólno-europejskiemi, a więc i naszemi. Istnieje ono wszakże w pewnych warunkach miejsca, które sprawiają, że te zagadnienia stają przed nami w odmiennej postaci, niż w innych krajach że do rozwiązywania ich nie rozporządzamy wielu środkami, któ­re znajdują się w rękach innych narodów, natomiast posiadamy środki, jakich one nie mają, że wreszcie tym zagadnieniom towarzyszą inne, wyłącznie nasze, które je komplikują.
Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa , jeżeli nie zabierzemy się z całą energją i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej , czyl i do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu.

Do osiągnięcia tego celu nie doprowadzi nas płytkienaśladowanie tego, co się gdzieindziej robi.
Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-10 17:49:28 | Ostatnio wołany: 2017-12-10 17:49:52



Cały postęp moralny ludzkości polega na stopniowym podnoszeniu się stosunków społecznych niższego typu na szczeble coraz wyższe: każdy trwały krok w tym kierunku będzie dobrem bezwzględnym, każde cofnięcie się — złem. Na to jednak, aby stan wrogiego antagonizmu, mający swe realne społeczne przyczyny, zamienił się na spokojne pożycie obok siebie lub współdziałanie, nie dość jest nakazów moralnych, właściwych etyce idealistycznej, które mają tego skoku dokonać, a w gruncie rzeczy częstokroć tylko wikłają i opóźniają rozwiązanie kwestii. Na to trzeba usunięcia samych przyczyn antagonizmu i likwidacji sporu. W tym też kierunku idą wskazania etyki społecznej zarówno jak prawa naturalnego, to też vim vi repellere omnes leges omniaque jura permittunt(wszystkie ustawy i wszystkie prawa pozwalają siłę odeprzeć przy pomocy siły - przyp. TbS). Obowiązkiem moralnym jest odeprzeć napaść, gwałt lub bezprawie i zapobiec ich powtórzeniu się w przyszłości, gdyż w ten tylko sposób stosunek jawnego lub ukrytego antagonizmu zamienić się może na stosunek typu wyższego. Odwrotnie, jeżeli pomiędzy dwiema jednostkami lub grupami panuje stan wzajemnego zaufania, pogwałcenie tej równowagi będzie uznane za czyn niemoralny, i to niezależnie nawet od poziomu kultury etycznej środowiska. Dlatego też wiarołomstwo spotyka się z ogólnym potępieniem nie tylko w sferze stosunków cywilizowanych, ale nawet wśród dzikich i kryminalistów.

Etyka społeczna wymaga, abyśmy przyjaciół nie traktowali jak wrogów, a wrogów jak przyjaciół. Moralnym też będzie antagonizm, wywołany przez przymusowe połączenie odpychających się wzajemnie indywidualności, a niemoralną uległość wobec przemocy, gdyż pierwszy jest wyrazem energii ducha i dąży do usunięcia przyczyn stosunku wrogiego, druga — jest objawem upadku ducha i bierności, zdolnej tylko stan przemocy utrwalić.

Parafrazując niewystarczającą, a w części wadliwą formułę Kanta, można by postawić następujący powszechny i bezwzględny nakaz moralny: >Postępuj tak, aby postępowanie twoje odpowiadało naturze zachodzącego stosunku, a w ostatecznych swych wynikach prowadziło do wyższego stopnia uspołecznieniaNie obniżaj samowolnie typu stosunków społecznych, dąż do stałej ich równowagi, a po jej osiągnięciu, zmierzaj do podniesienia tego typu o szczebel wyżej

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-03 19:53:06 | Ostatnio wołany: 2017-12-03 19:53:16



Zapraszam do dopisania się do spamlisty i obserwowania tagu #myslnarodowa


Walka, którą kierunek narodowy rozpoczął na dwa fronty, z jednej strony z kosmopolityzmem socjalistycznym, z
drugiej — z abdykacją lojalistyczną, miała początkowo za punkt wyjścia jedynie i wyłącznie zachowawczość
narodową: pierwszy zbijał nie z punktu widzenia konserwatyzmu ekonomicznego, ani interesów klas posiadających,
drugą — nie w imię taniego antylojalistycznego liberalizmu, ale oba prądy zwalczał ze stanowiska patriotyzmu
polskiego i polskiej myśli narodowej.
Rozkładowy radykalizm szedł od młodzieży, na nią więc przede wszystkim zaczęto oddziaływać, by wychować
nowe pokolenie, stojące mocno na gruncie narodowym, jednolite pod względem swego typu na całym obszarze
Polski, silne charakterem, wolne od grasującego doktrynerstwa. Od tej młodzieży zaczął się pierwszy odpór dany
zalewowi kosmopolityzmu, z niej wyszedł zastęp ludzi, zaprawionych w zorganizowanym działaniu, zdolnych całe
życie poświęcić sprawie publicznej, umiejących „żyć dla Ojczyzny a nie tylko ginąć dla niej”, trzeźwych w polityce
i nawykłych do mierzenia jej przy pomocy jedynego najwyższego sprawdzianu — interesu narodowego.
Praca oświaty narodowej, prowadzona w jednej wielkiej organizacji, obejmującej zarówno lud wiejski, jak
robotników i inteligencję, przyczyniła się do zatarcia uprzedzeń, wyłączności i niechęci klasowych, uchroniła
włościan przed propagandą rządową i demagogiczną polityką waśni wewnętrznej, sianej w imię carskiej opieki nad
ludem, dała temu ludowi narodową tradycję, narodowe poczucie, na koniec wprzęgła go do pracy obywatelskiej w
jedynej organizacji samorządu, jaką posiadamy — w gminie i na tym polu wydala w czasach ostatnich znakomite
owoce. Działalność na Unii przywróciła polskości znaczną większość tej ludności kresowej, którą do niedawna za
straconą uważano.
Kierunek demokratyczno narodowy zwrócił się do ludu wiejskiego, jako do warstwy najsilniejszej, z której
wypłynąć może odrodzenie narodu, która dostarczy mu nowych zastępów, silnych, zdrowych w swych instynktach,
zdolnych do organizacji, a zarazem bardziej od innych warstw odpornych na wszelką demoralizację, skądkolwiek
by pochodziła, zwrócił się więc do ludu w imię zachowawczości narodowej, w rezultatach zaś swej pracy dziś już
osiągnął znaczny i realny postęp w samodzielności tej warstwy, w jej obywatelskim i narodowym wyrobieniu.
Zygmunt Balicki, Czynniki zachowawcze i postępowe, 1905

