Dodany: 2019-09-27 16:35:01 | Ostatnio wołany: 2019-09-27 16:35:31



27 września 1939 roku.

Dowódca obrony Warszawy gen. Rómmel podjął decyzję o kapitulacji.

W Warszawie powstają Szare Szeregi.

W Berlinie Hitler przedstawił plan ataku na Francję w XI 1939r.

W Warszawie utworzono konspiracyjną Służbę Zwycięstwu Polski, stanowiącej zalążek Armii Krajowej, na czele z gen. Michałem Tokarzewskim.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Obrona Helu trwa nadal.

Obrońcy odpierają niemieckie natarcie na linie obrony w rejonie Chałup. Niemieckie pancerniki ostrzeliwują cypel helski, "Schlesien" z okolic Mechelinek, "Schleswig-Holstein" kierunku Gdańska. Bateria nr. 31 otwiera ogień do pancernika "Schleswig-Holstein". Po uzyskaniu trafień pancernik stawia zasłonę dymną wycofując się z pola walki.

Odpędzone zostają także niemieckie samoloty rozpoznawcze koordynujące ostrzał. W baterii nr. 31 uszkodzeniom ulega dalmierz.

==============
Obrona Warszawy.
==============

W nocy z 26 na 27 września trwają działania bojowe na odcinkach frontu obrony miasta.

Na Ochocie dwa bataliony 29 pp dokonują wypadu w kierunku na zachód od ul. Grójeckiej, w zamiarze odzyskania remizy tramwajowej i domów pomiędzy ul. Częstochowską i Opaczewską.

Poniesiono duże straty nie uzyskując zamierzonego celu, odparto jednak kilkakrotnie próby natarć niemieckich na tym odcinku przeprowadzane znacznymi siłami pod osłoną czołgów.

W godzinach przedpołudniowych III batalion 145 pp w szturmie na bagnety odrzuca daleko na przedpole oddziały niemieckie, które w ciągu nocy zyskały nieco na terenie wzdłuż ul. Belwederskiej.

Ogień artylerii nieprzyjaciela nęka miasto od rana. Nadal płoną domy w różnych dzielnicach.

Na Pradze 21. pp „Dzieci Warszawy” utrzymuje pozycje obronne atakowane w nocy przez nieprzyjaciela, a w godzinach rannych wykonuje przeciwnatarcie wzdłuż ul. Grochowskiej.

Gen. Tadeusz Kutrzeba oraz płk dypl. Aleksander Pragłowski – szef sztabu Armii „Warszawa” – udają się na rozkaz gen. Rómmla w godzinach rannych do siedziby dowódcy 8. armii niemieckiej na Okęciu, celem przeprowadzenia pertraktacji w sprawie warunków kapitulacji.

Gen. Blaskowitz przyjmuje warunki proponowane przez dowódcę Armii „Warszawa”.

Zawarty zostaje rozejm, który ma trwać od godz. 14:00 dnia 27 września do godz. 12:00 dnia 29 września.

Około godz. 14.00 zaprzestano ognia.

Na wieść o poddaniu stolicy obrońcy często reagują bardzo gwałtownie, do oskarżeń o zdradę i popełniania samobójstw włącznie.

Po południu wydany zostaje, połączonymi siłami redakcji kilku pism warszawskich, pierwszy numer „Gazety Wspólnej”; jest to pierwsze pismo w mieście po przeszło dwóch dobach nie ukazywania się prasy z powodu braku prądu i unieruchomienia maszyn drukarskich.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

27 września II Korpus Armijny wzmocniony dodatkową artylerią (605 dywizjon artylerii ciężkiej z I Korpusu Armijnego) ponownie zaatakował Twierdzę przy współdziałaniu z kierunku południowego 213 i 221 DP, nie osiągając jednak powodzenia.

Walki z Sowietami.

=================
Bitwa pod Władypolem.
=================

We wsi Koniuchy jeden z polskich szwadronów Nowogródzkiej Brygady Kawalerii wkraczając do wsi celem zwiadu zostaje omyłkowo wzięty za sowiecki. Po początkowo serdecznym przyjęciu przez ludność ukraińską wieś okrążają sowieci. Po krótkiej walce szwadron kapituluje.

26 września Brygada na swej drodze spotkała pod m. Chlipie (Clipie) maszerujące oddziały sowieckiej 12 Armii gen. Tiuleniewa.

Gen Anders wysłał parlamentariuszy w celu uzyskania swobodnego przejścia na południe. Nie zostali oni przyjęci przez sowietów, ograbieni i ostrzelani.

Doszło do bitew i potyczek w rej. Dernaków, Woli Sudkowskiej i pod Władypolem, stoczonych 26–27 września 1939.

W bitwie oprócz oddziałów Nowogrodzkiej BK brał udział 19 pułk Ułanów Wołyńskich, którego resztki dołączyły do Brygady po rozbiciu Wołyńskiej Brygady Kawalerii w bitwie pod Jacnią, 4 pułk Ułanów Zaniemeńskich z Wileńskiej BK i 1 pułk szwoleżerów z Mazowieckiej BK.

Oddziały sowieckie dążyły do okrążenia oddziałów polskich i ich zniszczenia. Czołowe natarcie na Brygadę prowadził 148 pułk kawalerii wsparty czołgami. Do okrążenia Brygady podchodziły oddziały 4 Korpusu Kawalerii i 26 Brygady Pancernej, zabezpieczone z północy przez 99 Dywizję Strzelecką, a z południa przez 5 Korpus Kawalerii.

Chcąc uniknąć okrążenia i całkowitego zniszczenia gen. Anders wydał rozkaz 25 i 27 pułkowi ułanów wycofania w kierunku Rajtarowice. 9 dak miał zniszczyć działa (nie było amunicji) i odchodzić w tym samym kierunku. 25 pułk ułanów miał osłaniać odwrót. Z 26 pułkiem odchodził gen. Anders ze sztabem Brygady.

Po bitwie pod Władypolem rozbite oddziały Nowogródzkiej BK wycofywały się, tocząc walki w półokrążeniu i w małej odległości. Gen. Anders z grupą 200–250 oficerów i żołnierzy przedzierał się do rejonu zbiórki.

Kiedy dotarli do gajówki Zielony Gaj w sile ok. 60 ułanów, Anders widząc całkowite okrążenie Brygady nakazał rozformowanie Nowogródzkiej Brygady Kawalerii i przedzieraniu się drobnych pododdziałów ku granicy z Węgrami.

Rozkazy łącznikami zostały rozesłane do oddziałów. Łącznicy wracali bez ich doręczenia, meldując że wszędzie są sowieci.

Z grupy przedzierającej się z gen. Andersem utworzono 6 mniejszych oddziałów i odchodziły one w kierunku granicy z Węgrami. 29 września grupa z gen. Andersem została zaatakowana przez sowietów w m. Jesionki Stasiowe k/Sambora.

Gen. Anders dwukrotnie ranny poddał się do niewoli.

Bitwa pod Władypolem zakończyła się klęską i rozproszeniem oddziałów Nowogródzkiej Brygady Kawalerii. Polacy w bitwach i potyczkach zniszczyli ok. 20 czołgów.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-26 11:41:39 | Ostatnio wołany: 2019-09-26 11:42:40


26 września 1939 roku.

O 17.30 w lesie pod Góreckiem Kościelnym generałowie Emil Krukowicz-Przedrzymirski i Jan Kazimierz Kruszewski podpisali akt kapitulacji połączonych wojsk Armii „Modlin” i Grupy Operacyjnej gen. Kruszewskiego.

Garnizon Warszawy odpiera szturm nieprzyjaciela.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Niemiecka artyleria ostrzeliwuje pozycje polskie w rejonie Kuźnicy, Jastarnii oraz na linii obrony w okolicach Chałup. Tego dnia cypel helski nie jest ostrzeliwany.

==============
Obrona Warszawy.
==============

W nocy z 25 na 26 września Niemcy opanowują przeważającymi siłami piechoty, przy silnym zmasowaniu ognia artyleryjskiego, ośrodek oporu „Babice”.

Obrońcy Ochoty tracą tylko część ogrodów przyległych do Al. Żwirki i Wigury. Próba odbicia nieprzyjacielowi fortu Szczęśliwice nie udaje się. Około godz. 9:00 nieprzyjaciel opanowuje parowozownię Szczęśliwice, którą o zmierzchu odbija specjalny pluton szturmowy z 8 kompanii 40. pp.

