Dodany: 2018-12-05 09:59:12 | Ostatnio wołany: 2018-12-05 10:43:43


DZIEŃ 90/100

W pewnym lesie do sklepu prowadzonego przez zająca wchodzi żółw z wiadrem.
- Dzień dobry zajączku - mówi żółw w swoim tempie.
- Cześć żółwiu! Jak Ci mogę pomóc?
- Sprzedasz mi wiadro wody? - mówi żółw pokazując na wiadro trzymane w łapie.
- Woda jest przecież za darmo - zdziwił się zając - Daj wiadro, napełnię je.
Zajączek wyskoczył z wiadrem na zapleczem, napełnił je wodą i wrócił do żółwia.
Żółw podziękował i poszedł w swoją stronę.
Nazajutrz do sklepu zająca znowu przychodzi żółw.
- Dzień dobry zajączku. Sprzedasz mi wiadro wody?
- Dostaniesz wodę za darmo. Daj wiadro.
Już po chwili zając podaje żółwiowi wiadro z wodą.
- Bardzo Ci dziękuję - powiedział żółw i po chwili zniknął.
Następnego dnia znowu przychodzi żółw i pyta o wodę.
Zając napełnia wiadro po brzegi. Przynosi je żółwiowi i zagaja:
- Żółwiu, mogę cię o coś spytać?
- Tak, a o co?
- Po co każdego dnia przychodzisz do mnie po wiadro wody?
Na co żółw odpowiada:

- My tu sobie gadu gadu a mi chata płonie.


Suchar bonusowy nadesłany przez @Majster12

Rozmawiają dwaj alpiniści podczas ataku na szczyt:
- Słyszysz tą muzykę? Co to?

- A, ustawiłem granie na czekanie.


#suchar #100dnisucharow

Serdecznie podziękowania dla @ehisedi za nadesłanie suchara ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-12-04 10:55:25 | Ostatnio wołany: 2018-12-04 13:42:43


DZIEŃ 89/100

Alojz skończył robota, ale nie chciało mu się dźwigać łopaty,
więc zostawił ją na podszybiu, a na łopacie napisał:
"Francik, weź mi na wierch łopata, bo żech jej zapomnioł".
Następnego dnia zjeżdża na dół, łopata dalej stoi, a obok napis:

"Alojz, nie gorsz się, ale jo jej nie widzioł".


#suchar #100dnisucharow

Hej Mirki! Dzisiaj taki śląski suchar z okazji Barbórki. Wszystkim górnikom życzę wszystkiego dobrego (ʘ‿ʘ)

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-12-03 21:00:41 | Ostatnio wołany: 2018-12-03 21:09:46


DZIEŃ 88/100

Spotyka się dwóch facetów na piwie.
Jeden z nich wygląda na przygnębionego, więc drugi go pyta:
- Wiesiek, coś taki markotny?
- To ty nie wiesz?! Janusz nie żyje!
- No coś Ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił papierosa, pościel się zajęła...
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż pożarna już była na miejscu. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem skoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- O rzesz ja pierdole! To jak ten Janusz zginął?!

- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurwiać.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-12-02 17:16:23 | Ostatnio wołany: 2018-12-02 17:19:05


DZIEŃ 87/100

Dwaj wariaci uciekają z wariatkowa.
Biegną, biegną, aż tu nagle woda i żadnego mostu.
Na to jeden:
- I co teraz?
- Mam pomysł. Ja poświecę latarką na wodę, a ty przejdziesz po świetle, jak po moście.

- Pojebało cię całkiem, myślisz, że ja głupi jestem? Ja wejdę ty zgasisz i spadnę.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-12-01 11:10:18 | Ostatnio wołany: 2018-12-01 11:41:10


