Dodany: 2018-11-05 15:07:23 | Ostatnio wołany: 2018-11-05 15:14:01


DZIEŃ 60/100

Był sobie fanatyk wędkowania.
Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym
jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk.
Nie mógł się już doczekać weekendu.
Gdy minął ciężki tydzień i nastał dzień wyjazdu, wstał o 4 rano, aby wyruszyć w drogę.
Po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał godzinę, drugą godzinę, trzecią.
Wreszcie spławik drgnął, a wędkarz szarpnął i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno.
Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy.
Wędkarz z żalem powiedział:
- No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania i co?! Gówno!
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi,
że przed I wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, którzy kochali się niesamowicie,
ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że zginął na froncie i proszę sobie
wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła!
- Niesamowite - odparł wędkarz.
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko
ranny. Gdy przyjechał i dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan
siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia - powiedział wędkarz - ale co z tym gównem?

- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-04 18:18:30 | Ostatnio wołany: 2018-11-04 18:25:18


DZIEŃ 59/100

Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt.
Przez kolejkę przepycha się zając.
Rozpycha inne zwierzęta łokciami i wreszcie jest na początku kolejki.
W tym momencie łapie go niedźwiedź i mówi:
- Ty zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!
I rzuca go na koniec kolejki.
Zając się przepycha, ale znowu łapie go niedźwiedź i odrzuca na koniec.
Powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy, ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec.
Cały obolały otrzepuje się z kurzu i mówi do siebie:

- Walić to! Dzisiaj nie otwieram sklepu!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-03 11:42:37 | Ostatnio wołany: 2018-11-03 11:48:04


DZIEŃ 58/100

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu.
Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji.
Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu:
- Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć.
Rolnik się zgodził.
Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic.
Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem.
Japończycy postanowili sprawdzić co się stało:
- Cóż to, niedobra wódka?
Na co rolnik odparł:

- Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-02 08:14:23 | Ostatnio wołany: 2018-11-02 09:35:55


DZIEŃ 57/100

Fred był wiernym chrześcijaninem i znalazł się w szpitalu, bliski śmierci.
Rodzina wezwała pastora, by został z nimi.
Pastor stanął przy łóżku.
Stan Freda wyraźnie się pogorszył i gorączkowo gestykulował o coś do pisania.
Duchowny miłosiernie wręczył mu długopis i kartkę,
a Fred użył ostatku sił, by coś napisać i umarł.
Pastor pomyślał, że nie będzie dobrze, jeśli teraz
odczyta notatkę, więc włożył ją do kieszeni.
Na pogrzebie, kiedy pastor kończył kazanie, uświadomił sobie,
że ma na sobie to samo ubranie, co w chwili śmierci Freda.
- Wiecie, Fred wręczył mi tuż przed śmiercią karteczkę. Nie czytałem jej,
ale znając Freda, zostawił tam słowo natchnienia dla nas wszystkich.
Wyjął kartkę i przeczytał:

- Chuju, stoisz na mojej rurze tlenowej!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-01 13:59:01 | Ostatnio wołany: 2018-11-01 14:19:11


DZIEŃ 56/100

Dwóch policjantów na patrolu obserwuje turystę jedzącego jabłka.
Patrzą i zastanawiają się dlaczego wkłada ogryzki do kieszeni.
Zniecierpliwieni podchodzą i pytają:
- Dlaczego chowa pan te ogryzki?
- Wiecie panowie, jak mi się nudzi to wydłubuje pestki z ogryzków, zjadam je i jestem mądrzejszy.
Policjanci do bystrych nie należeli, więc postanowili odkupić od turysty wszystkie ogryzki.
- Sprzeda nam pan te ogryzki? - pytają.
- To będzie drogo kosztowało - odparł.
- Damy panu po 50 zł. Może być?
- Zgoda! - odparł ucieszony turysta.
Po dokonaniu transakcji policjanci zaczęli zajadać pestki.
Nagle jeden mówi:
- Kurwa, Roman za te 100 zł to 100 kg jabłek byśmy mieli.
Na to turysta:

- Panowie, chyba zaczęło działać!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-10-31 11:38:52 | Ostatnio wołany: 2018-10-31 13:18:35


DZIEŃ 55/100

Trzech nauczycieli za czasów PRL chciało wyjechać za granicę,
ale potrzebne im były zaświadczenia od milicji, że mogą opuścić granicę.
Poszli więc na komendę i wchodzą po kolei.
Pierwszy wszedł nauczyciel z podstawówki i za chwilę wychodzi.
Pozostali od razu pytają czy dostał pozwolenie.
On na smutny odpowiada, że nie dostał.
Wchodzi drugi nauczyciel z liceum.
Za chwilę wraca i ta sama sytuacja: nie dostał.
Wchodzi trzeci nauczyciel ze szkoły specjalnej.
Nie ma go z pięć minut.
W końcu wychodzi zadowolony, że dostał pozwolenie.
Koledzy zdziwieni pytają się jak on to zrobił, a on na to mówi tak:
- Podszedłem do milicjanta, położyłem mu podanie na biurku i mówię mu:

"Tu podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak cię w szkole uczyłem".


