Dodany: 2019-06-28 13:31:23 | Ostatnio wołany: 2019-06-28 13:32:22



CROSSOVER EPISODE ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#liturgicznywykop X #mirekwposzukiwaniutajemnic

Tajne Archiwum Watykanu, czyli co skrywa Stolica Apostolska?

Każdy o nim słyszał. Zapewne co dziesiąta teoria spiskowa się na nie powołuje. Ba. Nawet jeden nawiedzony bloger tak nazwał swój blog. Tajne Archiwum Watykanu, nazwa ta pobudza wyobraźnię. Cóż może zawierać w swoich zbiorach?
Opis techniczny maszyny do produkcji manny, z której skorzystał Mojżesz na pustyni? Pamiątki po papieżycy Joannie? Zdjęcia, gdzie papa Francesco zbija żółwika z Szarakami? A może mapę prowadzącą do lokalizacji gdzie pochowane są szczątki Chrystusa?

Przecież to Tajne Archiwum, musi tam być coś wyjątkowego.

Otóż nie tym razem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1z10meme.png

Bo to nie jest żadne Tajne Archiwum. Nawet z nazwy.

Łacińska nazwa to Archivum Secretum Apostolicum Vaticanum przy czym Secretum wcale nie znaczy tajne, a raczej prywatne. Faktycznie nazwę należy rozumieć jako Prywatne Archiwum Watykanu, czy nawet bardziej jako Prywatne Archiwum należące do Papieża.

Z tego też wynika funkcja tej instytucji. To zbiór dokumentów po dotychczasowych papieżach. Znajdzie się tu bulla ekskomunikująca Marcina Lutra, protokoły procesu Zakonu Ubogich Rycerzy Chrystusa i Świątyni Salomona, czyli Templariuszy, czy listy od Michała Anioła do papieża Juliusza II.

Myślę, że warto opowiedzieć o samej historii Archiwum. Zostało powołane przez papieża Juliusza I w IV wieku, pod nazwą Scrinium Sanctum. Początkowo te zbiory często przenoszono, różni papieże wozili je gdzie popadło: Lyon, Viterbo, Perugia, Awinion. Dopiero za Marcina V część zbiorów przewieziono do Rzymu, reszta która nie zniszczała trafiła do Stolicy Apostolskiej za Piusa V w 1566 i Piusa VI w 1783.

Papież Sykstus IV oddzielił zbiory biblioteczne od archiwalnych, tym samym powołując Bibliotekę Watykańską oraz Biblioteca secreta (znowu secreta znaczy nie tajna, a prywatna).

Archiwum pod dzisiejszą nazwą zawdzięczamy Pawłowi V, który nakazał tam zebrać dokumenty papieskie z Biblioteca Secreta, Zamku św. Anioła i Kamery Apostolskiej. I faktycznie to był tajny zbiór. Dla kogoś spoza Watykanu właściwie niedostępny aż do końca XIX wieku. 1881 Leon XIII udostępnił naukowcom Archiwum.

Z wydarzeń "najnowszych": 20 lutego 2002 Jan Paweł II podjął decyzję, aby dokumenty dotyczące Niemiec za okres 1922-1939 zostały ujawnione, aby ukrócić spekulacje dotyczące powiązań między Stolicą Apostolską a III Rzeszą. Dokumenty zostały ujawnione na początku 2003. (via Wklejpedia)


Jakby kogoś ciekawiła strona internetowa Archiwum to tutaj:

http://asv.vatican.va/content/archiviosegretovaticano/it.html

I żeby tradycji stała się zadość:

Na zdjęciu: nigdy nie użyta tiara papieża Jana Pawła II (1981), ofiarowana mu przez katolików węgierskich

#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #historia #watykan #kosciol #katolicyzm #teoriespiskowe #foliarze

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-05-14 14:16:37 | Ostatnio wołany: 2019-05-14 14:17:43



#liturgicznywykop

Załóżmy, że w kościele ktoś kogoś zamordował. Albo ktoś otworzył tabernakulum, wysypał komunikanty na ziemię i podeptał. Albo zrobił cokolwiek innego co w powszechnym rozumieniu odebrane by było jako profanacja. Co wtedy? Czy kościół nagle się zdesakralizuje? Przestanie być czynny? Czy w takim kościele może być odprawiana msza święta?

Nie. Nie można. I tak, tymczasowo kościół przestaje być czynny przez zbezczeszczenie go. Nie jest co prawda cofnięte poświęcenie kościoła, bo to nie jest jakiś buff jak w Metinie...

Ale na pewien czas, można by rzecz, że parafia umiera. I co wtedy? A wtedy odbywają się obrzędy pokutne.

Publiczne Przebłaganie za zbezczeszczenie kościoła

1086. Przestępstwa popełnione w kościele w pewien sposób ranią i znieważają całą wspólnotę braci wierzących w Chrystusa, której znakiem i obrazem jest budowla sakralna. Do tych przestępstw i wykroczeń należą czyny, które powodują poważną zniewagę świętych misteriów, a zwłaszcza postaci eucharystycznych, są wyrazem lekceważenia i pogardy dla Kościoła albo stanowią pogwałcenie godności człowieka i społeczeństwa.

Z Ceremoniału Liturgicznej Posługi Biskupów

W przypadku wystąpienia takiego czynu ordynariusz miejsca, czyli proboszcz, opat, ktokolwiek kto zarządza danym miejscem (bo te przepisy po odpowiednich modyfikacjach są stosowane także przy zbezczeszczeniu kaplicy, oratorium czy innego miejsca kultu) musi ocenić czy waga czynu była na tyle duża, aby mówić o zbezczeszczeniu. Tutaj niewiele więcej powiem, bo po prostu księdzem nie jestem.

Choć paru z was było pewnych, że popylam w sutannie ( ͡º ͜ʖ͡º)


Jeśli stwierdzi, że faktycznie znieważono na tyle poważnie świątynię, to zaprzestaje się w niej sprawowania liturgii w jakiejkolwiek formie, natomiast nabożeństwa (które liturgią nie są) odbywać się mogą, mało tego, odbywać się powinny, gdyż przed tymi obrzędami należy przygotować stosownie wiernych do przeżycia tych misteriów.

Przewodniczyć takim obrzędom powinien biskup, choć i mają do tego prawo zwykli prezbiterzy. Natomiast jest mocno wskazane, by jednak powierzyć je biskupowi, co by wyrazić jedność Kościoła partykularnego w tym trudnym momencie.

Warto jeszcze dodać, że w czasie od oceny sytuacji do samych obrzędów kościół jest zamknięty, symbolicznie obnaża się ołtarz, na znak pokuty (tuż po okresie paschalnym warto sobie przypomnieć ten symbol), a także wynosi się wszelkie oznaki radości, tj. zapalone świece, czy kwiaty.

No i tu dochodzimy do meritum. Do samych obrzędów. Te natomiast mogą mieć dwie formy. Mogą być w ramach mszy świętej, albo w ramach celebracji Słowa Bożego (czyli jakby samej Liturgii Słowa z mszy).

Jak wygląda taki obrzęd? W formie wzorcowej mniej więcej tak:

Wierni oraz Asysta wraz z kapłanami i biskupem gromadzą się niedaleko wejścia głównego kościoła, następuje pozdrowienie wiernych krótkie wprowadzenie i procesja do kościoła, którą prowadzi krzyż ze świecami, ale bez kadzielnicy. W trakcie wchodzenia do świątyni wskazane jest by śpiewać Litanię do Wszystkich Świętych.