DZIEŃ 86/100

Facet w Ferrari pomyka sobie po szosie z łokciem za oknem, aż wreszcie zatrzymał się przed przejazdem kolejowym.
Obok niego, pyrkoczącym chaotycznie motorowerkiem,
zatrzymał się chłop w słomianym kapeluszu i połatanych portkach na szelkach.
Chłop z podziwem oglądając samochód zagaja do mężczyzny:
- Panie, piękna fura! Pewnie szybka, co?
- Widzisz pan na ten zegar? 380 km/h poleci!
Zaciekawiony chłop ściągnął kapelusz i zagląda do szoferki:
- Fiu, fiu! Zegarów tu jak na kombajnie!
- Co tam kombajn! Popatrz pan jakie ten wóz ma przyspieszenie!
W tym momencie facet pognał do przodu paląc opony.
Na liczniku miga 100, 150, 180, 240, gościu zwolnił do 200, patrzy w lusterko,
a za nim pomyka jakiś malutki punkcik, z każdą chwilą coraz większy.
Nagle coś ze świstem przeleciało obok Ferrari i zaczęło znikać w perspektywie drogi.
Facet nie namyślając się wiele, wdepnął gaz do dechy i leci 220, 240, 280, 320, aż wyprzedził znikający punkt.
Znów zwolnił do 200 i z niepokojem zerka w lusterko i znowu widzi malutki punkcik zbliżający się błyskawicznie.
Facet zaciekawiony zatrzymał się na poboczu i czeka.
Coś przeleciało obok tak szybko, że zobaczył tylko samą smugę, a kiedy zmieniło się w odległy punkcik zaczęło wracać. Znowu przeleciało obok, a po chwili znowu leciało w stronę Ferrari, aż wyrżnęło z hukiem w tylny zderzak.
Mężczyzna wyskoczył z wozu i wkurwiony leci oglądać szkody.
Z ziemi podnosi się mocno potłuczony chłop z uśmiechem za uszami i obłędem w oku.
Ten sam którego spotkał na przejeździe kolejowym.
Kierowca Ferrari mocno wystraszony, dotykając chłopa po ramionach, pyta:
- Nic się panu nie stało? Może w czymś pomóc? Wezwę pogotowie!

- Nie, nie trzeba. Tylko szelki byś mi pan zdjął ze swojego lusterka, dobrze?


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-30 19:39:01 | Ostatnio wołany: 2018-11-30 20:01:05


DZIEŃ 85/100

Do baru wchodzi roztrzęsiony facet i cały czas powtarza:
- Tego się nie da wytłumaczyć, tego się nie da wytłumaczyć...
W końcu zainteresował się tym barman i zapytał:
- Panie, czego się nie da wytłumaczyć?
- Jak Pan postawisz pół litra to powiem!
Barman zaciekawiony zgodził się i postawił facetowi pół litra, a ten zaczął opowiadać:
- Jak zwykle rano poszedłem do obory wydoić moją krowę.
Doję ją i doję, a ona w pewnym momencie mnie kopnęła!
No to się wkurzyłem wziąłem linę i przywiązałem jej nogę do drewnianego filaru.
Doję ją dalej a ta nagle drugą nogą mnie kopnęła!
Znowu się wkurzyłem, wziąłem drugą linę i drugą nogę przywiązałem do filaru po przeciwnej stronie.
Doję ją dalej a ta mnie tym razem ogonem trzasnęła.
Teraz to się ostro wkurwiłem wziąłem kolejną linę, i przywiązałem jej ogon do drewnianej belki.
Myślałem, że to koniec już moich problemów i doję sobie krowę dalej, a ta mnie osrała!
No, tego to już było dla mnie za wiele!
Ściągam pasek, bo chciałem jej ostro wlać a tutaj mi spodnie spadają.

W tym momencie wchodzi do obory moja żona. Panie, tego się nie da wytłumaczyć!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-29 15:24:12 | Ostatnio wołany: 2018-11-29 16:01:42


DZIEŃ 84/100

Rozmawia dwóch dziadków:
- Ja to już seksu nie uprawiam
- A ja to jeszcze raz w tygodniu mogę..
- Jak to możliwe?! Przecież jesteś ode mnie dwa lata starszy!
- No wiesz, jem cały czas ciemne pieczywo i to pomaga.
- Nic o tym nie wiedziałem! Wypróbuję ten sposób!
Tego samego dnia dziadek poszedł do sklepu i poprosił ekspedientkę o ciemne pieczywo.
- Krojone czy w całości?
- A jaka to różnica?
- No wie pan, krojone to szybciej twardnieje.

