Dodany: 2017-12-10 17:49:28 | Ostatnio wołany: 2017-12-10 17:49:52



Cały postęp moralny ludzkości polega na stopniowym podnoszeniu się stosunków społecznych niższego typu na szczeble coraz wyższe: każdy trwały krok w tym kierunku będzie dobrem bezwzględnym, każde cofnięcie się — złem. Na to jednak, aby stan wrogiego antagonizmu, mający swe realne społeczne przyczyny, zamienił się na spokojne pożycie obok siebie lub współdziałanie, nie dość jest nakazów moralnych, właściwych etyce idealistycznej, które mają tego skoku dokonać, a w gruncie rzeczy częstokroć tylko wikłają i opóźniają rozwiązanie kwestii. Na to trzeba usunięcia samych przyczyn antagonizmu i likwidacji sporu. W tym też kierunku idą wskazania etyki społecznej zarówno jak prawa naturalnego, to też vim vi repellere omnes leges omniaque jura permittunt(wszystkie ustawy i wszystkie prawa pozwalają siłę odeprzeć przy pomocy siły - przyp. TbS). Obowiązkiem moralnym jest odeprzeć napaść, gwałt lub bezprawie i zapobiec ich powtórzeniu się w przyszłości, gdyż w ten tylko sposób stosunek jawnego lub ukrytego antagonizmu zamienić się może na stosunek typu wyższego. Odwrotnie, jeżeli pomiędzy dwiema jednostkami lub grupami panuje stan wzajemnego zaufania, pogwałcenie tej równowagi będzie uznane za czyn niemoralny, i to niezależnie nawet od poziomu kultury etycznej środowiska. Dlatego też wiarołomstwo spotyka się z ogólnym potępieniem nie tylko w sferze stosunków cywilizowanych, ale nawet wśród dzikich i kryminalistów.

Etyka społeczna wymaga, abyśmy przyjaciół nie traktowali jak wrogów, a wrogów jak przyjaciół. Moralnym też będzie antagonizm, wywołany przez przymusowe połączenie odpychających się wzajemnie indywidualności, a niemoralną uległość wobec przemocy, gdyż pierwszy jest wyrazem energii ducha i dąży do usunięcia przyczyn stosunku wrogiego, druga — jest objawem upadku ducha i bierności, zdolnej tylko stan przemocy utrwalić.

Parafrazując niewystarczającą, a w części wadliwą formułę Kanta, można by postawić następujący powszechny i bezwzględny nakaz moralny: >Postępuj tak, aby postępowanie twoje odpowiadało naturze zachodzącego stosunku, a w ostatecznych swych wynikach prowadziło do wyższego stopnia uspołecznieniaNie obniżaj samowolnie typu stosunków społecznych, dąż do stałej ich równowagi, a po jej osiągnięciu, zmierzaj do podniesienia tego typu o szczebel wyżej

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-12-03 19:53:06 | Ostatnio wołany: 2017-12-03 19:53:16