Jak to kiedyś pewien znajomy ksiądz ujął: Kościół wzywa wstawiennictwa świętych w tej litanii w istotnych momentach życia wspólnoty


Procesja dociera do prezbiterium, wszyscy siadają na wyznaczonych miejscach. Pomija się ucałowanie ołtarza. Udaje się do miejsca przewodniczenia i błogosławi wodę. Następuje pokropienie ołtarza, co ma symbolizować jego oczyszczenie (co pięknie wiąże się z pominiętym symbolem ucałowania ołtarza) i jeśli uzna za stosowne może pokropić ściany kościoła oraz wiernych. Potem następuje kolekta i rozpoczyna się Liturgia Słowa.

Liturgia Słowa, podobnie jak wszystkie teksty wykorzystane podczas tej mszy świętej powinny się bezpośrednio odnosić do zaistniałej sytuacji, tzn. jeśli znieważono Sanctissimum to wybiera się formularz Mszy o Najświętszej Eucharystii. Same czytania powinny pochodzić z Mszy o odpuszczenie grzechów, choć mogą być inne, jeśli będą bardziej stosowne.

Pomija się modlitwę wiernych, gdyż jej funkcję podczas obrzędów spełniła Litania do Wszystkich Świętych.

Po Liturgii Słowa rozpoczyna się Liturgia Eucharystyczna. Diakon lub jeśli diakona nie ma, inni posługujący nakrywają obrusem ołtarz, ustawiają mszał, dostawia świecznik oraz zapala świece w nim. Po przygotowaniu ołtarza przedstawiciele wiernych przynoszą chleb, wino i wodę do sprawowania Eucharystii. Biskup przyjmuje dary przy krześle. Następnie diakon i posługujący umieszczają na ołtarzu korporał, kielich i mszał. Gdy wszystko zostało przygotowane, biskup podchodzi do ołtarza i po oddaniu mitry całuje ołtarz. Mszę sprawuje dalej, jak zwykle. Dary oraz ołtarz w odpowiednim momencie się okadza.

Jeśli sprofanowano Najświętszy Sakrament na koniec zamiast błogosławieństwa odbywa się wystawienie Najświętszego Sakramentu i błogosławieństwo eucharystyczne. Jeśli nie to następuje zwyczajne błogosławieństwo ludu, można użyć uroczystej formy błogosławieństwa.

Ja wygląda Celebracja Słowa Bożego? W gruncie rzeczy tak samo aż do końca Liturgii Słowa. Po czytaniach i kazaniu zostaje odmówiona modlitwa błagalna podana w Rytuale Rzymskim, po czym nakrywa się ołtarz obrusem i przystraja. Biskup podchodzi do ołtarza, oddaje mu cześć poprzez głęboki pokłon i całuje, po czym okadza. Po okadzeniu od Ołtarza wypowiada słowa odpowiedniej zachęty do Modlitwy Pańskiej. Po niej następuje odpowiednia modlitwa na zakończenie, błogosławieństwo i rozesłanie.

Na zdjęciu: Mój kościół katedralny, w diecezji siedleckiej (nie mogłem znaleźć zdjęcia pasującego do tematu, sorry)

#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #liturgia #kosciol #katolicyzm #religia #wiara #chrzescijanstwo

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-05-01 02:12:32 | Ostatnio wołany: 2019-05-01 02:13:22



#liturgicznywykop

Na fali ostatnich wydarzeń przypomniałem sobie o tym, że grupki na fejsie to w większości przypadków rak, czego doświadczyłem gdy znawców tematu spytałem o opinię na temat dzisiejszego "felietonu" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kobiety w Liturgii czyli ten przebrzydły patriarchat ヽ( ͠°෴ °)ノ

Na początek zbierzmy trochę suchych faktów.
Liturgiczna Służba Ołtarza to stosunkowo młody wynalazek Kościoła. Pierwotnie do posługi liturgicznej przeznaczeni byli diakoni (gr. διάκονος diákonos sługa), a w razie ich nieobecności ustanowieni akolici, lektorzy i inni, którzy przyjęli tzw. święcenia niższe. Już od starożytności Kościół udzielał błogosławieństw do posługi lektorom, akolitom, ostariuszom i innym.

Około V wieku zadecydowano, że te ustanowienia staną się kolejnymi stopniami przygotowującymi do kapłaństwa i wtedy stały się święceniami niższymi, jednocześnie zamykając drogę kobietom do pełnienia posług na Liturgii. I tak to wyglądało aż do Vaticanum II, gdzie święcenia niższe zniknęły, wywalono wszystko poza lektorem i akolitą, nazwano to posługami, i co najważniejsze, oddzielono pełnienie posługi liturgicznej od wtajemniczenia w kapłaństwo. A mówiąc dokładniej: nadal na etapie formacji seminaryjnej klerycy zostają lektorami, potem akolitami, ale można być czy lektorem, czy akolitą bez zostania potem księdzem.

Pojawili się też ministranci, czyli zastępstwo dla akolitów, lektorów i diakonów, którzy są w pierwszej kolejności uprzywilejowani do pełnienia swoich posług.

Te zmiany sprawiły, że różne posługi liturgiczne mogą pełnić na Liturgii też kobiety. Pod pewnymi obostrzeniami. Tzn. Mogą czytać czytania, jeśli są do tego przygotowane, mogą zanosić w procesji dary eucharystyczne, mogą śpiewać psalmy itp.

Mogą nawet przywdziać albę i służyć w prezbiterium, jeśli zezwoli Episkopat, zezwoli biskup diecezji i zgodzi się proboszcz parafii.

Ale nie jest to zbyt często spotykane, głównie przez opór prezbiterów, albo samych posługujących płci męskiej (co jest co najmniej dziecinne IMHO). A uważam, że nie powinno tak być. Choćby dlatego, że posługa liturgiczna wychowuje do pogłębionego przeżywania Liturgii, a w świetle różnych dokumentów Soboru Watykańskiego II kapłanom powinno na tym zależeć.

Tutaj jeszcze wspomnę o diakonacie kobiet. W starożytności istniała taka funkcja jak diakonisa, ale to nie było to samo co diakon. Nie udzielano im święceń, a błogosławiono do posługi (różnica? owszem, święcenia to sakrament, błogosławieństwo to sakramentalium, używając skrótu myślowego to jakby level niżej). Czym się zajmowały? Posługą miłosierdzia, funkcjami pomocniczymi w Liturgii, duszpasterstwem kobiet, czy przygotowaniem katechumenów.

W 2016 papież Franciszek powołał komisję, która miałaby zająć się kwestią diakonatu kobiet, ale nie spotkałem się z tym by coś w tej kwestii ruszyło.

Co ja o tym myślę?

Cieszę się, że pytasz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Sądzę, że posługę liturgiczną należy odciąć od skojarzeń ze święceniami, więc obecność kobiet w LSO by nawet pomogła. Zresztą, wyżej wspomniałem o wartości posługi w wychowywaniu do głębszego przeżywania Świętych Obrzędów Kościoła. Idąc dalej, w wielu parafiach liczba posługujących jest zatrważająco niska. Jeśli mam wybierać między Liturgią gdzie biegają kobiety w albach, a bieda-liturgią bez posługujących to wybór jest prosty.