Na pododcinku południowym nieprzyjaciel zdobywa przed południem fort Mokotowski i zbliża się do polskich pozycji obronnych. na skrzyżowaniu Al. Niepodległości i ul. Ursynowskiej, gdzie zostaje powstrzymany.

Na Czerniakowie Niemcy opanowują po wielogodzinnej walce fort Czerniakowski, wysadzając w powietrze część kazamatów i grzebiąc pod gruzami około 20 jego obrońców.

W ciągu dnia trwa ostrzał artyleryjski (różnego kalibru), skierowany przede wszystkim na odcinki frontu obrony miasta. Samoloty nieprzyjaciela bombardują Śródmieście, jednak w natężeniu nieporównanie słabszym niż dnia poprzedniego.

Nadal płoną domy, zbombardowane 25 września. Ludność razem z wojskiem próbuje odgrzebywać spod gruzów zasypane żywcem ofiary nalotów. Kilkadziesiąt tysięcy rannych spośród ludności cywilnej przebywa w mieście w różnego rodzaju tymczasowych pomieszczeniach.

Po południu odbywa się w gmachu PKO (przy zbiegu ul. Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej), w siedzibie sztabu Dowództwa Obrony Warszawy, rada wojenna z udziałem dowódców i przedstawicieli Wydziału Wykonawczego Rady Obrony Stolicy.

Na posiedzeniu, któremu przewodniczy gen. Rómmel, zapada decyzja zaprzestania walki i wszczęcia rozmów kapitulacyjnych z Niemcami, wobec braku wszelkich perspektyw politycznych i wojskowych oraz katastrofalnego położenia ludności cywilnej.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

Niemcy kończą przygotowania do szturmu. Nazajutrz ruszy natarcie.

=================================
Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Od rana Niemcy przystępują do przeciwuderzeń w rejonie Górecka, gdzie skoncentrowali silny ogień artylerii. Oddziały 41. rez. Dywizji Piechoty ponoszą znaczne straty. Poległ dowódca 114. pułku piechoty ppłk Fila.

Polskie oddziały zmuszone zostają do wycofania się w rej. Kukiełki i Tereszpol. Sytuacja pogarsza się z każdą godziną. Niemcy zbliżają się do Kukiełek od zachodu, zamykając pierścień okrążenia. Dalsza walka jest pozbawiona sensu i w godzinach popołudniowych gen. Piekarski podejmuje decyzję o kapitulacji dywizji, której oddziały znajdują się w stanie krańcowego wyczerpania.

W nocy odbywa się odprawa oficerska. Prowadzą ją: dowódca Wołyńskiej Brygady Kawalerii płk dypl. Jan Filipowicz i dowódca 11. pułku ułanów ppłk Władysław Mączewski, który odczytuje rozkaz gen. Piekarskiego o kapitulacji. Rozkaz ten wywołuje sprzeciw wśród części grona oficerskiego.

Ogólna kapitulacja jednostek polskich zdecydowana została w nocy podczas narady sztabowej w miejscowości Piaski, położonej 5 km na północny zachód od Górecka Starego. W naradzie tej brali udział: dowódca armii gen. bryg. Emil Krukowicz-Przedrzymirski, dowódca Grupy Operacyjnej gen. bryg. Jan Kruszewski, dowódca 10. Dywizji Piechoty gen. bryg. Franciszek Dindorf-Ankowicz, dowódca kombinowanej Dywizji Piechoty gen. bryg. Jerzy Wołkowicki i dowódca 39. rez. Dywizji Piechoty gen. bryg. Bruno Olbrycht.

Była to ostatnia narada z tak licznym udziałem generałów, którzy dowodzili w tej wojnie.

=================
Bitwa pod Władypolem.
=================

Oddziały Nowogródzkiej Brygady Kawalerii wycofując się po bitwie pod Tomaszowem Lubelskim w dniach 22–24 września, w sile ok. 3 tys. żołnierzy, 25 września osiągnęły Wólkę Horyniecką, gdzie doszło do wymiany ognia z Niemcami.

Po wymianie parlamentariuszy i negocjacjach gen. Anders zwolnił jeńców niemieckich. W zamian Niemcy przepuścili Brygadę bez walk, umożliwiając jej marsz ku granicy.

**Szarża pod Morańcami - Ostatnia szarża kampanii wrześniowej.**

Zgodnie z rozkazem generała Władysława Andersa, również ułani z 27. Pułku Ułanów mieli wycofywać się na południowy-wschód. 26 września pułk osiągnął linię szosy Jaworów-Krakowiec. Tego samego dnia ma miejsce bitwa z Niemcami.

Do starcia doszło pod Morańcami (dziś na granicy polsko-ukraińskiej), gdzie 27. Pułku Ułanów przeprowadził ostatnią szarżę kampanii wrześniowej. Polscy kawalerzyści dwukrotnie zaatakowali batalion niemieckiej piechoty, ponosząc znaczne straty. Według różnych doniesień, zginęło od 20 do 40 ułanów.

Choć Niemcy odparli szarże, to jednak ostatecznie wycofali się z wsi Morańce.

Gen. Anders starał się unikać walk kierując swoje oddziały między cofające się na linię demarkacyjną oddziały niemieckie i zajmujące je oddziały sowieckie.

Marsz uniemożliwiły oddziały sowieckie.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-25 10:39:29 | Ostatnio wołany: 2019-09-25 10:39:59



25 września 1939 roku.

Warszawa przeżyła ciężkie bombardowanie lotnicze i ostrzał artyleryjski - dzień został nazwany "lanym poniedziałkiem".

Lotnictwo francuskie bombarduje fabryki Zeppelina we Friedrichshafen.

W Berlinie Hitler wydał dekret o organizacji zarządu wojskowego na "zajętych, dawniej polskich, obszarach".

W Niemczech wprowadzono racje żywnościowe na chleb i mąkę.

Sowieci rozstrzelali żołnierzy flotylli pińskiej w Mokranach.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Niemieckie pancerniki opuszczają port w Gdańsku i ostrzeliwują cypel helski. Bateria 31 odpowiada ogniem uzyskując trafienia pancernika "Schleswig-Holstein".

Około godziny 11 pancerniki powracają do portu w Gdańsku. Baterie przeciwlotnicze nr. 21 i 22 odpędzają samolot korygujący ogień pancerników. Dwóch żołnierzy z obsługi dział ginie kilku jest rannych wraz z dowódcą kapitanem Przybyszewskim (zostają skierowani do szpitala). Jedno z dział zostaje uszkodzone przez odłamki.

W czasie niemieckiego nalotu na półwysep mieszkańcy Chałup wywieszają białe flagi. Patrol żołnierzy żądający zdjęcia flag zostaje rozbrojony. Dopiero przybyła żandarmeria wojskowa aresztuje podejrzanych o dokonanie napadu osiadając ich w kanonierce Komendant Piłsudski zamienionej na więzienie.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Po całonocnym ostrzale artyleryjskim miasta, począwszy od godz. 7:00 aż do zmroku trwa bombardowanie lotnicze o niespotykanym dotychczas natężeniu.

Paręset samolotów nadlatujących systematycznie falami zrzuca ładunki bomb burzących i zapalających na centralne dzielnice Warszawy.
Szacowano, że zginęło około 10 tys. osób, a 35 tys. zostało rannych.

Szpitale oznaczone znakami Czerwonego Krzyża niszczone są planowo na równi z gmachami publicznymi, świątyniami i blokami mieszkalnymi.
Pożary trawią m.in.:

- szpital św. Ducha przy ul. Elektoralnej (700 rannych, z których poważnej części nie daje się uratować),
- pawilony szpitala Dzieciątka Jezus,
- gmachy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na Nowym Świecie, Resursy Obywatelskiej i Muzeum Przemysłu i Techniki na Krakowskim Przedmieściu,
- gmach teatrów na pl. Teatralnym,
- dziesiątki domów na Marszałkowskiej, Królewskiej, Chmielnej, Nowym Świecie, Świętokrzyskiej, Elektoralnej i wielu innych ulicach.

Akcja ratunkowa jest szczególnie utrudniona z powodu braku wody.

Lotnicy Luftwaffe ostrzeliwują masowo ludność z broni pokładowej.

Ilość równoczesnych pożarów w mieście oceniana jest na około 200, przy czym niektóre z nich obejmują całe ulice.

Brak jest środków opatrunkowych, lekarstw, żywności. Szpitale i schrony piwniczne przepełnione są rannymi, którym nie można udzielić pomocy. Życie miasta jest całkowicie sparaliżowane. Po raz pierwszy tego dnia nie ukazuje się żaden dziennik.
Ludność wykazuje w tych warunkach dużo inicjatywy, energii i poświęcenia.