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-10-30 09:14:08 | Ostatnio wołany: 2018-10-30 09:47:00


DZIEŃ 54/100

Przyszedł facet do sauny.
W drzwiach spotkał dealera, który zaproponował mu dobry towar do spalenia.
Niestety towar ten był bardzo drogi, ale facet kupił.
Usiadł w saunie i zapalił skręta.
Pali, pali i nic.
Zdenerwowany wybiega w ręczniku i pyta portiera gdzie facet, który tu przed chwilą stał.
- Właśnie wsiada do auta.
Facet szybko złapał taksówkę i pędzą za odjeżdżającym dealerem.
Nagle taksówkarz zgubił drogę i wjechali do lasu.
Zrobiło się ciemno i auto się zepsuło.
Taksówkarz wystraszył się i uciekł.
Nagle zaczął padać śnieg i w oddali słychać było wycie wilków.
Facet poczuł potrzebę, więc wyszedł z auta ściągnął ręcznik kucnął i w tym
momencie ktoś go łapie za ramię i pyta:
- Co ty kurwa robisz?
- Sram.

- W saunie?!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-10-29 15:09:57 | Ostatnio wołany: 2018-10-29 15:17:01


DZIEŃ 53/100

Niedźwiedź sporządził listę zwierząt, które chce zjeść.
Oczywiście dowiedziały się o tym zwierzęta z lasu i wpadły w panikę.
Nazajutrz do niedźwiedzia przyszedł jeleń i pyta:
- Niedźwiedziu, jestem na liście?
- Tak.
- Słuchaj, daj mi jeden dzień, żebym pożegnał się z rodziną. A potem mnie zjesz.
Niedźwiedź się zgodził i zjadł jelenia dopiero na drugi dzień.
Jako następny przyszedł wilk i pyta:
- Niedźwiedziu, czy jestem na liście?
- Jak najbardziej.
- Słuchaj, pozwól mi żyć jeszcze jeden dzień, a ja pożegnam się z najbliższymi. A potem mnie zjesz.
I znowu ugodowy niedźwiedź zjadł swoją ofiarę dopiero na drugi dzień.
Potem do niedźwiedzia przyszedł zajączek i pyta:
- Słuchaj, czy jestem na liście?
- Tak, jesteś.

- A nie mógłbyś mnie skreślić?
- Nie ma sprawy.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-10-28 09:57:31 | Ostatnio wołany: 2018-10-28 10:32:54


DZIEŃ 52/100

Hrabia po dłuższym pobycie za granicą wraca do swoich posiadłości.
Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan.
- No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie?
- Nic nowego, Jaśnie Panie. No może tylko to, że Azorek zdechł.
- Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało?
- Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł.
- A skąd we dworze końska padlina?
- Konie się poparzyły, to zdechły.
- Jak to konie się poparzyły?! Od czego?
- Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła.
- Spłonęła stajnia?! A kto ją podpalił?
- Nikt, od płonącego dworu się zajęła.
- Na miłość boska, to i dwór spłonął?! Jakim sposobem?
- Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły.
- Że co?! A czemu mój teść umarł?
- Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała.
- Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego!

- Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-10-27 08:43:20 | Ostatnio wołany: 2018-10-27 08:58:31


DZIEŃ 51/100

Przechodził murzynek koło młyna, kiedy nagle worek z mąką spadł mu na głowę.
Wkurzył się, bo worek swoje ważył.
Gdy zobaczył swoje odbicie w wiadrze z wodą okazało się że jest cały biały.
Biegnie do domu i krzyczy z daleka:
- Mamo! Jestem biały!
Matka w tym czasie przygotowywała obiad dla całej rodziny,
więc nawet nie spojrzała na niego, tylko powiedziała:
- Ne zawracaj mi głowy, bo zajęta jestem. Idź się pobawić.
Wyszedł z chaty, patrzy, a tam ojciec wraca z pola. Leci do niego i krzyczy:
- Tato! Zobacz, jestem biały!
Ojciec był wściekły bo był straszny nieurodzaj i jeszcze kosa mu się złamała.
Też na niego nie spojrzał tylko warknął:
- Idź się czymś zająć. Nie zawracaj mi dupy głupotami.
Murzynek usiadł, więc pod baobabem, patrzy przed siebie wkurzony i mruczy pod nosem:

- Dopiero chwilę jestem biały i już mnie czarnuchy wkurwiają.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu
Założona przez:

artur_mich

Osób na liście: 1613
Wołań: 86
Przez 100 dni codziennie nowy suchar :)

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2019-05-27 23:05:04
@Katamariusz opuścił listę


2019-05-17 20:14:51
@cqwtg1355 opuścił listę


2019-05-10 18:22:20
@krollew007 dołączył do listy


2019-03-01 02:47:29
@bersking opuścił listę


2019-01-11 09:39:45
@katoda opuścił listę


2018-12-28 17:41:51
@maslaw opuścił listę


2018-12-27 19:16:44
@BlackBomber opuścił listę


2018-12-16 11:06:20
@szpecek opuścił listę


2018-12-15 12:06:59
@artur_mich zawołał do wpisu


2018-12-14 23:42:01
@NiesmiesznyJa dołączył do listy