Zapewne część się ze mną nie zgodzi. I ja to rozumiem. Tradycja wiążąca tylko mężczyzn z posługą liturgiczną jest bardzo stara w Kościele i istniała nieprzerwanie przez co najmniej 10 stuleci. Ale ja odnoszę wrażenie, że wynikało to bardziej z przyczyn kulturowych, niż z jakiegoś niepodważalnego powodu danego Kościołowi przez Chrystusa, którego czasem się szuka w Jego słowach.

Skoro są ochrzczone, wierzące, obejmuje je kapłaństwo powszechne i chcą służyć, to czemu mamy im tego wzbraniać?

Na zdjęciu: Wizerunek św. Olimpii, mniszki, diakonisy, świętej Kościoła katolickiego i prawosławnego.

#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #liturgia #kosciol #wiara #religia #scorpjoncontent #katolicyzm

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-19 08:26:31 | Ostatnio wołany: 2019-04-19 08:27:04



#liturgicznywykop

Wokół Liturgii Triduum Paschalnego
Cz. 3. - Wielka Sobota i Noc Zmartwychwstania

Na warunki polskie to najmniej poprawny liturgicznie dzień tego krótkiego, acz intensywnego okresu. Ale na dobry początek zacznijmy od czegoś bardziej pozytywnego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z Grobem Pańskim wiążą się różne zwyczaje. Od honorowej straży pełnionej przez strażaków, po czuwania ministrantów, harcerzy, czy innych grup pozornie zorganizowanych. Ja sam jako ministrant przez bite 12 lat odkąd służę rok w rok byłem i przynajmniej 30 minut czuwałem.

Ale nie ominiemy tego jednego zwyczaju, który pasuje nam do tego wszystkiego jak pięść do nosa. Święconka ヽ( ͠°෴ °)ノ
Jest to bardzo stary zwyczaj, sięga ten zwyczaj aż VII wieku i najprawdopodobniej ma genezę pogańską.

Co nie znaczy, że zwyczaj sam w sobie jest przez to zły, a chrześcijanie to hipokryci, bo biorą coś od pogan ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale ja nie o jego genezie, a o tym, czemu on mnie wkurza i czemu, gdybym ino mógł, to bym wziął i wywalił, zakazał, a koszyczki na święconkę wziął zebrał od parafina i spalił pod kościołem #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ano chodzi mi o dwie rzeczy. Pierwsza. Bajzel, burdel, bałagan, hałas i tym podobne. W kościele. Kilkanaście kroków od grobu pańskiego. Pewnie są parafie, co święcenie pokarmów przeprowadzają z dala od Grobu Pańskiego, nie w kościele samym, a w jakiejś kaplicy or sth, i chwała im za to. Ale to niewiele zmienia. Bo i tak tego dnia ludzie przychodzą tylko poświęcić pokarmy i spieprzają ze świątyni czym prędzej. A w Wielką Sobotę najważniejsze powinno być osobiste czuwanie przy Chrystusie w grobie. Albo raczej w obecnym porządku liturgicznym Wielkiej Soboty najważniejsze powinno być czuwanie przy Grobie.

Jak to obecnym? Ano tak to, że drzewiej Liturgie tego dnia odbywały się mniej więcej do południa. Co oznacza, że błogosławieństwo wody również było do południa (Liturgia Wody w Wigilii Paschalnej, będzie niżej, spokojnie) i potem można było święcić te nieszczęsne jajka. A obecnie? No cóż. Wigilia Paschalna jest po zmierzchu, a przynajmniej być powinna. Ale wbrew logice liturgii tego okresu błogosławi się wodę do poświęcenia koszyczków. I mamy paradoks. Kościół nie powinien jeszcze dysponować wodą błogosławioną, ale jej używa do poświęcenia pokarmów. Dlatego mnie to irytuje i chciałbym by kiedyś ten zwyczaj chociaż przesunięto na inną porę. Ale nie przesuną, wierni są zbyt uwiązani do różnych tradycji, za mało do samego Chrystusa ¯\_(ツ)_/¯

nie żebym ja był lepszy xD


Tak tylko dodam, że Mszał mówi o tym, ugh, poświęceniu pokarmów i dodaje, że samo poświęcenie powinno się poprzedzić adoracją przy Grobie Pańskim. W mojej parafii nikt wiernym nie narzuca tego, nie wiem jak w innych, ale odnoszę wrażenie, że to martwy przepis ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do samej Soboty, nadal nie sprawuje się Mszy Świętej, tuż przed Wigilią Paschalną chowa się Sanctissiumum do Tabernakulum w Grobie Pańskim, figurę Chrystusa leżącego w grobie nakrywa się białym materiałem (całunem), a obok powinno się postawić figurę Zmartwychwstałego. Wygasza się też wszystkie światła, świece poza wieczną lampką, albo dwiema świecami stojącymi bezpośrednio przy Tabernakulum.

No i teraz możemy przejść do mięska, czyli Wigilii Paschalnej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na początku ustalmy dla kogo jest ta Liturgia. No dla wszystkich wiernych, to fakt. Ale ten dzień faworyzuje pewną grupę. Katechumenów. Yup, Wigilia Paschalna na wielu płaszczyznach jest ostatnim przypomnieniem nauk oraz punktem gdy dawniej katechumeni przyjmowali chrzest. I w gruncie rzeczy nie ma lepszej Liturgii w ciągu roku, która powinna przewidywać chrzest i być z tym sakramentem łączona.

Co do formalności. Liturgia musi rozpocząć się po zmierzchu. Sam Mszał mówi:

3. Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy: nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie noc, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. (MR Wigilia Paschalna w Wielką Noc)

Także nie ma zmiłuj. I tak, jeśli gdzieś księża ze "względów duszpasterskich" zaczynają wcześniej, to jeśli nie mają naprawdę mocnego powodu przemawiającego za tym, to trochę lecą sobie w kulki z posłuszeństwem względem Kościoła Matki. Ale to nic nowego ( ͡º ͜ʖ͡º)

Po pierwsze: ogień. A właściwie pierwsza część Wigilii, czyli Liturgia Światła. W kościele wygasza się wszelkie możliwe światła. Tymczasem gdzieś przed kościołem, czy obok rozpala się ognisko. Przy nim powinien zgromadzić się lud, służba liturgiczna i do niego powinna zmierzać asysta z Paschałem i celebransami. Ogień się błogosławi i od niego zapala paschał. Potem, celebrans główny wnosi Paschał do świątyni i trzykrotnie intonuje: Światło Chrystusa. Przy drugiej intonacji od paschału ministranci zapalają swoje świece i przekazują ogień dalej. Wierni powinni przyjść na liturgię ze świecami. I nie powinni ich odpalać samemu. Ten symbol ma sens, gdy Światło przyjmuję od Chrystusa, a nie posiłkuję się zapalniczką xD

Przy trzeciej intonacji zapala się wszystkie światła w Świątyni. Piękny symbol tego jak Chrystus rozświetla mroki życia. Bardzo cenię sobie ten moment ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Po podejściu do ołtarza, odstawieniu paschału, diakon / celebrans / przygotowany uprzednio kantor śpiewają Exultet, czyli Orędzie Wielkanocne. Jest to starożytna pieśń, która pamięta czasy jeszcze VII wieku naszej ery. Pełny tekst Exultetu (ano bo można zaśpiewać wersję krótszą) to około 15 minut piania. Pieśń jest bardzo rozbudowana pod względem warstwy tekstowej. Generalnie zachęcam do przeczytania sobie, albo przesłuchania. Ja tam Exultet wielbię i uwielbiam ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Potem mamy rozbudowaną Liturgię Słowa. 8 czytań (Ewangelia jest dziewiątym) i tyleż samo psalmów, a po każdym czytaniu uroczysta modlitwa odmawiana przez kapłana. Po co aż tyle? Ano dla wspomnianych katechumenów. To ma być taka pigułka z Historii Zbawienia. Warto dodać, że po siódmym czytaniu ze ST zapala się świece ołtarzowe i śpiewa Gloria, czyli Chwała na wysokości, któremu wtóruje bicie dzwonów. Potem mamy czytanie z Listu do Rzymian, czyli Epistołę, następnie psalm allelujatyczny i Ewangelię.