Hitler przebywa pod miastem w wysuniętym miejscu postoju dowódcy niemieckiej 8. armii gen. Blaskowitza, który od dnia poprzedniego przejął dowodzenie na całym odcinku frontu Warszawa-Modlin.

Na froncie obrony miasta oddziały piechoty nieprzyjaciela nacierają mocno na pozycje polskie na Ochocie, Mokotowie i Czerniakowie. Do północy załoga przedmościa warszawskiego utrzymuje wszystkie zasadnicze pozycje obronne, tracąc jedynie fort Dąbrowskiego i placówkę w Królikarni na Wierzbnie.

Ulotki zrzucane z samolotów wzywają do poddania się i grożą wprowadzeniem zasad zbiorowej odpowiedzialności w wypadku kontynuowania oporu:

"Mieszkańcy miasta Warszawy jesteście ze wszystkich stron okrążeni. Stawianie dalszego oporu jest bezskuteczne. Kogo się zastanie z bronią będzie rozstrzelany. Za każdego niemieckiego żołnierza który padnie w Warszawie zostanie rozstrzelanych dwudziestu z was. O ile będzie stawiany opór, zostanie miasto przez naszą artylerię i lotników zupełnie spustoszone. Wyślijcie odpowiedzialnych obywateli do naszego wojska na szosie prowadzącej do Raszyna, by oddali miasto i aby was uchronili od zniszczenia".

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

Rozpoczynając przygotowania do ataku, w nocy z 25 na 26 września 2 DLek. została zluzowana na odcinku Brzozówka – Grochale przez 221 DP z X Korpusu Armijnego, a następnej nocy 213 DP zluzowała 29 Zmot. DP na odcinku Łomna – Małocice.

=================================
Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Po południu 41. rez. Dywizja Piechoty przekracza rzekę Wieprz i nie mając żadnego kontaktu z walczącą w pobliżu 39. rez. Dywizją Piechoty, rusza przez Majdan Kasztelański w stronę Aleksandrowa.

Zadaniem dywizji jest dotarcie przez Górecko Kościelne do Aleksandrowa celem opanowania tej miejscowości. O północy dochodzi do ciężkich walk w rej. Górecka Kościelnego. Idący w pierwszym rzucie 114. rez. pułk piechoty uderza w bok niemieckiej 8. Dywizji Piechoty, która wycofuje się za linię Sanu. Nacierająca 41. rez. Dywizja Piechoty zdołała zadać duże straty zaskoczonym Niemcom. Jeden z batalionów zdołał się nawet wedrzeć do Aleksandrowa, niszcząc sporo sprzętu motorowego i biorąc jeńców, wkrótce jednak polskie natarcie zostaje zatrzymane przez Niemców.

Od świtu wywiązała się całodzienna walka 39. rez. Dywizji Piechoty i 10. Dywizji Piechoty o Krasnobród, przez który wcześniej przeszły oddziały kawalerii. Rozproszone oddziały 39. rez. Dywizji Piechoty przemaszerowały przez rejon Krasnobrodu za oddziałami 41. rez. Dywizji Piechoty w kierunku Aleksandrowa.

Walki z Sowietami.

==============================
"Rozstrzelany szpital." - Góra Grabowiec.
==============================

W Grabowcu znajduje się, ewakuowany z Brześcia nad Bugiem i przybyły do Grabowca 20 września, Szpital Polowy nr 993, który ulokowany jest w pomieszczeniach miejscowej Szkoły Powszechnej. Komendantem szpitala jest kpt. dr med. Henryk Wiślicki. Pod jego opieką znajduje się ponad 30 rannych żołnierzy. W szpitalu polowym brakuje łóżek. Ranni leżą na słomie i plandekach. Nie ma również lekarstw i materiałów opatrunkowych. Mimo to lekarze wykonują niezbędne zabiegi operacyjne. Z pomocą przychodzi miejscowy proboszcz. Ofiarowuje on alby i komże, z których uszyto bandaże i chusty operacyjne.

Nagle do szpitala wpadają Sowieci. Pierwszy z nich strzela z bliskiej odległości z pistoletu do wychodzącego mu naprzeciw kpt. Wiślickiego. Trafia go w pierś. Kapitan upada w drzwiach. Wzięli go za ręce i nogi i wyrzucili za budynek.
Innych lekarzy Sowieci zastrzelili na sali szpitalnej wraz z dwoma rannymi podchorążymi. Pozostałych rannych ustawiono na ul. Koziej w szeregu tyłem do kościoła. Tych, którzy nie mogli stać o własnych siłach Sowieci rozstrzelali na miejscu.

Około godz. 17:15 ok. 30 rannych zaczęto pędzić na Grabowiecką Górę. Kiedy ranni dotarli na wygon Grabowieckiej Góry było już ciemno. Oprawcy zapalili pochodnie i ich świetle mordowali z premedytacją chorych i okaleczonych żołnierzy.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-24 13:05:46 | Ostatnio wołany: 2019-09-24 13:06:31



24 września 1939 roku.

Gen. Władysław Langer spotkał się w Tarnopolu z dowódcą radzieckiego Frontu Ukraińskiego komandarmem Siemionem Timoszenką oraz z I sekretarzem KC Komunistycznej Partii USRR Nikitą Chruszczowem w celu uzgodnienia szczegółów umowy kapitulacyjnej.

W Warszawie zabrakło wody pitnej.

Niemcy zrzucają ulotki propagandowe nad Warszawą wzywające do poddania miasta.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Kolejny dzień walki jednostek KOP-u w okolicach Chałup. Nocą niemieckie trałowce poszukujące min w trójkącie Gdańsk, Gdynia, Hel zostają ostrzelane przez baterie 105mm nr. 32 i 33.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Artyleria niemiecka ostrzeliwuje nadal miasto ogniem niszczycielskim, koncentrując go szczególnie na Śródmieściu, Ochocie i Mokotowie.

Płonie część zabudowań Politechniki, pałac Krasińskich, gmach GISZ.
Gaszenie pożarów natrafia na poważne trudności, gdyż wskutek uszkodzenia filtrów i sieci wodociągowej ustaje w ciągu dnia ostatecznie dopływ wody.

Około godz. 16.00 pociski artyleryjskie i bomby lotnicze niszczą większość urządzeń wytwórczych Elektrowni Miejskiej na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Brak prądu paraliżuje działalność rozgłośni radiowej Warszawa II. Kierownictwo Elektrowni uruchamia agregaty zastępcze dla zasilenia niektórych szpitali i centrali telefonów, które jednak zostają również unieruchomione w ciągu kilku godzin w wyniku licznych uszkodzeń sieci.

Brak światła i wody utrudnia w dużym stopniu pracę szpitali i wzmaga niebezpieczeństwo epidemii.

Zniszczenie wielu magazynów żywności w wyniku bombardowań powoduje gwałtowne pogorszenie stanu zaopatrzenia miasta. Ludność ponosi wielkie ofiary, oczekując w kolejkach przed piekarniami i do studni.

Stefan Starzyński, w jednym z ostatnich przemówień radiowym do ludności, wygłoszonym przed mikrofonem rozgłośni Warszawa II, przed ustaniem dopływu prądu w mieście – mówi:

„… Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielka będzie. Ja i moi współpracownicy kreśliliśmy plany, robiliśmy szkice wielkiej Warszawy przyszłości. I Warszawa jest wielka. Prędzej to nastąpiło, niż przypuszczaliśmy. Nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś widzę wielką Warszawę.
Gdy teraz do was mówię, widzę ją przez okna w całej wielkości i chwale, otoczoną kłębami dymu, rozczerwienioną płomieniami ognia, wspaniałą, niezniszczalną, wielką, walczącą Warszawę.
I choć tam, gdzie miały być wspaniałe sierocińce – gruzy leżą, choć tam, gdzie miały być parki – dziś są barykady gęsto trupami pokryte, choć płoną nasze biblioteki, choć palą się szpitale – nie za lat pięćdziesiąt, nie za lat sto, lecz dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i chwały!„

Próby wdarcia się piechoty nieprzyjaciela w ciągu dnia i nocy z 24 na 25 września na nasze pozycje w Babicach, na Bielanach, w Wawrzyszewie oraz we wsi Czerniaków i w rejonie fortów Czerniakowskich są skutecznie odpierane.
Przeważające siły niemieckie, które wdzierają się w głąb ośrodka oporu w Babicach, zostają wyparte na pozycje wyjściowe natychmiastowym przeciwuderzeniem III. batalionu 36. pp

Robotnicza Brygada Obrony Warszawy przekształcona zostaje przez Dowództwo Obrony Warszawy – za zgodą kierownictwa PPS – w 13 dywizję piechoty i uzbrojona; dowódcą jest płk Kaliński.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

Szkic sytuacji.