Zapraszam do dopisania się do spamlisty i obserwowania tagu #myslnarodowa


Walka, którą kierunek narodowy rozpoczął na dwa fronty, z jednej strony z kosmopolityzmem socjalistycznym, z
drugiej — z abdykacją lojalistyczną, miała początkowo za punkt wyjścia jedynie i wyłącznie zachowawczość
narodową: pierwszy zbijał nie z punktu widzenia konserwatyzmu ekonomicznego, ani interesów klas posiadających,
drugą — nie w imię taniego antylojalistycznego liberalizmu, ale oba prądy zwalczał ze stanowiska patriotyzmu
polskiego i polskiej myśli narodowej.
Rozkładowy radykalizm szedł od młodzieży, na nią więc przede wszystkim zaczęto oddziaływać, by wychować
nowe pokolenie, stojące mocno na gruncie narodowym, jednolite pod względem swego typu na całym obszarze
Polski, silne charakterem, wolne od grasującego doktrynerstwa. Od tej młodzieży zaczął się pierwszy odpór dany
zalewowi kosmopolityzmu, z niej wyszedł zastęp ludzi, zaprawionych w zorganizowanym działaniu, zdolnych całe
życie poświęcić sprawie publicznej, umiejących „żyć dla Ojczyzny a nie tylko ginąć dla niej”, trzeźwych w polityce
i nawykłych do mierzenia jej przy pomocy jedynego najwyższego sprawdzianu — interesu narodowego.
Praca oświaty narodowej, prowadzona w jednej wielkiej organizacji, obejmującej zarówno lud wiejski, jak
robotników i inteligencję, przyczyniła się do zatarcia uprzedzeń, wyłączności i niechęci klasowych, uchroniła
włościan przed propagandą rządową i demagogiczną polityką waśni wewnętrznej, sianej w imię carskiej opieki nad
ludem, dała temu ludowi narodową tradycję, narodowe poczucie, na koniec wprzęgła go do pracy obywatelskiej w
jedynej organizacji samorządu, jaką posiadamy — w gminie i na tym polu wydala w czasach ostatnich znakomite
owoce. Działalność na Unii przywróciła polskości znaczną większość tej ludności kresowej, którą do niedawna za
straconą uważano.
Kierunek demokratyczno narodowy zwrócił się do ludu wiejskiego, jako do warstwy najsilniejszej, z której
wypłynąć może odrodzenie narodu, która dostarczy mu nowych zastępów, silnych, zdrowych w swych instynktach,
zdolnych do organizacji, a zarazem bardziej od innych warstw odpornych na wszelką demoralizację, skądkolwiek
by pochodziła, zwrócił się więc do ludu w imię zachowawczości narodowej, w rezultatach zaś swej pracy dziś już
osiągnął znaczny i realny postęp w samodzielności tej warstwy, w jej obywatelskim i narodowym wyrobieniu.
Zygmunt Balicki, Czynniki zachowawcze i postępowe, 1905

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-25 19:43:21 | Ostatnio wołany: 2017-11-25 19:43:48



Wiele się mówi dziś o bankructwie parlamentaryzmu. Niewątpliwie ustrój reprezentacyjny w tej postaci, do której w Europie doszedł, przy której rządy wychodzą z parlamentu i przez parlament są w każdej chwili obalane, coraz mniej wytrzymuje krytykę. Kierowanie polityką państwa w całości i w poszczególnych jej działach oddaje się ludziom niekompetentnym, często wprost nieinteligentnym, których całą kwalifikacją jest zdolność demagogiczna lub zręczność w intrygach, którym wszystko jedno jest, co im powierzą - handel i przemysł, oświatę czy marynarkę, byleby zostali ministrami; w chwilach zaś najważniejszych dla losów państwa brak jednego głosu większości wywołuje kryzys i państwo pozostaje na krótszy lub dłuższy czas bez rządu; po załatwieniu zaś kryzysu przychodzi nowy rząd, który w mniejszej lub większej części nagle wywraca to, co poprzedni zrobił. Ten system coraz surowiej jest sądzony przez ludzi myślących i coraz powszechniej go się uważa za klęskę krajów europejskich. Bankructwo wszakże polityczne Europy leży głębiej.
Zbankrutowała polityka klasowa.
Źródłem polityki klasowej było oparcie ustroju politycznego państw wyłącznie na prawach jednostki, przeciwstawionej społeczeństwu. Wbrew temu, co o niej twierdzili filozofowie XVIII wieku, przeciętna jednostka ludzka, wyzwolona z więzów religijnych i społecznych, kieruje się przede wszystkim swymi bezpośrednimi, na krótką odległość widzianymi interesami materialnymi. Uczynienie tedy jej podstawą bytu państwowego musiało pociągnąć za sobą w życiu politycznym zapanowanie polityki klasowej, w życiu zaś moralnym skrajne zmaterializowanie.
Zbankrutowała zasada praw jednostki , tak pojęta , jak ją pojęła rewolucja francuska .
Nie trzeba zapominać, że nasza cywilizacja, cywilizacja rzymska, wielkość swoją, swą wyższość nad wszystkimi innymi zawdzięcza przede wszystkim temu, że podniosła jednostkę ludzką i uczyniła ją przedmiotem prawa; nasza zaś religia, religia chrześcijańska, jest religią jednostki, ma w pieczy indywidualną duszę ludzką i kształci jej moralną samoistność. Jednakże cywilizacja ta pojmuje jednostkę w rodzinie i w społeczeństwie, a ponad prawa jednostki stawia salus reipublicae - dobro całości społecznej i politycznej oraz siłę węzłów religijnych, moralnych i prawnych, czyniących ze zbiorowiska ludzkiego jedną całość. Zasada wszakże praw jednostki, wyzwolonej z wszelkich krępujących ją więzów, przeciwstawionej społeczeństwu i państwu - pojmowana, jak ją pojęła rewolucja francuska i jak ją pojmuje dotychczas wiek XX - jest zabójczym wypaczeniem podstaw cywilizacji rzymskiej.
Oparłszy na tej zasadzie swój byt polityczny, narody europejskie tracą szybko swą spójność i siłę wewnętrzną, coraz mniej okazują się zdolnymi do wytworzenia rządu, umiejącego pokierować państwem, sprostać jego zadaniom politycznym i gospodarczym.
Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-17 21:36:11 | Ostatnio wołany: 2017-11-17 21:37:09