Potem, po obowiązkowej homilii, zaczyna się trzecia część Wigilii - Liturgia Chrzcielna. Najpierw dwóch kantorów śpiewa Litanię do Wszystkich Świętych. Potem kapłan odmawia modlitwę błogosławieństwa wody, a w trakcie do niej wstawia paschał. Najpierw ogień, od ognia paschał, a od paschału woda.

Następnie, jeśli jest komu, to udziela się sakramentu chrztu i bierzmowania, lub samego tylko chrztu. Jeśli nie, to od razu rozpoczyna się odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych, po którym następuje pokropienie wodą uprzednio poświęconą wiernych.

Dalej rozpoczyna się Liturgia Eucharystyczna, już w zwyczajny sposób. Potem błogosławieństwo, z obowiązkowym Alleluja, Alleluja i do domu.

No...jeszcze procesja rezurekcyjna. Właściwie to zwyczajna z każdej strony procesja teoforyczna. Procesja ta może odbyć się bezpośrednio po Wigilii Paschalnej, albo w Niedzielę rano. Między jedną, a drugą jest kilka różnic w detalach, ale nie będziemy się aż ta rozdrabniać.

Na zdjęciu: Źle przygotowany Grób pański i bynajmniej nie czepiam się krzyża z brzozy #pdk, a tego, że Najświętszy Sakrament to jest totalnie na boku ustawiony, a ważniejsza jest figura, kwiatki i inne pierdółki. Ech ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#liturgia #gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #katolicyzm #kosciol #wiara #religia #chrzescijanstwo #wielkipost #jezus #wielkanoc

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-18 18:29:47 | Ostatnio wołany: 2019-04-18 18:30:23



#liturgicznywykop

Wokół Liturgii Triduum Paschalnego
Cz. 2. Wielki Piątek

Tekst byłby wcześniej, ale musiałem się wyspać za ostatni tydzień ( ͡° ͜ʖ ͡°) wybaczcie, ale nie czuję się z tym nawet źle xD


W Wielki Piątek nie ma mszy świętej. Zresztą w Wielką Sobotę również Kościół nie sprawuje jej, zgodnie ze starożytną tradycją, jak mówi Mszał Rzymski w stosownych rubrykach. Nawet jeśli miałby być pogrzeb, to wtedy nie ma mszy pogrzebowej, a jedynie Liturgia Słowa i obrzędy ostatniego pożegnania, a samym wiernym uczestniczącym w pogrzebie nie udziela się Komunii. Nie ma mszy. Dlaczego?

Wyjaśnię wam jak ja to rozumiem. Msza jest symbolem i urzeczywistnieniem Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa. Jest Zwycięstwem nad śmiercią, które nie było jedynie punktem na osi czasu, ale rozciąga się aż po wieczność. Ale w te dwa dni, Kościół chce najbardziej jak tylko się da zbliżyć do samotności i poczucia opuszczenia jakie towarzyszyło Jezusowi na Krzyżu. Być jak najbliżej śmierci Jezusa. Pojąć jaka to była cena, choć w małym stopniu przybliżyć się do tego jak wielką wagę ma to co się dokonało.

Nie ma mszy, ale za to jest Liturgia na cześć Męki Pańskiej. O porządku dosyć zbliżonym do mszy świętej, choć nie identycznym. Najpierw jest wejście służby liturgicznej, celebransa i ewentualnie diakona. Potem celebrans i diakon padają na twarz i przez chwilę modlą się, leżąc krzyżem. Wszystko w ciszy. Dopuszczone jest także, aby kapłan klęczał, jeśliby z jakiegoś powodu nie mógł leżeć krzyżem.

Jakby ktoś chciał się dowiedzieć więcej o symbolice postawy klęczącej i leżeniu krzyżem, to tutaj jest o tym cały wpis ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Potem jest odczytywana modlitwa z miejsca przewodniczenia i zaczyna się Liturgia Słowa. Najpierw czytanie z proroka Izajasza, Pieśń Sługi Jahwe, potem psalm i czytanie z Listu do Hebrajczyków.
Potem, podobnie jak w Niedzielę Męki Pańskiej, nazywanej potocznie Niedzielą Palmową, czyta się Mękę Pańską z podziałem na role, dzisiaj konkretnie Mękę według św. Jana.

Potem zaczyna się Modlitwa Powszechna. I w końcu coś nietypowego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ta konkretna jest jedyną Modlitwą Wiernych przewidzianą w mszale i wręcz uznawana jest za wzór dla innych modlitw powszechnych czytanych w ciągu roku. Ma 10 wezwań (normalnie MP ma od 4 do 6 i są precyzyjnie określone), które powinny być śpiewane i w gruncie rzeczy odmawiana jest przez dwie osoby. Z jednej strony diakon czyta, bądź śpiewa same wezwania (lub osoba do tego wyznaczona niebędąca lektorem), potem następuje chwila ciszy i celebrans odśpiewuje krótką modlitwę.

Same wezwania to niezła beka w sumie ( ͡° ͜ʖ ͡°) może źle to ująłem. Same wezwania są piękne, obejmują modlitwą każdego, poza tym to ten jeden moment w roku, gdy Kościół oficjalnie modli się za tych przebrzydłych Żydów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie przesłyszeliście się.

OREMUS ET PRO PERFIDIS JUDAEIS

A w całości:

Oremus et pro perfidis Judaeis: ut Deus et Dominus noster auferat velamen de cordibus eorum; ut et ipsi agnoscant Jesum Christum Dominum nostrum. Omnipotens sempiterne Deus, qui etiam Judaicam perfidiam a tua misericordia non repellis: exaudi preces nostras, quas pro illius populi obcaecatione deferimus; ut agnita veritatis tuae luce, quae Christus est, a suis tenebris eruantur. Per eundem Dominum...

Tak kiedyś brzmiało szóste wezwanie tej modlitwy powszechnej. Perfidis można tłumaczyć jako perfidnych, wiarołomnych, no generalnie niezbyt pozytywnie, bym powiedział. Najpierw pomajstrował przy tej formule papież Jan XXIII, w roku 1959. Potem w 1966 Paweł VI wprowadził kilka poprawek, a w 1970 ustalił formułę, z której korzysta się w Polsce (po malutkiej korekcie Episkopatu) po dziś dzień.

Teoretycznie była jeszcze zmiana w 2008 roku za sprawą nieocenionego papieża Benedykta XVI, acz to dotyczy Nadzwyczajnej Formy Rytu Rzymskiej, czy też tzw. Liturgii trydenckiej. Ale ja na NFRR się nie znam zbytnio, więc przemilczę.


Dochodzimy do najważniejszych obrzędów tego dnia: Adoracji Krzyża.
Dzisiaj najważniejszy jest Krzyż. Przez ostatni tydzień był zakryty, a teraz się go uroczyście odsłania przy potrójnym śpiewie: Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata. Można zamiast odsłaniania wnieść go nawą główną, jest taka druga forma ukazania Krzyża przewidziana i dopuszczona.