Od 24 września Niemcy przygotowywali się do generalnego natarcia na Twierdzę Modlin, które miało rozpocząć się 29 września.

II Korpus Armijny miał uderzyć 32 DP z kierunku północnego przez Pomiechówek – Stanisławowo na Twierdzę, DPanc. „Kempf” – wzdłuż Wisły na Zakroczym, zaś 228 DP od wschodu na Nowy Dwór Mazowiecki.

XV Korpus Zmot. miał atakować od południa 2 DLek. przez Kazuń, a 29 Zmot. DP przez Czosnów.

Przez cały czas Modlin był ostrzeliwany przez artylerię i bombardowany z powietrza.

=================================
Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Nieliczne resztki 1. Dywizji Piechoty Legionów przebijają się przez niemiecki pierścień i dołączają do walczących polskich oddziałów w rejonie Suchowoli. Znaczna liczba oficerów i żołnierzy dywizji dostała się do niewoli i została osadzona w Krasnobrodzie, gdzie znajdował się punkt zborny jeńców.

41. rez. Dywizja Piechoty przechodzi w rejon Krynic, gdzie wcześniej rozbita została 1 Dywizja Piechoty Legionów. Dywizja teraz kieruje się w rejon Suchowoli i Adamowa, zdobywając teren niemal bez walki w wyniku zaskoczenia i dezorganizacji niemieckich oddziałów. W Suchowoli do dywizji dołączają także 11. pułk ułanów z Mazowieckiej Brygady Kawalerii. Pułk ten mimo dużych strat, nie został rozbity. Pułk liczący około 300 szabel rusza wraz z dywizją w kierunku Wieprza. W rejonie Tarnawatki 11. pułk ułanów uderza z impetem na zaskoczonych Niemców. Spieszone szwadrony wprowadzają do walki całą broń maszynową, która otwiera z odległości 500 metrów nadzwyczaj skuteczny ogień. W walce zniszczono wiele niemieckich samochodów, a ich załogi zostały wybite. Po zakończonej walce pułk znów rusza leśnym traktem w kierunku Wieprza.

39. rez. Dywizja Piechoty poprzez Suchowolę uderza na Krasnobród. W natarciu uczestniczą także oddziały 10. Dywizji Piechoty, w tym 28. pułk strzelców kaniowskich płk. Kurka, który atakuje od strony Krynic.

Nowogródzka Brygada Kawalerii dowodzona przez gen. Andersa wydostaje się z niemieckiej luki i rusza na południe w stronę Węgier, pozostawiając na pastwę losu pozostałe oddziały kawalerii silnie związane walką.

Po południu VIII Korpus gen. Ernsta Buscha otrzymuje rozkaz odejścia w nocy na linie Oleszyce-Tarnogród z pozostawieniem ubezpieczeń w rej. Narol-Józefów.

Walki z Sowietami.

================
Bitwa pod Husynnem.
================

Liczące około 1500 żołnierzy zgrupowanie polskie podejmuje próbę przebicia się pod Husynnem przez przeważające siły sowieckie, wspierane przez dużą liczbą czołgów oraz artylerię. W skład tego zgrupowania wchodzi dysponujący dużą liczbą moździerzy batalion chemiczny pod dowództwem kpt. Józefa Cwynara, szwadron zapasowy 14. pułku ułanów rtm. Jerzego Cieleckiego, bateria 17. pułku artylerii lekkiej z Gniezna, dywizjon Policji Konnej oraz batalion piechoty o niskim stanie osobowym.

W godzinach popołudniowych do szarży na Sowietów rusza około 500 polskich kawalerzystów. W pierwszym rzucie uderza dywizjon Policji Konnej, a za nim szwadron ułanów. Szarża kawalerzystów załamuje się w ogniu czołgowych działek i karabinów maszynowych, które dziesiątkują szeregi konne. Otoczeni kawalerzyści zmuszeni zostają do kapitulacji. W tym czasie batalion chemiczny, odpowiadając na sowiecki ostrzał, otwiera ogień z moździerzy, prowadzony aż do późnych godzin wieczornych. Batalion ten będzie jeszcze próbował przebić się przez sowieckie kleszcze następnego dnia.

W pobliskim Rogalinie opór Sowietom stawia kompania z drugiego rzutu 27. pułku piechoty z Częstochowy. Wobec ogromnej przewagi wroga, oddział ponosi duże straty i zmuszony zostaje do złożenia broni.

==================
Bitwa pod Rawą Ruską.
==================

21 września Grupa „Dubno” stoczyła zwycięską walkę z oddziałami 4 Dywizji Lekkiej pod Kamionką Strumiłową. W wyniku bitwy wojskom grupy udało się zdobyć przeprawy na Bugu, zniszczono 7 zmotoryzowaną kompanię pionierów i jedną baterię artylerii, wzięto także ok. 150 jeńców. Po bitwie, na skutek zmiany sytuacji na froncie, płk Hanka-Kulesza wydał rozkaz o przebijaniu się na Węgry. Następnie Grupa skierowała się ku zachodniej stronie Bugu na Bełz i Rawę Ruską. W miejscowości Mosty Wielkie wojska grupy zmusiły do odwrotu kompanię motocyklową Wehrmachtu. W nocy z 22 na 23 września dotarły do lasów w rejonie wsi Chlewczany, Sałasze i Machnówek; pozostały tam dla uporządkowania i odpoczynku przez cały następny dzień. Następnego dnia oddziały grupy wymaszerowały przez Bruckenthal i Karów na Rzyczki i Rawę Ruską, gdzie spodziewano się załogi niemieckiej.

----

Już o świcie posuwająca się na czele wojsk polskich kawaleria ppłk. Halickiego starła się z niemieckim patrolem z 2 Dywizji Pancernej i wyrzuciła go z Rzyczek. Krótko po 8:00 Polakom udało się zdobyć Rzyczki, kolarze na krótko opanowali też wzgórze 271 położone na wschód od wsi, jednak kontratak niemieckich wojsk pancernych wyrzucił ich na podstawę wyjściową wkrótce potem. Jeszcze przed południem niemiecki kontratak uderzył także na Rzyczki bronione przez II dywizjon konny mjr. Kapuścińskiego. Po ciężkiej walce, po 15:00 kawaleria wycofała się ze wsi; w ślad za nią ruszyły wojska niemieckie wsparte ogniem artylerii i czołgów. W obliczu niemieckiego natarcia broniące ściany lasu na północ od wsi oddziały Straży Granicznej załamały się, jednak kontratak spieszonych kawalerzystów rtm. Henryka Liszki ustabilizował sytuację wkrótce po 16:00.

Wskutek nadmiernego rozciągnięcia kolumny marszowej główne siły Grupy dotarły w rejon walki dopiero około godziny 17:00. Pułkownik Hanka-Kulesza rozkazał odbić Rzyczki improwizowanemu pułkowi piechoty ppłk. dypl. Kazimierza Klochowicza, który zadanie wykonał do ok. 19:00.

W sumie w walce oddziały Grupy straciły kilkudziesięciu rannych i zabitych, wojska niemieckie – ponad stu rannych i zabitych, a 140 Niemców dostało się do niewoli.

Po walce kawalerię przesunięto na północny skraj lasu, w rejon linii kolejowej Rawa Ruska–Uhnów. Namierzona przez niemiecką artylerię kawaleria została ostrzelana, wpadła w panikę i poszła w rozsypkę.

Mimo opanowania Rzyczki na nocnej odprawie dowódców płk Hanka-Kulesza uznał dalsze przebijanie się za niemożliwe i nakazał kapitulację. Jej warunki uzgodniono rankiem następnego dnia w sztabie 2 Dywizji Pancernej, a o 10:30 polscy żołnierze zaczęli składać broń. Przeszło 2000 żołnierzy i oficerów dostało się do niemieckiej niewoli.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-23 16:22:26 | Ostatnio wołany: 2019-09-23 16:23:38



23 września 1939 roku.

W Wożuczynie gen. dyw. Stefan Dąb-Biernacki rozwiązał Front Północny.

Pod Krasnobrodem szarża 25 pułku ułanów Wielkopolskich (przeżylo 30 ułanów), uwieńczona zdobyciem miasta i wzięciem do niewoli sztabu niemieckiej 8. Dywizji Piechoty.