Nacjonalizm zahamowany, zwyrodniały i niezaspokojony, stanowi jeden z ropiejących wrzodów
naszych czasów. Ale nacjonalizm, prawidłowo pojęty i oroszony opieką, jest wielką silą wznoszącą
i życiodajną, jest ocloną zarówno przeciw szowinizmowi, jak i przeciw materializmowi - przeciw
wszystkim silom niszczącym cywilizację i osobowość, które nękają i obniżają umysły i dusze
współczesnych ludzi.

Pięknie wyraził tę samą myśl Papież Pius XII w Encyklice "Summi Pontificatus": W miarę jak
narody się cywilizują, różniczkują się coraz to bardziej w swych sposobach życia i zarządzania
swymi sprawami. Nie stanowi to jednak powodu, dla którego musiałyby się wyrzec jedności
ogólnoludzkiej rodziny. Raczej powinny bogacić tę rodzinę, dodając swój wkład do jej
różnorodnych zasobów, stosownie do swych .szczególnych uzdolnień.

Również Papież Pius XI w Encyklice Caritate Christi Compulsi wyraził przekonania, że słuszny
porządek chrześcijańskiego miłosierdzia nie stoi w sprzeczności z prawą miłością do swego kraju i
z uczuciem usprawiedliwionego nacjonalizmu; wręcz przeciwnie kontroluje je, uświęca i ożywia.
W literaturze angielskiej spotyka się wyrażenie "enlighted nationalism" - oświecony nacjonalizm,
na określenie ideału naszych czasów. Tego typu nacjonalizm nie tylko nie szczuje jednego narodu
przeciw drugiemu, lecz staje się źródłem uczuć ogólnoludzkich.
Adam Doboszyński, Teoria Narodu 1947

#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-11 19:03:48 | Ostatnio wołany: 2017-11-11 19:04:46



Z okazji Narodowego Święta Niepodległości warto przypomnieć ten cytat z Myśli nowoczesnego Polaka Romana Dmowskiego.

Jestem Polakiem – to słowo w głębszym rozumieniu wiele znaczy.

Jestem nim nie dlatego tylko, że mówię po polsku, że inni mówiący tym samym językiem są
mi duchowo bliżsi i bardziej dla mnie zrozumiali, że pewne moje osobiste sprawy łączą mnie bliżej
z nimi, niż z obcymi, ale także dlatego, że obok sfery życia osobistego, indywidualnego znam
zbiorowe życie narodu, którego jestem cząstką, że obok swoich spraw i interesów osobistych znam
sprawy narodowe, interesy Polski, jako całość, interesy najwyższe, dla których należy poświęcić to,
czego dla osobistych spraw poświęcić me wolno.