Potem następuje Adoracja Krzyża. Dawniej w Liturgii Wielkopiątkowej nie zawsze była przewidziana Komunia Święta. Były okresy, że ją rozdzielano, były okresy, że jej nie rozdzielano. Ale Krzyż tego dnia adorowano praktycznie zawsze. Tego jednego dnia Krzyż odbiera cześć jak Najświętszy Sakrament, bo tego jednego dnia to najważniejszy symbol Obecności Jezusa pośród swego ludu. W tym konkretnym wypadku symbol obecności Jezusa ubiczowanego i ukrzyżowanego.

Dlatego też istnieje takie coś jak to, że od Liturgii Wielkopiątkowej do Wigilii Paschalnej przed krzyżem się klęka jak przed Tabernakulum z Sanctissimum. By oddać krzyżowi cześć, jak najbardziej należną z perspektywy wiernych.

Do Adorowania Krzyża przypisany jest odpust zupełny. Dlatego zachęcam by jutro krzyż adorować. Nie trzeba go od razu całować. Adoracja to nie pusty gest, która zalicza obrzęd. Adoracja to postawa serca. Możesz adorować Krzyż z całego serca, z ławki kościelnej, a możesz go nie adorować nawet upadając przed nim na oba kolana i całując i tysiąc razy. Zewnętrzny gest może Ci pomóc, a może być tylko teatralną scenką.

Sam pocałunek Krzyża powinien wyrażać wdzięczność za to, że Jezus chciał umrzeć za moje grzechy, a także proszenie o wybaczenie moich win.

Dodam tylko kilka smaczków. Przy Krzyżu stoi dwóch lucyferariuszy (czyli ministrantów światła ( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Dlaczego? Bo w Liturgii świece zawsze powinny towarzyszyć znakom obecności Jezusa: Krzyżowi, Ewangelii, Komunii Świętej.

Niektórzy narzekają na długość wielkopiątkowej Liturgii, ale można ją skrócić. Może bezpośrednio do Krzyża podejść tylko prezbiterium, a reszta wiernych by miała sposobność na adorację od zakończenia liturgii, aż do samej Wigilii Paschalnej. Masa czasu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ale tak się nie robi, z prostego powodu. Ludzie sami z siebie niekoniecznie podejdą do Krzyża. Jeśliby Liturgia skończyła się, to jest mała szansa, że wszyscy zgromadzeni wierni zechcą choćby chwilę poadorować Krzyż. A tak, może ktoś się przełamie. Z perspektywy duchownych w tej decyzji kryje się walka o dusze tych ludzi.

Podobnie z godziną rozpoczęcia. Powinno wszystko zacząć się około 15. Ale jest później (u mnie np o 18; Kolegiata łukowska here) żeby ludzie mieli szansę w ogóle uczestniczyć w tych obrzędach, bo przecież o 15 większość to jest w pracy

albo strajkuje ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Po zakończonej adoracji, Krzyż umieszcza się jego zwyczajnym miejscu w prezbiterium, przy nim mają stać świece. Zaraz potem księża z dwoma lucyferariuszami idą po Sanctissiumum do Miejsca Przechowania. Tymczasem ołtarz jest nakrywany obrusem, stawia się mszał, rozkłada korporał i szykuje wszystko inne co niezbędne do Obrzędów Komunii. Dalej wszystko wygląda typowo, aż do samego postcommunio.

Potem, analogicznie do dnia poprzedniego, szykuje się procesja, tym razem do Grobu Pańskiego. Modlitwy, okadzenie i znowu asysta odchodzi w ciszy. Znowu nie ma błogosławieństwa. Znowu obnaża się ołtarz. Bo tak jak ta Liturgia była przedłużeniem obrzędów z Wielkiego Czwartku, tak i ta będzie przedłużona na kolejny dzień. Jej zwieńczenie będzie w Wigilii Paschalnej, dopiero jutro, a właściwie pojutrze ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na zdjęciu: Papież Benedykt XVI podczas odsłaniania Krzyża w trakcie Liturgii wielkopiątkowej

#wielkipost #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #wiara #religia #wielkanoc #liturgia

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-17 07:07:57 | Ostatnio wołany: 2019-04-17 07:08:28



#liturgicznywykop

Wokół Liturgii Triduum Paschalnego
Cz. 1. Wielki Czwartek

Daruję sobie zaczynanie tego wpisu od takich oczywistości, jak to, że Triduum Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsze święto roku dla katolika. To jest potwierdzone przez list Okólny, przez słowa przynajmniej kilku różnych papieży, zresztą w Tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych jak wół stoi Triduum Paschalne na pierwszym miejscu.

Ale jednego stwierdzenia pominąć nie mogę, bo ono bardzo pomaga zrozumieć ten czas w Kościele.
Święte Triduum Paschalne jest szczytem, do którego rok liturgiczny zmierza i z którego wypływa.

Będę to jeszcze powtarzać przez najbliższe dni, bo tak jest w każdej możliwej materii dotyczącej Liturgii. Wszystkie Sakramenty de facto mają początek w Triduum Paschalnym (no może poza małżeństwem, ale to inszy sakrament, o nim przy innej okazji). Chrzest? Woda święcona jest od Paschału w Wigilię paschalną w noc z Wielkiej Soboty na Niedzielę Zmartwychwstania. Bierzmowanie? Olej krzyżma święcony jest w Wielki Czwartek w katedrach na całym świecie przez biskupów i arcybiskupów. Pokuty i pojednania? Mniej dosłownie wynika z sakramentu kapłaństwa ustanowionego w Wieczerniku przez Chrystusa. A co do samego kapłaństwa, to wspomniane oleje krzyżma też się wykorzystuje do namaszczania kandydatów do święceń. Namaszczenie chorych? Olej chorych również wiąże się z tzw Mszą Krzyżma odprawiana w Wielki Czwartek rano.

Eucharystia? Tutaj warto się zatrzymać na dłużej.

Eucharystia ma początek w Wielkim Czwartku. To oczywiste. Wielki Czwartek => Wieczernik. Jezus łamał chleb i podawał kielich z winem => my otrzymujemy chleb, a wino jak zasłużymy #pdk

Jest z Eucharystią związanych kilka pięknych zwyczajów. Na przykład, być może zauważyliście że w Wielki Czwartek Tabernakulum jest puste. W Wielką Środę powinny być rozdane wszystkie komunikanty, rozdzielone wszystkie hostie, albo przynajmniej spożyte przez kapłanów.

Nową hostię, która będzie przez najbliższy czas adorować lud konsekruje się właśnie na Mszy Wieczerzy Pańskiej. Wszystkie komunikanty na całe Triduum konsekruje się również wtedy. To jest swego rodzaju nowy początek karmienia Ludu Chlebem Niebiańskim.

Inny ważny, bardzo dawny zwyczaj dotyczy tego, że Msza Wieczerzy Pańskiej nie może się odbyć bez ludu. Każda inna msza może. Wystarczy kapłan i jeden ministrant. Ale nie ta. Ta jedna msza, w której otrzymujemy jako Naród Wybrany mannę z Nieba, musi być ofiarą nie tylko kapłana, ale i ofiarą ludu kapłańskiego, ludu królewskiego, nawiązując do słów jednej z pieśni kościelnych.