Po uszkodzeniu niemieckimi pociskami elektrowni milknie Polskie Radio Warszawa.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Od 9:00 do 13:30 niemieckie pancerniki ostrzeliwują Hel. Niemcy rozpoczynają natarcie u nasady półwyspu spychając obrońców w kierunku Chałup. O godzinie 15:00 niemieckie samoloty bombardują Kuźnicę. Bombardowanie niszczy około 30 zabudowań zabijając 1 osobę.

Efektem bombardowania jest bunt ludności kaszubskiej przeciw dalszej obronie.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Począwszy od nocy 22/23 IX ogień artylerii niemieckiej na Warszawę przybiera wielkie nasilenie.

Koncentracja ognia ciężkiej artylerii na pozycjach obrony miasta wskazuje na przygotowanie do natarcia.

W Śródmieściu liczne pożary w rejonie pl. Trzech Krzyży i na Powiślu, a także w okolicach pl. Teatralnego i w dzielnicy północnej (Ciepła, Bonifraterska, Muranowska).

Straż ogniowa po wielogodzinnej akcji ratuje gmach teatrów na pl. Teatralnym.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

Trwają przygotowania do niemieckiego natarcia.

=================================
Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Dowódca frontu gen. dyw. Stefan Dąb-Biernacki podejmuje decyzję o kapitulacji oraz oświadcza, że nie pójdzie do niewoli, lecz spróbuje przedostać się na Węgry. Ma to miejsce w cukrowni Wożuczyn, gdzie znajduje się sztab gen. Przedrzymirskiego. To właśnie on zostaje obarczony przez gen. Stefana Dęba-Biernackiego obowiązkiem podpisania i wykonania kapitulacji.

Przed świtem bataliony 45 pułku piechoty z 13 Brygady Piechoty toczą nocne walki pod ogniem artylerii. Poszczególne bataliony pułku tracą łączność między sobą. Pułk nie jest w stanie kontynuować dalszego natarcia na wzgórza pod Tomaszowem, utrzymując tylko dotychczasowe pozycje na skraju lasu. Brak wsparcia artyleryjskiego uniemożliwia również natarcie 43 i 44 pułku piechoty. Na uwikłaną w walki leśne 13 Brygadę Piechoty uderzają niemieckie czołgi. W tej sytuacji na nic zdaje się wsparcie 19 Brygady Piechoty oraz zgrupowania płk. Ocetkiewicza. Polskie oddziały piechoty wpychane są w kierunku Podlodowa, do którego wtargnęło 50 niemieckich czołgów wraz z piechota, nawiązując walkę z Polakami we wsi. Na skraju wsi na krótko osłania oddziały polskie ogień 6 dywizjonu artylerii ciężkiej. Z walk pod Podlodowem wychodzi cało tylko 3 bateria 6 dywizjonu artylerii ciężkiej, wycofując się z resztkami dywizjonu w kierunku Łaszczowa. Z powodu całkowitego braku paliwa oraz amunicji mjr Łukawiecki wydaje rozkaz zniszczenia oraz zakopania sprzętu, a także spalenia samochodów dywizjonu, pozostawiając jedynie kilka pojazdów jako środek transportu dla żołnierzy. 11 dywizjon artylerii najcięższej, który został przydzielony do brygady jako wsparcie artyleryjskie, po godzinie ostrzału wyczerpał całkowicie amunicję. Uderzenie czołgów z niemieckiej 2 Dywizji Pancernej doprowadziło do kapitulacji oddziału płk. Ocetkiewicza we wsi Podlodów. Do sztabu brygady dociera wiadomość o rozbiciu przez Niemców 44 pułku piechoty płk. Frączka.

O świcie oddziały 1 Dywizji Piechoty Legionów przekraczają szosę Zamość-Tomaszów z zadaniem nacierania na Krasnobród. W walce biorą udział wszystkie jednostki dywizji. Niemieckie oddziały, podwożone samochodami z Tomaszowa, uderzają na tyły i skrzydła nacierającej dywizji, zadając jej duże straty. Ogień niemieckiej artylerii dzięki dobrej widoczności dziesiątkuje polskie szeregi. Przeciwnatarcia Niemców spychają polskie oddziały na bagna i stawy Tarnawatki. Desperackie natarcia batalionów, a właściwie już kompanii, 8 i 7 pułku piechoty załamują się w ogniu broni maszynowej niemieckich czołgów i artylerii. Ciężka walka, prowadzona w okrążeniu, przeciąga się do późnych godzin popołudniowych, doprowadzając do rozbicia 1 Dywizji Piechoty Legionów. Straty wyniosły 75% zabitych lub rannych. Dowódca dywizji gen. bryg. Wincenty Kowalski, kontuzjowany na polu walki, dostaje się do niemieckiej niewoli.

O godzinie 16 dociera rozkaz gen. Przedrzymirskiego informujący, że w rejonie Krynic opanowana została szosa Zamość-Tomaszów. Rozkaz polecał wszystkim walczącym oddziałom zerwać wieczorem kontakt z nieprzyjacielem i skierować się przez wyłom w kierunku Suchowoli. Dowódca 13 Brygady Piechoty płk Szalewicz o godzinie 18 rozwiązuje brygadę, polecając poszczególnym grupom żołnierzy przejść przez Rachanie-Janówkę-Majdan Krynicki. Jako miejsce ponownej koncentracji oddziałów brygady wyznaczony zostaje rejon Suchowoli. Resztki 45 pułku piechoty wycofują się w nocy przez Krynice, lecz nie biorą już udziału w żadnych działaniach bojowych. Spod Tomaszowa zdołały wycofać się również resztki 43 pułku piechoty wraz z grupą rozbitków w liczbie ok. 500 żołnierzy, dochodząc przez Rachanie w rejon Krasnobrodu.

41 rez Dywizja Piechoty gen. Piekarskiego nawiązała całodzienną walkę w rejonie Rachań, do której włączone zostało główne zgrupowanie artyleryjskie. Wcześniej 114 i 116 pułk piechoty zajęły Rachanie, a 113 pułk piechoty rej. Przewala. Poszczególne jednostki dywizji nadal stanowiły odwód armii w rej. Przewale-Perespa-Tyszowce, oczekując na dalszy rozwój wydarzeń w rezultacie uderzenia grupy armii gen. Dęba-Biernackiego na szerokim froncie między Zamościem a Tomaszowem. W walkach pod Rachaniami 32 pułk artylerii lekkiej znalazł się w krytycznej sytuacji i zmuszony został do zniszczenia 1/3 swoich dział, aby oddział był bardziej mobilne i zdolne do przebicia się przez pozycje wroga.

Przed świtem Grupa Operacyjna Kawalerii gen. Andersa otwiera drogę na szosie Zamość-Tomaszów. Gen. Anders informuje gen. Dęba-Biernackiego o przerwaniu niemieckiego pierścienia i otwarciu przejścia przez szosę. Tego dnia sytuacja oddziałów kawalerii uległa gwałtownemu pogorszeniu. Niemcy starali się zamknąć lukę za wszelką cenę, kontratakując oddziałami podwożonymi z Zamościa i Tomaszowa. Największe walki skoncentrowały się w Jacni i Suchowoli. Pod Jacnią rozbita została brygada płk. Zakrzewskiego oraz Wołyńska Brygada Kawalerii. Dalszy kierunek natarcia kawalerii gen. Andersa prowadził na Krasnobród.

===================
Bitwa pod Krasnobrodem.
===================

Nowogrodzka Brygada Kawalerii miała za zadanie uderzyć na Krasnobród działając po osi Krynice – Suchowola, a po zajęciu miasteczka maszerować w kierunku Majdanu Sopockiego. W straży przedniej szedł 27 Pułk Ułanów, a czoło kolumny stanowił 25 Pułk Ułanów Wielkopolskich.

Polacy dzięki mgle zaskoczyli nagłym atakiem niemieckich żołnierzy z 8 Dywizji Piechoty, którzy wycofali się z miasta. Oddział porucznika Tadeusza Gerleckiego dotarł do wzgórza niedaleko Kaplicy na Wodzie. Polacy natknęli się tam na oddział kawalerii wschodniopruskiej. Porucznik Gerlecki poprowadził szarżę 1 szwadronu 25 Pułku Ułanów, doszło do walki na broń białą.