Jestem Polakiem – to znaczy, że należę do narodu polskiego na całym Jego obszarze i przez
cały czas jego istnienia zarówno dziś, jak w wiekach ubiegłych i w przyszłości; to znaczy, że czuję
swą ścisłą łączność z całą Polską: z dzisiejszą, która bądź cierpi prześladowanie, bądź cieszy się
strzępami swobód narodowych, bądź pracuje i walczy, bądź gnuśnieje w bezczynności bądź w
ciemności swej nie ma nawet poczucia narodowego istnienia; z przeszłą – z tą, która przed
tysiącleciem dźwigała się dopiero, skupiając koło siebie pierwotne pozbawione indywidualności
politycznej szczepy, i z tą, która w połowie przebytej drogi dziejowej rozpościerała się szeroko,
groziła sąsiadom swą potęgą i kroczyła szybko po drodze cywilizacyjnego postępu, i z tą, która
później staczała się ku upadkowi, grzęzła w cywilizacyjnym zastoju, gotując sobie rozkład sił
narodowych i zagładę państwa, i z tą, która później walczyła bezskutecznie o wolność i niezawisły
byt państwowy; z przyszłą wreszcie, bez względu na to, czy zmarnuje ona pracę poprzednich
pokoleń, czy wywalczy sobie własne państwo, czy zdobędzie stanowisko w pierwszym szeregu narodów. Wszystko co polskie jest moje: niczego się wyrzec nie mogę. Wolno mi być dumnym z tego, co w Polsce jest wielkie, ale muszę przyjąć i upokorzenie, które spada na naród za to co jest w nim marne.

Jestem Polakiem – więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich
poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka.

Bo im szerszą stroną mego ducha żyję życiem zbiorowym narodu, tym jest mi ono droższe,
tym większą ma ono dla mnie cenę i tym silniejszą czuję potrzebę dbania o jego całość i rozwój. Z
drugiej strony, im wyższy jest stopień mego rozwoju moralnego, tym więcej nakazuje mi w tym
względzie sama miłość własna. Na niższych szczeblach moralności postępowanie człowieka
względem bliźnich, o ile nie wypływa z życzliwości dla nich, uzależnia się wyłącznie od obawy
odwetu, kary, czy to w życiu doczesnym, czy w zagrobowym. W miarę wszakże cywilizacyjnego
postępu coraz wyższe postacie miłości własnej kierują naszą moralnością. Człowiek cywilizowany
nie postępuje nikczemnie dlatego przede wszystkim, że zanadto siebie samego szanuje. To
poszanowanie samego siebie wytwarza też odpowiedni stosunek do własnego narodu. Poczucie swej
godności, które zabrania człowiekowi kraść lub żebrać, nie pozwala mu również korzystać z dóbr
narodowych, nie dokładając nic do nich od siebie, nie pracując nad ich pomnożeniem i nie biorąc
udziału w ich obronie. Pewien stopień inteligencji pozwala człowiekowi zrozumieć, w jakiej mierze
duchowe bogactwo narodu jest podstawą rozwoju jednostki, jak wiele zatem każdy korzysta z
narodowego dobra, odpowiednia zaś dojrzałość moralna zmusza go do uznania faktu, że korzystając
z tych dóbr, a nie dając nic w zamian lub dając za mało, jest na łasce swego społeczeństwa, jak
żebrak w dobroczynnym przytułku. I sama miłość własna, niezależnie od przywiązania do ojczyzny,
nakaże mu uznać obowiązki narodowe, pracować dla ojczyzny, walczyć za nią, dawać jej jak
najwięcej w zamian, za to co od niej bierze.

#myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-11-04 22:31:58 | Ostatnio wołany: 2017-11-04 22:32:17



Nienawidzę ludzi nikczemnych, bez względu na to, czy są Niemcami, Moskalami, czy
moimi własnymi rodakami, a może najwięcej w ostatnim wypadku. Nienawidzę nauczycieli,
którzy, mając z powołania swego obowiązek uczyć i wychowywać młodzież, znęcają się nad nią,
zabijając jej siły fizyczne w zarodku, znieprawiają ją moralnie, powstrzymują lub wypaczają jej
rozwój umysłowy. Nienawidzę sędziów, którzy miast czynić sprawiedliwość, nadużywają prawa
do obrony tych lub innych interesów, do prześladowania politycznych przeciwników. Nienawidzę
urzędników, którzy, będąc organami machiny państwowej, powinni ułatwiać organizację życia i
przyczyniać się do jego postępu, a tymczasem pracują nad unicestwieniem najlepszych wysiłków,
nad powstrzymywaniem a nawet cofnięciem życia w jego rozwoju. Nienawidzę duchownych,
którzy postawieni dla podnoszenia ludu moralnie i zaopatrzeni w tym celu w tak potężne środki,
jak konfesjonał i kazalnica, używają ich na rzecz bieżących interesów politycznych. Postępowanie
ich wszystkich poczytuję w większej lub mniejszej mierze za taką samą zbrodnię, jaką byłby czyn
lekarza, który wezwany do chorego, znalazłby w nim osobistego lub politycznego przeciwnika,
daje mu zamiast lekarstwa – truciznę. Gdybym na Rusi galicyjskiej spotkał nauczyciela Polaka,
prześladującego dziecko za to, że jest ono dzieckiem ruskim, że po rusku mówi, czułbym do niego
nie mniejszy wstręt od tego, jaki budzi we mnie moskiewska i pruska kanalia pedagogiczna...
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1903

#myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-27 20:26:00 | Ostatnio wołany: 2017-10-27 20:26:51



Ani nie zbudujemy należycie naszej machiny państwowej, ani nie zorganizujemy tak niezbędnej w naszych warunkach potęgi zewnętrznej państwa, jeżeli nie zabierzemy się z całą energią i konsekwencją do zorganizowania naszej polityki gospodarczej, czyli do rozwiązywania zagadnienia naszej wytwórczości, oraz do zorganizowania naszej wewnętrznej równowagi politycznej, czyli do rozwiązania zagadnienia rządu.
Do osiągnięcia tego celu nie doprowadzi nas płytkie naśladowanie tego, co się gdzie indziej robi.
Nie doprowadzi nas wzmacnianie i rozwijanie polityki klasowej, po pierwsze dlatego, że ta już na Zachodzie wykazuje swoje bankructwo, po wtóre dlatego, że przy stanie kulturalnym znacznej części naszej ludności polityka klasowa przybiera u pewnych żywiołów naszego kraju postać dzikiej walki na noże, nie znającej żadnego hamulca. Między robotnikiem angielskim, odstępującym od strajku powszechnego, gdy mu dowiedziono, że ten jest nieprawny, a posłem na sejm u nas, który wzywa do odbierania gwałtem cudzego mienia, istnieje duża odległość. Niebezpieczne jest dla krajów zachodnich skrajne zmaterializowanie ich mas, ale to niebezpieczeństwo jest umiarkowane przez cywilizowane instynkty społeczne ludności, przez instynkt ładu, prawa itd. Zapytujemy, w co przy takim zmaterializowaniu zamieniałaby się znaczna część ludności naszego państwa, jaki wtedy mielibyśmy odsetek żywiołów wprost kryminalnych, z którymi państwo musiałoby na każdym kroku toczyć wojnę, o ile by mu sił do niej starczyło. Nad tym winni się poważnie zastanowić wyznawcy skrajnego materializmu w polityce i organizatorowie polityki klasowej nie tylko wśród mas, ale i wśród tych, którzy się przed masami bronią.[...]
Do niczego również nie prowadzą zachcianki naśladowania metod faszyzmu. Faszyzm jest wielkim ruchem twórczym, ale wielkość jego i twórczość pochodzi stąd, że jest on ruchem narodowym, włoską narodową reakcją na idee XIX wieku, że łączy się z nim odrodzenie życia religijnego. Tej istoty jego nie mamy potrzeby naśladować, co najwyżej możemy w jego zwycięstwie znaleźć zachętę i wzmocnić swą wiarę w przyszłość naszych dążeń narodowych. Możemy też od twórców jego wiele się nauczyć w zakresie pogłębienia naszych pojęć i dania właściwego wyrazu politycznego dążeniom narodowym. Metody wszakże polityczne faszyzmu są specyficznie włoskie, zastosowane szczęśliwie do warunków włoskich i do włoskiego charakteru narodowego. One właśnie stanowią tę stronę faszyzmu, której naśladować nie można. Naśladowanie nadto metod faszyzmu bez jego ducha jest czymś, co stoi na biegunie całkiem przeciwnym, jest bliskie bolszewizmu.
Roman Dmowski, Zagadnienia rządu, 1927

#myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-20 21:05:46 | Ostatnio wołany: 2017-10-20 21:06:22