Z innych ciekawostek. Spotkałem się z twierdzeniem, że Msza Wieczerzy Pańskiej jest traktowana jak Wigilia, zatem bardziej już należy do piątku, niż do czwartku, co miałoby wytłumaczyć skąd wzięła się nazwa Triduum, czyli na nasze trzy dni. Mnie to średnio przekonuje, bo powiedziane jest wprost, że w Wielki Piątek w całym Kościele nie sprawuje się mszy świętej (o tym jutro). Ja bardziej skłaniam się ku temu, że to Triduum nie trzech dni, a trzech wydarzeń: Męki, Śmierci i Zmartwychwstania.

Dalej. Jako, że Msza WP rozpoczyna Triduum Paschalne to każdy kto w tej mszy uczestniczył zwolniony jest z obowiązku odmówienia nieszporów tego dnia, jeżeli taki obowiązek na niego nałożono (ksiądz, zakonnik, ktokolwiek z takimi ślubami).

Msza Wieczerzy Pańskiej ma trzy charakterystyczne momenty: mandatum, Gloria i obnażenie ołtarza na koniec.

Mandatum, na nasze to obmycie nóg. Opcjonalny (niestety nie nakazany) symbol w Liturgii, który odnosi się do fragmentu z Ewangelii wg. św. Jana, który na tej Liturgii jest odczytywany. W swojej wymowie, wydaję mi się, że dość czytelny i mogłoby się pojawić pytanie: po co to robić, skoro chwilę temu o tym była Ewangelia i zapewne też homilia?

Z autopsji powiem, że co innego słyszeć o tym znaku, a co innego gdy się widzi jak ten klecha, za którym być może nie przepadam, zdejmuje ornat, przepasa się prześcieradłem, klęka przed swoimi wiernymi i umywa im nogi. Nawet jeśli tylko symbolicznej dwunastce z nich. Nawet jeśli mnie nie ma wśród tych dwunastu. Tak osobiście się z wami podzielę, że doświadczenie tego symbolu kiedyś tam, bardzo mnie dotknęło. Bardziej niż jakieś górnolotne kazania, niż ambitne komentarze do liturgii, niż rozważania Męki Pańskiej. Ale to tak trochę prywaty z mej strony, wybaczcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Co do Chwała na wysokości Bogu, to ważny hymn dla Kościoła. Przez cały Wielki Post nie był śpiewany, a teraz się go śpiewa przy dzwonieniu dzwonami i dzwonkami wszelkiej maści w kościółkach. Teraz, gdy przez tak długi czas nie było go, jest szansa by wsłuchać się w jego słowa na nowo.

Zresztą, z tego miejsca zachęcam do takiego małego przygotowania się do Wielkiego Czwartku: przeczytać sobie tekst Gloria i teksty czytań. Mały detal, a dużo może zmienić przy odbiorze Liturgii. Dla bardziej ambitnych, można zapoznać się z formularzem mszalnym, albo z I ME. Jakby ktoś nie mógł czegoś znaleźć to może śmiało do mnie pisać, ale raczej wszystko to jest w internetach. Mszał to nie Necromicon ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Obnażenie ołtarza. Ale zaaaraz. Najpierw przeniesienie Sanctissiumum do Miejsca Przechowania, błędnie nazywanego ciemnicą. To jest faktyczny finał tej Liturgii. Ustawia się procesja od ołtarza, z Krzyżem, ze świecami, z kadzielnicą i idzie do miejsca w kościele przygotowanego do przechowania Najświętszego Sakramentu do jutrzejszej Liturgii Męki Pańskiej. W tym czasie śpiewa się Pange Lingua Gloriosi, czyli na nasze Sław języku tajemnicę, której to pieśni wszyscy znają dwie ostatnie zwrotki zaczynające się od "Przed tak wielkim Sakramentem".

I koniec. Nie ma błogosławieństwa. Nie ma pożegnania. Nawet żadnego "elo, widzimy się jutro". Służba liturgiczna oddaje cześć Sakramentowi i w milczeniu wraca do zakrystii. A samo obnażenie ołtarza odbywa się po cichu. Bez oczu wiernych zwróconych w stronę prezbiterium. Wynosi się także wszystkie krzyże z kościoła, jeżeli to możliwe. Jeśli jakieś są na stałe wkomponowane w ściany, to się je jeno zakrywa. Bo msza zakończy się faktycznie dopiero wraz z końcem Wigilii Paschalnej. Ale o tym w kolejnych dniach.

Dziwna to Liturgia. Zaczyna się z taką pompą. Pełna asysta, mocno wskazana. Uroczyste śpiewy, w końcu zaśpiewane Gloria i to przy wtórze dzwonów. Jeśli księża się nie leniwią to skorzystali z I Modlitwy Eucharystycznej. A może było i mandatum. A wszystko kończy się w przenikającej wszystko ciszy. Z Jezusem schowanym gdzieś w rogu kościoła, z obnażonym ołtarzem, z wyniesionymi krzyżami.

Na zdjęciu: Papież Benedykt XVI (który wczoraj obchodził 92 urodziny) obmywa nogi swoim prezbiterom

#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #katolicyzm #wiara #religia #wielkipost #wielkiczwartek #liturgia #benedykt16 #wielkanoc

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-03-20 00:45:17 | Ostatnio wołany: 2019-03-20 00:45:59



#liturgicznywykop

Zlinczujcie mnie za mój brak dyscypliny w pisaniu. Należy mi się ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gesty liturgiczne - obrzęd pokoju

Po modlitwie „Ojcze nasz” następuje kolejny obrzęd, który przygotowuje wiernych do Komunii Świętej, czyli obrzęd pokoju, „w którym Kościół prosi o pokój i jedność dla siebie samego i dla całej ludzkiej rodziny, wierni zaś okazują sobie trwającą w Kościele komunię i miłość, zanim przyjmą Najświętszy Sakrament” (OWMR 82, czyli Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego).

Symbol ten istniał w liturgii od samego początku. Już święty Paweł wspominał o "pocałunku pokoju" (który nadal jest praktykowany chociażby we wspólnotach Neokatechumenalnych), którym pozdrawiali się pierwsi chrześcijanie. Kiedy chrześcijanie po nabożeństwie w synagodze (dawna liturgia słowa), schodzili się w domu na sprawowanie eucharystii (dzisiejsza liturgia eucharystyczna) witali się pocałunkiem.

Pierwotnie ten znak miał miejsce po Liturgii Słowa, a przed Liturgią Eucharystyczną, dokładniej przed Przygotowaniem Darów. Miało to podkreślać jego pokutny wydźwięk, wynikający z linijki z Ewangelii świętego Mateusza, gdzie Jezus mówi o konieczności pojednania się ze swymi braćmi przed złożeniem ofiary Panu. I ten trend utrzymywał się dość długo, szczególnie na wschodzie.

W Rzymie bowiem już w IV wieku znana była praktyka przekazywania znaku pokoju przed przyjęciem Komunii Świętej, a nie jak na wschodzie po liturgii słowa. Świadczy o tym list papieża Innocentego I z roku 416 adresowany do biskupa z Gubbio. Papież wspomina, że „Pax” czyli „pokój” należy przekazywać przed przyjęciem Komunii. Takie umiejscowienie znaku pokoju podkreślać ma bardziej potrzebę zjednoczenia się w miłości braterskiej zanim dokona się zjednoczenie eucharystyczne z Bogiem w Komunii.