Niemcy przy pomocy swoich ciężkich rumaków chcieli zepchnąć Polaków ze wzgórza ci natomiast upatrywali szansy w zwrotności swoich lżejszych koni. Doszło do pojedynku porucznika Gerleckiego z oficerem niemieckim. Na odsiecz swojemu dowódcy przybył kapral Mikołajewski, który ciosem w plecy powalił nieprzyjaciela.

Po stracie swojego dowódcy niemieccy kawalerzyści wycofali się. Niestety polski szwadron, który gnał w dół za swoim dowódcą dostał się pod silny ogień boczny. Zginał porucznik Gerlecki oraz wielu ułanów i koni.

Wkrótce Polacy przy wsparciu 9 Dywizjony Artylerii Konnej zdobyli klasztor i pobliską wieś, rozbili także sztab niemieckiej 8 Dywizji Piechoty oraz wzięto do niewoli 100 jeńców uwalniając przy okazji 40 polskich żołnierzy.

Bitwa pod Krasnobrodem zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich. Straty polskie to 26 zabitych i 35 rannych, straty niemieckie to 47 zabitych i 30 rannych.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-22 13:59:03 | Ostatnio wołany: 2019-09-22 13:59:35



Z racji braku czasu wczoraj, dzisiaj uzupełniam animacje na miniony 3 tydzień walk.

#wojnaobronna1939 #iiwojnaswiatowa #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gif #mapy #historycznemapy

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-22 13:51:41 | Ostatnio wołany: 2019-09-22 13:52:38



22 września 1939 roku.

Polska załoga Lwowa pod dowództwem gen. bryg. Władysława Langnera, nie chcąc oddać miasta w ręce Niemców, skapitulowała przed oddziałami Armii Czerwonej. Rosjanie nie dotrzymali warunków kapitulacji i wzięli do niewoli żołnierzy polskich.

III Rzesza i ZSRR uzgadniają przebieg tzw. linii demarkacyjnej na ziemiach polskich.

Oddziały Armii Czerwonej wkroczyły do opuszczonego przez Niemców Białegostoku i Brześcia. W Brześciu z tej okazji odbyła się wspólna defilada wojsk sprzymierzonych - Niemieckich i Sowieckich.

Podczas oblężenia Warszawy zginął gen. płk. Werner von Fritsch, były szef OKH, jedyny generał Wehrmachtu poległy w kampanii wrześniowej.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Kolejny dzień nawałnicy ogniowej pancerników niemieckich. Zanotowano przeloty kilku samolotów rozpoznawczych.

==============
Obrona Warszawy.
==============

W ciągu dnia silny ogień artylerii nieprzyjaciela skierowany jest na Żoliborz, Marymont, Ochotę i Wolę. Liczne pociski padają również w rejonie AI. Jerozolimskich, Nowego Światu i Marszałkowskie.

Na froncie obrony miasta zażarte walki toczą się w rejonie Grochowa i Saskiej Kępy oraz na ul. Puławskiej.
Ogień artylerii niemieckiej powoduje silny pożar na terenie Cytadeli.

Z Pola Mokotowskiego startuje na rozkaz gen. Rómmla samolot pilotowany przez ppłk pilota Macieja Iżyckiego, który dotrzeć ma do Naczelnego Wodza z meldunkiem o sytuacji w Warszawie i żądaniem decyzji w sprawie dalszej obrony miasta.

Obrona Warszawy - Przemowa Wacława Lipińskiego.

=================
Bitwa pod Łomiankami.
=================

Szkic.

W Modlinie – po żołnierskim przyjęciu przez gen. Thomméego – dywizjon artylerii (I dywizjon 16 pułku artylerii lekkiej) został włączony do załogi Modlina, natomiast grupa piesza z gen. Bołtuciem pomaszerowała dalej, aby zasilić załogę Palmir. Gen. Bołtuć przybył do Palmir 21 września o godz. 22.00 − w momencie, gdy w sztabie płk. Skokowskiego skończyła się narada. Generał uznał, że obrona Palmir, ze względu na zaciskający się wokół pierścień coraz nowych jednostek niemieckich, nie rokuje nadziei na utrzymanie składnicy. Powziął więc decyzję przebicia się całością sił do Warszawy jeszcze tej samej nocy.

Plan przewidywał, że oddziały ruszą do walki pod osłoną nocy z 21 na 22 września. Konieczność ściągnięcia oddziałów opóźniła wymarsz o kilka godzin, co zmniejszyło później szanse wojsk polskich na sukces. Ostatecznie o godzinie 2.30 w nocy grupa generała, licząca 3000–5000 ludzi, wyruszyła z Palmir bez rozpoznania w trzech kolumnach: bezpośredni oddział generała wraz z artylerią i taborami – szosą do Łomianek, oddziały 17 DP – wzdłuż toru kolejowego, zaś zgrupowanie kawalerii dowodzone przez mjr. Juniewicza ubezpieczało marsz od północy.

O 3.30 nad ranem rozpoczęła się bitwa i w walce bezpośredniej Polacy przebili się przez pierwszą linię obrony niemieckiego 30 pułku piechoty i pod osłoną nocy dotarli w głąb pozycji nieprzyjaciela pomiędzy Dąbrową, a rzeką Wisłą. W rejonie kościoła w Łomiankach została rozbita 2 kompania 30 pułku piechoty, a 1 kompania została zmuszona wycofać się w stronę Wisły.

Przed świtem Polacy dotarli do drugiej linii obrony pomiędzy nasypem kolejowym linii kolejowej Warszawa Gdańska – Młociny – Łomianki – Palmiry w Dąbrowie a Wisłą, w pobliżu dzisiejszej ulicy Wiślanej. Tutaj natarcie utknęło pod zaporowym ogniem artylerii, granatników i broni maszynowej, wobec słabej własnej artylerii. Nacierające wzdłuż nasypu kolejowego oddziały z 17 DP, ponosząc duże straty, także nie były w stanie przełamać niemieckiej obrony. Tutaj, w pobliżu przystanku kolejowego Dąbrowa Leśna, poległ dowodzący natarciem generał Bołtuć. Pomimo śmierci generała, walka trwała nadal – w rejonie folwarku Raj (Dąbrowa Rajska) Polacy atakowali stanowisko dowodzenia 30 pułku piechoty, a także stanowisko dowodzenia III batalionu tegoż pułku.

Wzdłuż drogi Warszawa – Modlin nacierali spieszeni ułani i strzelcy konni z grupy majora Juniewicza, a także szwadron policji. Po przebiciu się przez pierwszą linię obrony, natarcie utknęło około godziny 7.20 w rejonie dzisiejszej ulicy 22 września (Łomianki Majowe). Około 9.00, w czasie gdy walki w Łomiankach już wygasały, wzdłuż wału wiślanego natarła w szyku konnym część szwadronu kawalerii 20 DP, ale w wyniku straty oficerów natarcie również się załamało. Polegli wówczas, m.in.: mjr Józef Juniewicz, płk dypl. Tadeusz Parafiński (dowódca piechoty dywizyjnej 26 DP), kpt. dypl. Julian Serwatkiewicz (kwatermistrz 26 DP), mjr Piotr Kunda (dowódca batalionu 14 pp), mjr Leszek Lubicz-Nycz (dowódca dywizjonu 14 pal), kpt. dypl. Stefan Dobrowolski (kwatermistrz 17 DP).

W bitwie pod Łomiankami poległo około 800 polskich żołnierzy i zostało rannych około 4000, według innych źródeł straty te, to 3000 ludzi. Wysokie straty związane były z determinacją polskich żołnierzy, gdzie razem z żołnierzami do ataku szli także oficerowie. W grupie majora Juniewicza, według relacji rotmistrza Znamierowskiego z 21 pułku ułanów, w natarciu poległo lub zostało rannych 90% oficerów i 60% szeregowych. Zadania nie wykonano, a tylko nielicznym udało się dostać do Warszawy.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

Po rozbiciu pod Łomiankami Górnymi improwizowanej grupy gen. Mikołaja Bołtucia siły XV Korpusu Zmot. zamknęły rejon Modlina z kierunku południowego, oddzielając go do oblężonej Warszawy.

=================================
Druga bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Szkic.

21 września oddziały polskie wkroczyły do północno-wschodniego rejonu powiatu tomaszowskiego. Po licznych walkach zdobyto Tyszowce, Komarów, Łaszczów, Rachanie, a także Wożuczyn, gdzie został ulokowany sztab generała Dąb-Biernackiego.

Z uwagi na zbliżanie się Armii Czerwonej, dowódca frontu północnego gen. dyw. Stefan Dąb-Biernacki postanawia uderzyć na Niemców po linii Zamość-Tomaszów. Celem natarcia jest zdobycie Tomaszowa Lubelskiego, a następnie marsz na południe kraju.