Dobrobyt zaś materjalny jest pierwszym, najbardziej nie-
zbędnym warunkiem pomyślnego rozwoju cywilizacyjnego.
Chłop, któremu brak nawet kartofli w ilości dostatecznej do
wyżywienia, musi zawsze zostawać analfabeta; robotnik lub
rzemieślnik, który, by nie umrzeć z głodu, z całą swą rodziną,
pracuje tyle, że pozostaje mu zaledwie czas, potrzebny na sen
i względne pokrzepienie sił, nie może nabywać wiadomo-
ści niezbędnych do pojmowania warunków swego życia, nie
może zostać myślącym i biorącym udział w sprawach społecz-
nych obywatelem; człowiek wykształcony, którego zarobek nie
wystarcza na najskromniejsze potrzeby życiowe, nie może ku-
pować książek, prenumerować pism - to zaś musi powodować-
upadek literatury i zanik życia umysłowego w społeczeństwie.
Jednym słowem, obecna nędza, zabijając naród fizycznie, czego
widzimy poważne objawy, jedno­cześnie zabija go umysłowo.
Nasz patriotyzm, Roman Dmowski, 1893

#myslnarodowa#nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis #gospodarka

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-14 21:31:19 | Ostatnio wołany: 2017-10-14 21:31:49



Bezczynność polityczna nigdy nie uwalnia od odpowiedzialności za klęski spadające na
naród z powodu czynów niedojrzałych i lekkomyślnych, bo wtedy jest się odpowiedzialnym za to,
że się w ważnej chwili dziejowej nic nie robiło. Gdybyśmy nawet uznawali, że ostatnie powstanie
nie przyniosło krajowi nic prócz nieszczęścia, to któż ma prawo jego twórcom złorzeczyć? Czy ci,
którzy w tak doniosłej chwili narodowego życia z założonymi rękami patrzyli na to, co się w kraju
działo?, czy ci, co bierni dali się unosić ogólnej fali? czy ci wreszcie, co próbowali działać w
innym kierunku, ale działali tak słabo lub nieumiejętnie, że usiłowania ich przeszły bez śladu?...

Społeczeństwa politycznie bierne zwykle pozostawiają małej garstce ludzi kierowanie
losami kraju, a później na nich zwalają odpowiedzialność za wszystko, co się stało, zwłaszcza za
niepowodzenia. Tymczasem za każdy wypadek dziejowy odpowiedzialne jest całe pokolenie, które
było jego sprawcą lub świadkiem, o tyle, naturalnie, o ile jedno pokolenie może na bieg dziejów
wpłynąć. Wprawdzie odpowiedzialność jednostek i grup wzrasta w miarę wzrostu wywieranego
wpływu, ale gdy wpływ się dostał nie dość zdolnym lub nie dość sumiennym, wszyscy są
odpowiedzialni za to, że mu ulegali lub pozwalali go wywierać.

Na pytanie: co to jest dojrzałość i zdolność polityczna społeczeństwa? – można
odpowiedzieć, że jest to stopień udziału przeciętnego obywatela w sprawach ogólnych i jego
poczucia odpowiedzialności za to, co się w kraju dzieje.
Roman Dmowski, Myśli nowoczesnego Polaka, 1904

#myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu

Dodany: 2017-10-06 22:09:21 | Ostatnio wołany: 2017-10-06 22:09:52



Wśród narodów możemy rozróżnić narody etnicznie jednorodne, wywodzące się z jednego ludu, i
narody złożone, wielorodne, dla których wybrałem termin wielkiego opadu. Wielkie narody
narastają przez stopy etniczne. Wielki naród ma zawsze odłamy, które obok mowy oficjalnej
używają jeszcze własnych narzeczy; nieraz będzie to narzecze wrogiego sąsiada. Wielki naród
jest zawsze w trakcie przyswajania i rozszerzania się. Skoro te procesy zanikną, gdy ustabilizuje
się jego ludność, wielki naród traci swą aktywność i obumiera.

Państwa narodowe (tzn. państwa obejmujące naród jednorodny) są bardziej zwarte niż dawne
imperia dynastyczne, ale są na ogół znacznie mniejsze. Idea narodowa triumfuje często kosztem
rozbijania większych państw (choć w Niemczech i Włoszech wywarła wpływ całkujący). Triumf idei
narodowej w roku 1918 doprowadził do powstania szeregu nowych państw, z których niektóre, jak
np. Łotwa i Estonia, nigdy przedtem nie istniały. Szereg narodowości w Europie domaga się
jeszcze samodzielnego bytu. Ameryka Południowa rozpadła się w ostatnim stuleciu na wiele
państw; na Dalekim Wschodzie, od Indii po Oceanię, słychać pomruki rodzącego się
nacjonalizmu. Czy będą to Burowie, czy Gruzini, Francuzi w Kanadzie, Ukraińcy czy
Flamandowie, na całej kuli ziemskiej idea narodowa grozi dalszym rozkawałkowaniem ludzkości.