Istotnym też jest powiązanie tego gestu z jedną z próśb z Modlitwy Pańskiej: "odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", gdy znak przesunięto na po Pater Noster i następującym po nim embolizmie, a przed Agnus Dei. Przekazując znak pokoju, wierny powinien pamiętać o każdym z kim ma jakiś zatarg, każdym do kogo chowa urazę i mu przebaczyć z głębi serca. Ten znak ma pogłębić tę prośbę i uwidocznić, że wierny już przebaczył, komu winien przebaczyć.

W wieku XI w Niemczech pojawiła się modlitwa, która przygotowywała celebransa do przekazania znaku pokoju, tzw. „modlitwa o pokój”. Początkowo była ona apologią, czyli modlitwą odmawianą po cichu, czy też prywatnie, przez kapłana. Po Vaticanum II, jak zapewne zauważyliście na mszy, jest ona odmawiana na głos.

Panie Jezu Chryste, Ty powiedziałeś swoim Apostołom: Pokój wam zostawiam, pokój mój wam daję. Prosimy Cię, nie zważaj na grzechy nasze, lecz na wiarę swojego Kościoła i zgodnie z Twoją wolą napełniaj go pokojem i doprowadź do pełnej jedności. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków.

Pierwsze zdanie tej modlitwy jest zmienne i w zależności od okresu w roku liturgicznym, odnosi się do narodzenia Pańskiego, Śmierci Krzyżowej, Zmartwychwstania lub Zesłania Ducha Świętego. Ot ciekawostka, dla tych co nie stali po drugiej stronie mszału, albo im się teksty liturgiczne zlewają w jedno ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Kiedy w Kościele Zachodnim coraz częściej odchodzono od przekazywania pocałunku pokoju wiernym w Anglii w wieku XIII pojawił się zwyczaj przekazywania znaku pokoju za pośrednictwem tzw. pacyfikale (łac. instrumentum pacis, narzędzie pokoju). Były to tabliczki, najczęściej z wizerunkiem Chrystusa ukrzyżowanego, które po ucałowaniu ołtarza celebrans podawał do ucałowania usługującym, a następnie wszystkim wiernym. Czasem tabliczki zamieniano na krzyże, które również nosiły nazwę pacyfikałów (od pacis, pokój). (via ordo.pallotyni.pl)

OWMR poleca krajowym Konferencjom Episkopatu wybór odpowiedniego znaku dla tego obrzędu „zgodnie z mentalnością i zwyczajami ludów” (nr 82). Episkopat Polski na 331 Zebraniu Plenarnym w dniu 9 marca 2005 roku uchwalił, że „znakiem pokoju jest ukłon w stronę najbliżej stojących uczestników Mszy świętej lub podanie im ręki. Ten gest wykonuje się w milczeniu lub wypowiada słowa:Pokój Pański niech zawsze będzie z tobą albo: Pokój z tobą, na co przyjmujący odpowiada: Amen. Należy jednak zachować jednolitość znaku w danym zgromadzeniu (zob. OWMR 42). Nie wolno używać formuły:Pokój nam wszystkim” (Wskazania Episkopatu Polski po ogłoszeniu nowego wydania OWMR, nr 33).

W Mszy św. koncelebrowanej zachował się starożytny gest pocałunku pokoju w jego koptyjskiej formie. Koncelebrujący prezbiterzy łapią się nawzajem za łokcie i czynią podwójny lub pojedynczy skłon głową imitujący ucałowanie policzka. Prezbiter, który przekazuje znak pokoju kładzie swe dłonie z góry, a ten który przyjmuje wyciąga je w kierunku przekazującego dłońmi skierowanymi ku górze, w geście przyjęcia.

Z ciekawostek dodam, że czasami gdy posługiwałem przy Mszale to księża z rozpędu przekazywali mi znak pokoju w formie koptyjskiej. Raz spanikowałem, nie wiedząc co zrobić i na siłę przekazałem znak pokoju "normalnie", czyli przez podanie ręki i palnąłem coś w stylu: "Jeszcze nie koncelebruję, psze księdza" ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Na zdjęciu: przekazanie znaku pokoju w formie koptyjskiej właśnie

#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #religia #kosciol #liturgia #wiara #katolicyzm

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-03-13 00:28:03 | Ostatnio wołany: 2019-03-13 00:28:41


#liturgicznywykop

Cobyście mieli co czytać o poranku ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Gesty liturgiczne - bicie się w pierś Kiedy i Dlaczego?

Drugi najczęściej nadużywany gest na liturgii po znaku Krzyża. Faktycznie jest on przewidziany tylko w dwóch momentach:

- podczas Confiteor, czyli I formy Aktu Pokuty (na polski: Spowiadam się Bogu..."), trzykrotnie wszyscy wierni, posługujący oraz celebransi uderzają się w pierś prawą pięścią na słowa mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa
- podczas Kanonu Rzymskiego, czyli I Modlitwy Eucharystycznej, ale wtedy tylko przez Celebransa, który czyta słowa:

Również nam, Twoim grzesznym sługom, *
Które występują zaraz po wspomnieniu zmarłych, a nieco przed Doksologią Wielką.

Symbol dosyć prosty i czytelny. Odnosi się do fragmentu z Ewangelii według św. Łukasza

Natomiast Celnik stał z daleka i nie śmiał oczu nawet wznieś ku niebu, lecz bił się w pierś i mówił: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika (Łk 18,13)

Oznacza on przyznanie się do błędu, do winy, do grzechu. Dlatego wiąże się on z aktem pokuty właśnie, o którym sądzę, że przy tej okazji można powiedzieć co nieco.

Najpewniej zwyczaj rozpoczynania zgromadzenia Eucharystycznego Aktem Pokuty został zaczerpnięty od Żydów. Abp Nowowiejski mówi:

Zwyczajem było u Żydów przed złożeniem ofiary kajać się przed Bogiem za swoje grzechy, przed ofiarowaniem bożej żertwy złożyć ofiarę skruszonego serca.

Sam Akt Pokuty współcześnie ma 4 formy: Pierwszą jest Spowiedź Powszechna, czyli już wspomniane Confiteor; drugą są wersety zaczerpnięte z Pisma recytowane naprzemiennie przez kapłana i lud; trzecią są wezwania błagalne skierowane do Chrystusa, które wyprowadzono z pierwotnego sensu Kyrie Eleison (wtedy też pomija się w liturgii tę część stałą). Ostatnią jest pokropienie, czyli Aspersja, o której więcej wspomnę nieco bliżej Wielkiego Tygodnia.

Po co Akt Pokuty na początku? "Prawda was wyzwoli". Prawdą o człowieku jest to, iż jest grzesznikiem, który potrzebuje uzdrowienia pochodzącego od Boga. Aby faktycznie przyjąć Chrystusa w Sakramencie trzeba stanąć w prawdzie osobie i o swojej słabości.

Dzisiaj nie mam żadnego zdjęcia ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #katolicyzm #wiara #religia #wielkipost #msza #liturgia #mirkomodlitwa #mikromodlitwa

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-03-06 00:00:47 | Ostatnio wołany: 2019-03-06 00:02:04



#liturgicznywykop

Środa popielcowa , czyli o początku Wielkiego Postu i nie tylko

Popielec, Środa Popielcowa, Wstępna Środa to różne nazwy na pierwszy dzień Wielkiego Postu, czyli kolejnego istotnego okresu w Roku Liturgicznym.