Rano dowódca 1 Dywizji Piechoty Legionów gen. bryg. Wincenty Kowalski dokonuje przeglądu swoich oddziałów, stwierdzając dobry nastrój wśród żołnierzy. Dywizja otrzymuje zadanie przebicia się przez szosę Zamość-Tomaszów w kierunku Majdanu Wielkiego, a następnie Krasnobrodu.

Natarcie dywizji rusza w południe w kierunku Tarnawatki i zostaje wzmocnione dywizjonem artylerii najcięższej i dywizjonem artylerii przeciwlotniczej, które jednak opóźniły się i nie były w stanie skutecznie wesprzeć natarcia piechoty. Przydzielony oddział tankietek, który ruszył do natarcia przed piechotą, ponosi znaczne straty i zmuszony zostaje do odwrotu, nie odgrywając poważniejszej roli w walce. W trakcie natarcia Niemcy stawiają silny opór, wykorzystując warunki terenowe oraz wsparcie własnej artylerii. Ciężkie boje toczą się o folwark Falków, który po ostrej walce zdobywa kompania podchorążych. Niemcy wycofują się, porzucając rozbite jaszcze oraz działa.

Po krótkim, odpoczynku i pośpiesznej reorganizacji bataliony 1 Dywizji Piechoty Legionów wznowiły nocne natarcie po godzinie 22. Oddziały poruszają się w dwóch kolumnach uderzeniowych, które zaskakują i odrzucacją wroga. Rozwinięte kompanie batalionu 5 pułku piechoty legionów mjr. Kusztry dochodzą do Antoniówki i w ciemnościach uderzają na bagnety. Wywiązuje się 3-godzinna walka wewnątrz wsi i jej okolicach. Niemcy próbują bronić się w wiejskich chatach, ale ich obrona jest zdezorganizowana. Niemiecki pułk z 8 Dywizji Piechoty zostaje rozbity, ponosząc duże straty. Wieś zostaje zdobyta, jednak straty wśród Polaków są również duże.

13 Brygada Piechoty płk. Szalewicza, wchodząca w skład kombinowanej Dywizji Piechoty gen. Wołkowickiego, rozpoczyna atak na Tomaszów Lubelski, uderzając po różnych, ale równoległych do siebie osiach. Natarcie przy współudziale 19 Brygady Piechoty, którego celem było zdobycie Tomaszowa, było jednak prowadzone bardzo chaotycznie i bez łączności pomiędzy poszczególnymi pułkami. Mimo tego, pod wieczór 45 pułk piechoty dotarł do południowego skraju lasu przed Tomaszowem, a 44 pułk piechoty opanował Podhorce. 43 Pułk Piechoty wdarł się do lasu na południowy zachód od Maziarni, gdzie z powodu dużych strat uzupełniony został rozbitkami.

=================
Bitwa pod Cześnikami.
=================

Szkic sytuacji.

O godz. 10:30 rusza polskie natarcie. Jako pierwszy do walk wkracza improwizowany oddział ppłk. Wani, który ponosi duże straty od ognia niemieckiej broni maszynowej.

Dwie godziny później natarcie utyka niemal na całym odcinku. Jedynie batalion mjr. Krajewskiego wyparł Niemców z Wolicy Śniatyckiej. W rejonie Łabuń wystawiona została prawie cała artyleria VII Korpusu, która nieustannie ostrzeliwała polskich żołnierzy.

O godzinie 16 Niemcy przechodzą do silnego kontrnatarcia drogą Bródek-Cześniki, zdobywając wzgórze 256 oraz dochodząc pod stanowiska polskiej artylerii. Na nic zdały się przeciwuderzenia 94 pułku piechoty. 9 pułk piechoty legionów odpiera zaciekłe ataki wroga w lesie. W krytycznej sytuacji płk Bolesław Duch zbiera gońców, taborytów oraz łącznościowców w sile 60 ludzi i nakazuje uderzyć na wroga. Dzięki odwadze płk. Ducha oraz ppor. Popławskiego udaje się porwać żołnierzy do walki i z okrzykiem "Hurra!" polscy piechurzy uderzają na drugi rzut niemieckiego natarcia. Przerażeni Niemcy uciekają w stronę lasu, gdzie w pościgu za nimi dołączyło jeszcze 200 Polaków. Pomiędzy Bródkiem a Barchaczowem wzięli oni 100 niemieckich jeńców do niewoli, w tym kilku oficerów.

Ponadto bataliony 9 pułku piechoty legionów zniszczyły tego dnia pod Barchaczowem 3 pojazdy pancerne i spaliły kilkanaście samochodów przeciwnika, zdobywając 8 karabinów maszynowych. Wieczorem rozpoznanie dywizji stwierdziło, iż Niemcy wycofali się. Uszczęśliwieni polscy żołnierze zaśpiewali „Jeszcze Polska nie zginęła”.

Walki z Sowietami.

============
Obrona Lwowa.
============

Rano polska delegacja w składzie: gen. W. Langner, płk B. Rakowski i kpt. Kazimierz Czyhiryn jako tłumacz spotkała się w Winnikach z przedstawicielami Armii Czerwonej. Sowieci polskie warunki przyjęli w całości i bez dyskusji. Został podpisany „Protokół ogłoszenia o przekazaniu miasta Lwowa Armii Czerwonej”, zgodnie z którym oficerowie mieli zagwarantowaną wolność osobistą i nietykalność własności oraz możliwość wyjazdu za granicę.

Jednocześnie gen. W. Langner wydał „Rozkaz do wojska załogi Lwowa”, określający kolejność i sposób opuszczania miasta przez żołnierzy, „Rozkaz do żołnierzy” z podziękowaniem za obronę miasta i „Odezwę do mieszkańców”.

Nie wszyscy wojskowi pogodzili się jednak z podjętą decyzją. Do gmachu Dowództwa Obrony Lwowa wdarła się uzbrojona w pistolety grupa oficerów i podoficerów, żądając kontynuowania walk. Wycofali się dopiero po przekonaniu ich przez ppłk. dypl. Antoniego Szymańskiego.

Po ogłoszeniu informacji o poddaniu miasta Sowietom wielu szeregowych żołnierzy było zaskoczonych, ale nie doszło do dalszych incydentów. Polacy wychodzili ze Lwowa w kolumnach, oddzielnie oficerowie, a oddzielnie pozostali wojskowi. Za granicami miasta ich eskortowanie przejęli żołnierze sowieccy.

Po dotarciu do Winnik polscy oficerowie nie zostali jednak zwolnieni, tylko ze złamaniem podpisanych umów wzięci do niewoli. Podobnie jak pozostali oficerowie trafili do obozów jenieckich, a następnie zostali zdradziecko rozstrzelani (m.in. w Katyniu).

Jedynie nielicznym oficerom udało się zbiec z niewoli, m.in. ppłk. K. Ryzińskiemu i płk. M.Steiferowi. Większość oficerów wierzyła w dotrzymanie warunków umowy przez Sowietów. Grupa oficerów, jak np. kpt. art. Ludomir Włodzimierz Kościesza Wolski wraz z podległymi mu oficerami, odmówiła pójścia do niewoli i za zgodą dowództwa przeszła do cywila. Uchroniło ich to przed Katyniem.

Defilada kawalerii sowieckiej po kapitulacji Lwowa, Wały Hetmańskie obok Grand Hotelu.

Wkraczająca do Lwowa w godzinach popołudniowych Armia Czerwona wraz z NKWD od początku dokonywały licznych zbrodni, m.in. rozstrzelani zostali polscy policjanci przy rogatce przy ul. Zielonej, podobnie jak inna grupa żołnierzy i policjantów w Brygidkach.

Z drugiej strony do wieczora trwały jeszcze utarczki z niewielkimi grupami polskich żołnierzy, którzy prowadzili ogień karabinowy i maszynowy z okien domów, dachów i dzwonnic kościołów. Gwałty i rabunki Sowietów doprowadziły do protestu prezydenta miasta S. Ostrowskiego u dowództwa sowieckiego, ale bez żadnego rezultatu.

Nowe władze zarządziły rejestrację uchodźców i pozostałych w mieście wojskowych. 24 września aresztowany został S. Ostrowski, a 27 października gen. M. Januszajtis, który zaczął już tworzyć pierwsze zawiązki konspiracji.