- Kurwa, wszyscy wiedzieli.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-28 17:13:12 | Ostatnio wołany: 2018-11-28 17:19:25


DZIEŃ 83/100

Mały chłopiec wraz ze swoim ojcem znaleźli w lesie małego jeżyka.
Leżał pod kępką trawy i drżał z zimna.
Chłopczykowi zrobiło się żal jeżyka i poprosił tatę, żeby zabrali jeżyka do domu.
Tata się zgodził, i tak jeżyk zamieszkał u nich.
Chłopczyk bardzo dbał o jeżyka, poił go mlekiem i dawał mu najlepsze owady.
Jeżyk zajadał ze smakiem i nieraz - ku zdziwieniu chłopca - pomrukiwał z zadowoleniem.
Na zimę jeżyk - jak przystało na wszystkie porządne jeże - zapadł w zimowy sen.
A na wiosnę jeżykowi urosły skrzydła, na czole wyrósł róg i odleciał przez niedomknięte okno.

Wtedy stało się jasne, że chłopczyk z tatusiem nie przynieśli z lasu jeżyka, tylko jakieś chuj wie co.


Suchar bonusowy nadesłany przez @19RosicKy89

- Dzień dobry szefie, zagramy w statki?
-Jasne, strzelaj!

- L4!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-27 15:51:02 | Ostatnio wołany: 2018-11-27 16:02:09


DZIEŃ 82/100

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
- Pani Sylwio, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
- Kamil, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobie jakoś poradzić sam.
Facio dzwoni do kochanki:
- Aleksandro, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
Kochanka, nauczycielka matematyki dzwoni do swego ucznia:
- Filipie, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
Zadowolony uczeń dzwoni do dziadka:
- Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
- Pani Sylwio, wyjazd odwołany. Wnuczek do mnie przyjeżdża.
Sekretarka dzwoni do męża:
- Kamil, szef odwołał wyjazd.
Facet do kochanki:
- Aleksandro, tragedia. Stara zostaje w chacie.
Kochanka-nauczycielka do ucznia:
- Filip, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
Uczeń do dziadka:
- Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.

Dziadek-prezes do sekretarki: - Pani Sylwio, jednak w ten weekend wyjeżdżamy.


Suchar bonusowy

Policjant widzi kolegę, który idzie z pingwinem.
- Skąd wytrzasnąłeś tego ptaka?
- A przyplątał się, i nie wiem co z nim zrobić.
- Jak to co? Idź z nim do zoo.
Po kilku godzinach znowu widzi kolegę spacerującego z pingwinem.
- I co? Nie byłeś w zoo?

- Byłem, ale teraz idziemy do kina.


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu

Dodany: 2018-11-26 17:04:16 | Ostatnio wołany: 2018-11-26 17:09:01


DZIEŃ 81/100

Wioska indiańska w Ameryce.
Przychodzą Apacze do swego szamana i pytają:
- Jaka będzie w tym roku zima szamanie?
- Bardzo, bardzo ostra!
Apacze zaczęli zbierać chrust, ale zima była łagodna.
Następnej jesieni znowu przychodzą Apacze i pytają szamana:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo, oj bardzo ostra!
Zima znów była łagodna, a Apacze nazbierali górę chrustu.
Następnej jesieni przychodzą wściekli Apacze do szamana i pytają się go o to samo,
ale grożą mu, że go oskalpują jeżeli się pomyli i że ma całą noc by się namyśleć.
W nocy szaman wymknął się do instytutu meteorologicznego i pyta synoptyków:
- Jaka będzie w tym roku zima?
- Bardzo ostra, oj ostra - odpowiadają.
- Skąd wiecie? - pyta szaman.

- Bo Apacze od dwóch lat chrust zbierają!


#suchar #100dnisucharow

Przejdź do wpisu
Założona przez:

artur_mich

Osób na liście: 1615
Wołań: 86
Przez 100 dni codziennie nowy suchar :)

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2019-01-11 09:39:45
@katoda opuścił listę


2018-12-28 17:41:51
@maslaw opuścił listę


2018-12-27 19:16:44
@BlackBomber opuścił listę


2018-12-16 11:06:20
@szpecek opuścił listę


2018-12-15 12:06:59
@artur_mich zawołał do wpisu


2018-12-14 23:42:01
@NiesmiesznyJa dołączył do listy


2018-12-14 20:15:44
@Ramzi96M opuścił listę


2018-12-14 19:50:17
@artur_mich zawołał do wpisu


2018-12-14 19:50:16
@artur_mich zawołał do wpisu


2018-12-13 20:52:22
@darcos dołączył do listy