Znamiennym dla liturgii tego dnia jest zwyczaj posypywania głów popiołem na znak pokuty. Symbol ten ma swoje korzenie w Starym Testamencie. Bodaj w księdze Proroka Jonasza na znak pokuty jest wspomniane, że mieszkańcy Niniwy mają ubrać się w wory pokutne i posypać głowy popiołem. Według tego co czytałem w różnych źródłach zwyczaj ten jest sporo starszy i występował już w kulturach antycznej Grecji i Egiptu, a także w kulturach arabskich.

W liturgii ten zwyczaj pojawił się mniej więcej w XIII wieku n.e, a został uznany za powszechny dla całego Kościoła w XI wieku przez papieża Urbana II.

Co do symboliki popiołu to należy zaznaczyć, że jest ona dwojaka. Z jednej strony popiół symbolizuje przemijanie i śmiertelność, co powinno kojarzyć nam się z mocno wbitymi w powszechną świadomość słowami:

z prochu powstałeś i w proch się obrócisz

Co odnosi się do Księgi Rodzaju i faktu, że człowiek powstał w prochu ziemi.

Z drugiej zaś strony to symbol zmartwychwstania i nowego życia. W końcu Bóg człowieka do życia powołał z popiołu, z prochu ziemi i w Chrystusie powołał do nowego życia, jako nowe stworzenie.

Na koniec dodam, że zwyczajowo popiół na to święto uzyskuje się z gałązek palmowycj z zeszłego roku z Niedzieli Palmowej, czyli Niedzieli Męki Pańskiej. I to również zostało ustanowione przez Urbana II.

W Środę Popielcową obowiązuje post ścisły, który ma wspomagać wejście w ważny dla uczniów Chrystusa okres Wielkiego Postu.

Na zdjeciu: tacka z popiołem trzymana w rękach celebransa
#gruparatowaniapoziomu #ciekawostki #kosciol #katolicyzm #religia #liturgia #wiara

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-03-04 14:32:49 | Ostatnio wołany: 2019-03-04 14:33:27



#liturgicznywykop

Póki mam wenę do pisania ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dlaczego wino rozcieńcza się wodą na Mszy Świętej? Czemu ksiądz obmywa palce podczas Liturgii? - czyli o przygotowaniu Darów i nie tylko

Przygotowanie darów to specyficzny moment na Liturgii. Właśnie skończyła się Liturgia Słowa i cała uwaga przenosi się z Ambony (nazywanej Stołem Słowa), na Ołtarz czyli Stół Chleba Eucharystycznego. Pisałem kiedyś o tacy i przy tej okazji zaznaczyłem czym jest przygotowanie darów. Zresztą sama nazwa wskazuje ( ͡° ͜ʖ ͡°) Dary, czyli chleb (niekwaszony, inny od wschodniej profsory) oraz wino i woda zanoszone są do ołtarza. Odmawiane są błogosławieństwa, kapłan miesza wodę z winem... no właśnie. Po co?

Wyjaśnień, jak to bywa w tym temacie, jest mnogość. Po pierwsze, najpewniej sam Jezus w Wieczerniku musiał rozcieńczyć nieco wino. Wg Abp Antoniego J. Nowowiejskiego faktycznie Jezus mógł rozcieńczać wino wodą, co miało być zwyczajem zaczerpniętym od Greków i Rzymian. Rzymianie oraz Grecy pili wyraźnie gęstsze i mocniejsze wina od nam współczesnych, więc żeby zachować pełny komfort spożywania napoju to trzeba było wody nieco dolać. Dodam jeszcze, że już w pismach Ojców Kościoła z pierwszych wieków były wzmianki o tradycji mieszania wody z winem. Ot chociażby św. Justyn (+165) tak pisze: „po modlitwie [powszechnej] przynosi się chleb oraz wino z wodą, nad którymi przełożony odprawia modły i dziękczynienia”. Jest to chyba najstarsza wzmianka tego zwyczaju, już II wiek n.e.

Ale to jest wyjaśnienie historyczne, a są jeszcze teologiczne i mnie one ciekawią o wiele bardziej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pierwsze wiąże wodę i wino z Cudem w Kanie Galilejskiej, gdzie jak zapewne wszyscy kojarzymy Jezus uratował imprezę zamieniając wodę w wino. Inne mówi o momencie Ukrzyżowania Jezusa z Nazaretu i przebicia Jego boku włócznią - wypływa Krew i Woda. Jeszcze inni w historii Kościoła mówili o podwójnej naturze Jezusa (formalnie nazywa się to Unią hipostatyczną), którą symbolizuje wino (boską) i woda (ludzką). Trzecie wyjaśnienie odnosi się od Oblubieńca, jakim jest Chrystus (wino) i Oblubienicy, czyli Kościoła (woda).

A co z tym obmywaniem dłoni przez księdza? ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nazywa się on Lavabo i jest to już oddzielny obrzęd, mający miejsce po modlitwach nad chlebem i winem, oraz po fakultatywnym okadzeniu ołtarza, krzyża, darów, celebransa i ludu. Wtedy to do celebransa podchodzi dwóch ministrantów: jeden z ręczniczkiem, drugi z lawatarzem (lawaterzem, czy po prostu z lavabo).

Lawatarz to miseczka i dzbanuszek z wodą. Podczas obmywania koniuszków palców kapłan mówi najpierw przy Lavabo:

Obmyj mnie, Panie, z mojej winy...
I potem, przy ręczniczku:

...i oczyść mnie z grzechu mojego.

Zwyczaj najprawdopodobniej, jak niemal wszystko na liturgii, wziął się z przyczyn praktycznych. Jest to moment gdy ksiądz jest po wspomnianym okadzaniu oraz po przyjęciu darów, a jak już kiedyś pisałem, dawniej darami od ludu nie był po prostu hajs, tylko to co mieli: zboża, chleby, sukna etc. Biorąc pod uwagę i kadzenia i dary kapłan mógł najzwyczajniej w świecie pobrudzić dłonie. I najpewniej dlatego wkroczyło Lavabo.

A. Skąd nazwa Lavabo? Od pierwszego słowa modlitwy, jaką wtedy kapłan odmawiał ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Może wy zasugerujecie mi o czym mógłbym napisać następnym razem? Jakaś interakcja byłaby fajna ( ͡º ͜ʖ͡º)

Na zdjęciu: Ujęcie na ministrantów ołtarza z lavabo i ręczniczkiem

#ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #kosciol #religia #wiara #liturgia #sacrum #katolicyzym #mirkomodlitwa #mikromodlitwa

Przejdź do wpisu
Założona przez:

Scorpjon

Osób na liście: 28
Wołań: 15
@Scorpjon pisze coś tam o Liturgii Świętej Kościoła Katolickiego, bo ma minimalną wiedzę o temacie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kategoria: Prywatne

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2019-06-28 14:57:00
@spierredolada dołączył(a) do listy


2019-06-28 13:32:22
@Scorpjon zawołał do wpisu


2019-05-14 14:17:43
@Scorpjon zawołał do wpisu


2019-05-01 02:13:22
@Scorpjon zawołał do wpisu


2019-04-27 23:11:20
@Brzytwa_Ockhama dołączył do listy


2019-04-19 22:45:23
@aLbert_mrw dołączył(a) do listy


2019-04-19 14:36:22
@wielkidorado dołączył do listy


2019-04-19 13:03:08
@matsd dołączył do listy


2019-04-19 08:27:04
@Scorpjon zawołał do wpisu


2019-04-18 18:30:23
@Scorpjon zawołał do wpisu