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-25 19:43:21 | Ostatnio wołany: 2017-11-25 19:43:48



Wiele się mówi dziś o bankructwie parlamentaryzmu. Niewątpliwie ustrój reprezentacyjny w tej postaci, do której w Europie doszedł, przy której rządy wychodzą z parlamentu i przez parlament są w każdej chwili obalane, coraz mniej wytrzymuje krytykę. Kierowanie polityką państwa w całości i w poszczególnych jej działach oddaje się ludziom niekompetentnym, często wprost nieinteligentnym, których całą kwalifikacją jest zdolność demagogiczna lub zręczność w intrygach, którym wszystko jedno jest, co im powierzą - handel i przemysł, oświatę czy marynarkę, byleby zostali ministrami; w chwilach zaś najważniejszych dla losów państwa brak jednego głosu większości wywołuje kryzys i państwo pozostaje na krótszy lub dłuższy czas bez rządu; po załatwieniu zaś kryzysu przychodzi nowy rząd, który w mniejszej lub większej części nagle wywraca to, co poprzedni zrobił. Ten system coraz surowiej jest sądzony przez ludzi myślących i coraz powszechniej go się uważa za klęskę krajów europejskich. Bankructwo wszakże polityczne Europy leży głębiej.
Zbankrutowała polityka klasowa.
Źródłem polityki klasowej było oparcie ustroju politycznego państw wyłącznie na prawach jednostki, przeciwstawionej społeczeństwu. Wbrew temu, co o niej twierdzili filozofowie XVIII wieku, przeciętna jednostka ludzka, wyzwolona z więzów religijnych i społecznych, kieruje się przede wszystkim swymi bezpośrednimi, na krótką odległość widzianymi interesami materialnymi. Uczynienie tedy jej podstawą bytu państwowego musiało pociągnąć za sobą w życiu politycznym zapanowanie polityki klasowej, w życiu zaś moralnym skrajne zmaterializowanie.
Zbankrutowała zasada praw jednostki , tak pojęta , jak ją pojęła rewolucja francuska .
Nie trzeba zapominać, że nasza cywilizacja, cywilizacja rzymska, wielkość swoją, swą wyższość nad wszystkimi innymi zawdzięcza przede wszystkim temu, że podniosła jednostkę ludzką i uczyniła ją przedmiotem prawa; nasza zaś religia, religia chrześcijańska, jest religią jednostki, ma w pieczy indywidualną duszę ludzką i kształci jej moralną samoistność. Jednakże cywilizacja ta pojmuje jednostkę w rodzinie i w społeczeństwie, a ponad prawa jednostki stawia salus reipublicae - dobro całości społecznej i politycznej oraz siłę węzłów religijnych, moralnych i prawnych, czyniących ze zbiorowiska ludzkiego jedną całość. Zasada wszakże praw jednostki, wyzwolonej z wszelkich krępujących ją więzów, przeciwstawionej społeczeństwu i państwu - pojmowana, jak ją pojęła rewolucja francuska i jak ją pojmuje dotychczas wiek XX - jest zabójczym wypaczeniem podstaw cywilizacji rzymskiej.
Oparłszy na tej zasadzie swój byt polityczny, narody europejskie tracą szybko swą spójność i siłę wewnętrzną, coraz mniej okazują się zdolnymi do wytworzenia rządu, umiejącego pokierować państwem, sprostać jego zadaniom politycznym i gospodarczym.
Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu
Założona przez:

TenebrosuS

Osób na liście: 54
Wołań: 84
Spamlista do wołania do wpisów zawierających cytaty z polskich przedwojennych narodowców.

Kategoria: Polityka

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2018-02-15 20:57:29
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2018-02-01 21:28:38
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2018-01-21 22:21:09
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2018-01-18 22:54:57
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2018-01-12 22:22:31
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-12-26 21:56:01
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-12-15 19:07:06
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-12-11 14:41:43
@nabavzbjl dołączył do listy


2017-12-10 17:50:54
@PozytywistycznaMetamorfoza dołączył do listy


2017-12-10 17:49:52
@TenebrosuS zawołał do wpisu