Użyłem słowa "grozi", bo stan ten pociąga ze sobą, obok pewnych skutków dodatnich,
niewątpliwie i wiele skutków ujemnych. Narasta coraz to więcej granic, antagonizmów, rozpiętości
i nierówności. Nic dziwnego, że ludzkość reaguje na to instynktownie i że sama idea narodowa,
sprawczyni zła, niesie w sobie lekarstwo pod postacią wielkiego narodu. To, co nacjonalizm
rozłączył, to sam znowu łączy, tworząc stopy narodowe wyższego rzędu. Doktrynerom ii la Wells
marzy się jedno państwo dla całej ludzkości, inni chcą dzielić ludzkość na federacje, klecone w
gabinetach ministrów i pyry stolikach kawiarnianych. A tymczasem życie idzie swoim torem i
żywiołowo, instynktownie przystąpiło na całym obszarze planety do całkowania wielkich narodów.

Oto ich lista: Brytyjski Commonwealth, USA, szereg krajów Ameryki Łacińskiej, Chiny, Indie,
ZSRR, Niemcy, Jugosławia, Francja, Hiszpania. Rozpatrzmy je po kolei.
Teoria narodu, A. Doboszyński, 1943

Dalej następuje w książce omówienie kolejnych wówczas istniejących wielkich narodów. Dzisiaj już wiemy, że tylko wielki naród USA ma się dobrze i narody Ameryki Południowej. Co więc poszło nie tak u innych? Moim zdaniem to samo co stało się z I RP. Jeden naród w ramach struktur państwowych zaczął dominować wyraźnie nad pozostałymi ograniczając ich prawa i aspiracje. W USA I AmPd nie istniała żadna świadomość narodowa, która mogła zdominować mniejsze narody. Przecież w AmPd Portugalczycy z Hiszpanami wytrzebili do społu z epidemiami wszelką świadomość etniczną podbitych ludów nawet wśród tworzących imperia na tym kontynencie.

Żaden naród składający się na naród amerykański(poza autochtonami, ale to oddzielny temat) nie domaga się tworzenia własnych państw na terytorium dzisiejszego USA. Nie ma też praktycznie ruchów separatystycznych w AmPd. Z doświadczenia historycznego rysuje się lekcja, że aby stworzyć wielki naród trzeba stworzyć balans w ramach struktur państwowych.

Na naszym podwórku też jest jeden przykład: Szwajcaria. Pomimo 4 języków urzędowych, którymi posługują się państwa i narody ościenne nikt nie mówi o jakimkolwiek separatyzmie. Skoro jesteśmy przy językach: w USA nie ma zapisanego nigdzie oficjalnego języka urzędowego! Angielski używany powszechnie jest formą wyłącznie konsensusu społecznego, chociaż są miejsca takie jak Nowy Orlean, gdzie używa się również francuskiego i kreolskiego oraz coraz powszechniej na całym południu hiszpańskiego. Nie mówiąc o wielu lokalnych specyfikach jak używanie wśród menonitów na co dzień języka wywodzącego się ze staroniemieckiego.

#myslnarodowa #nacjonalizm #patriotyzm #ruchnarodowy #marszniepodleglosci #4konserwy #polityka #neuropa #publicystyka #myslnarodowa #dmowskinadzis

Przejdź do wpisu
Założona przez:

TenebrosuS

Osób na liście: 54
Wołań: 77
Spamlista do wołania do wpisów zawierających cytaty z polskich przedwojennych narodowców.

Kategoria: Polityka

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2017-12-11 14:41:43
@nabavzbjl dołączył do listy


2017-12-10 17:50:54
@PozytywistycznaMetamorfoza dołączył do listy


2017-12-10 17:49:52
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-12-07 22:54:08
@FlaszGordon dołączył do listy


2017-12-03 19:53:16
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-11-25 19:43:48
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-11-17 21:37:09
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-11-11 19:09:56
@Piotrek7231 dołączył do listy


2017-11-11 19:04:46
@TenebrosuS zawołał do wpisu


2017-11-04 23:41:48
@Gigant_Reakcji dołączył do listy