Natomiast inaczej potoczyły się losy gen. W. Langnera. Po rozmowie 24 września w Tarnopolu z dowódcą Frontu Ukraińskiego komandarmem S. Timoszenko, który zapewniał go o dotrzymaniu warunków umowy o poddaniu się Lwowa, 26 września odleciał on do Moskwy, gdzie spotkał się z szefem sztabu Armii Czerwonej komandarmem Borysem Szaposznikowem i zastępcą szefa Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego gen. płk. Władimirem Iwanowem. Nie doszło natomiast do planowanej rozmowy z marszałkiem Klimentem Woroszyłowem.

4 października gen. W. Langner został z powrotem przywieziony do Lwowa, aby poinformować o rzekomym zatwierdzeniu umowy z 22 września z klauzulą o zwolnieniu oficerów – obrońców Lwowa. Następnie 18 listopada potajemnie opuścił miasto i przedostał się do Rumunii, a stamtąd do polskiego wojska na Zachodzie.

Obrona Lwowa zakończyła się.

================
Bój pod Kodziowcami.
================

Na krótko przed północą 22 września do ubezpieczeń 110 pułku ułanów, wystawionych od strony Sylwanowców, zbliżyły się sowieckie samochody pancerne. Prawdopodobnie stanowiły one szpicę oddziału Czuwakina. W wyniku krótkiego starcia uszkodzono kilka pojazdów, a resztę zmuszono do odwrotu. W ślad za wycofującym się przeciwnikiem wysłano polskie patrole, które odkryły, że w okolicach Kodziowców znajduje się sowiecki oddział pancerny. Nie znając zamiarów, ani siły nieprzyjaciela, mjr Żukowski polecił swoim kawalerzystom zająć obronę okrężną.

Około godziny 1:30, gdy czujność polskich żołnierzy nieco osłabła, do Kodziowców zbliżyło się siedem czołgów BT-7. Sowieckie pojazdy bez większych trudności przebiły się przez polskie ubezpieczenia, po czym z zapalonymi reflektorami przejechały przez wieś, strzelając na oślep z dział i karabinów maszynowych.

Przewidując, że rajd sowieckich czołgów stanowił tylko wstęp do dalszych ataków, mjr Żukowski kontynuował przygotowania do obrony okrężnej. Swój pułk podzielił na dwa dywizjony, które miały samodzielnie prowadzić walkę w przypadku przełamania linii obrony. Pod swoim osobistym dowództwem pozostawił 3 i 4 szwadron, połowę szwadronu ckm oraz swój własny poczet. Rotmistrzowi Narcyzowi Łopianowskiemu oddał natomiast pod komendę 1 i 2 szwadron, drugą połowę szwadronu ckm, a także pluton saperów.

W międzyczasie jeden z polskich patroli wykrył, że na wschód od wsi rozłożył się pododdział sowieckiej piechoty, którego dowódca czuł się na tyle pewnie, iż nie wystawił żadnych ubezpieczeń. Dowódca pułku postanowił wykorzystać tę okazję i zaskakującym uderzeniem zniszczyć nieostrożnego przeciwnika. Polski atak rozpoczął się o godzinie 4:00 nad ranem. Kawalerzystom udało się zaskoczyć Sowietów, lecz nie zdołali rozgromić ich oddziału, gdyż w tym samym czasie od zachodu, wschodu i północnego wschodu uderzyły na Kodziowce sowieckie czołgi wsparte przez piechotę.

Przewaga techniczna i ogniowa Sowietów była całkowita. Wbrew oczekiwaniom przeciwnika polscy żołnierze nie wpadli jednak w panikę na widok czołgów, lecz stawili zaciekły opór. W tym trudnym położeniu na korzyść obrońców przemawiał fakt, że sowieccy oficerowie dowodzili w sposób bardzo nieudolny i wkrótce stracili kontrolę nad walczącymi oddziałami. W rezultacie polscy kawalerzyści zdołali odseparować nieprzyjacielską piechotę od broni pancernej, po czym przystąpili do systematycznego likwidowania pozbawionych osłony czołgów. Zadanie to było jednak bardzo utrudnione ze względu na fakt, iż 101 pułk ułanów dysponował zaledwie jednym karabinem przeciwpancernym z kilkoma sztukami amunicji. Do walki z sowieckimi pojazdami musiano więc używać butelek zapalających, a gdy tych zabrakło – lamp naftowych zarekwirowanych miejscowym chłopom. Polscy saperzy podkładali również miny talerzowe pod gąsienice czołgów, jednakże bez większego rezultatu. Wyjątkową brawurą wykazali się kpr. Choroszuk i uł. Połoczanin z 2 szwadronu, którzy dobiegli do nieprzyjacielskich pojazdów i wskoczyli na pancerze, aby kolbami swoich karabinów wyłamać lufy czołgowych km-ów.

Mimo wielokrotnie ponawianych ataków czołgiści Czuwakina nie zdołali wyprzeć Polaków ze wsi. W międzyczasie dowódca polskiego zgrupowania, gen. Wacław Przeździecki, rozkazał podległym sobie oddziałom skoncentrować się w pobliżu Sopoćkiń, a następnie przystąpić do odwrotu w kierunku granicy państwowej z Litwą. Około godziny 8:00 rano 101 pułk ułanów odparł ostatni sowiecki atak. Czerwonoarmiści podjęli próbę podpalenia wsi ogniem pocisków zapalających, lecz z powodu wilgoci po opadach deszczu – nie udało im się zrealizować tego zamierzenia. W myśl rozkazów gen. Przeździeckiego polscy kawalerzyści opuścili stanowiska obronne i oderwali się od nieprzyjaciela.

------------------------

_Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku

postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane

sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°)._

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia

#gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [[2]]

(http://www.1939.pl/kampania-wrzesniowa/kalendarium.htm) [[3]](https://dobroni.pl/n/czestochowa-

1939/10283) [4] [[5]]

(http://www.wikipedia.pl/) [[6]](https://www.gdansk.pl/turystyka/westerplatte-1939-siedem-dni-

obrony,a,5415) [[7]](https://fakty.interia.pl/prasa/odkrywca/news-dzien-w-ktorym-przestala-istniec-

9-dywizja-piechoty,nId,2441117#utmsource=paste&utmmedium=paste&utm_campaign=firefox) [[8]]

(tomaszstezala.pl/index.php/ostrowski/51-ii-wojna-swiatowa-kampania-wrzesniowa-1939-zwz-we-lwowie-

zwz-ak-w-krakowiear) [9] [[10]](http://twierdza.org/wydarzenia/twierdza-

brzeska-w-historii/62-obrona-1939) [[11]](http://slowopolskie.org/natarcie-warte-pomnika-szara-

polakow-na-niemieckie-pozycje-pod-sdow-wiszni/) [12]

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-21 10:55:56 | Ostatnio wołany: 2019-09-21 10:56:52



21 września 1939 roku.

Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, przekazał wszystkim dowódcom grup operacyjnych Policji Bezpieczeństwa na ziemiach polskich rozkaz o rozwiązaniu "problemu żydowskiego na okupowanych terytoriach".

Poddaje się obrona Grodna.

W Bukareszcie miał miejsce zamach na premiera Rumunii Călinescu, który przeprowadziła faszystowska Żelazna Gwardia - prawdopodobne we współpracy z Niemcami .

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Około godziny 9:30 niemieckie pancerniki "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" rozpoczynają ostrzał półwyspu helskiego. Zniszczona zostaje część szpitala polowego. Podjęta zostaje decyzja o ewakuacji szpitala do Juraty.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Na froncie obrony Warszawy Niemcy po nocnym przygotowaniu artyleryjskim nacierają na pozycje przedmościa praskiego na Annopolu, Bródnie i Saskiej Kępie. Wszystkie natarcia nieprzyjaciela na Pradze zostają odparte, podobnie jak i nacisk Niemców na wysuniętą pozycję „Młociny„. Artyleria niemiecka ostrzeliwuje intensywnie zachodnie krańce Ochoty i Woli.

W godzinach popołudniowych opuszcza Warszawę 178 członków korpusu dyplomatycznego i 1200 osób z tutejszej kolonii cudzoziemskiej. Cudzoziemcy przekraczają linię frontu na południowym odcinku obrony Pragi. W mieście pozostaje nadal około 300 osób personelu obcych placówek dyplomatycznych.

Ogłoszony zostaje rozkaz Dowódcy Obrony Warszawy gen. Czumy o postępowaniu doraźnym w sądzie polowym na obszarze m.st. Warszawy, wprowadzający postępowanie doraźne i sankcję kary śmierci za kradzież lub usiłowanie kradzieży.

W późnych godzinach wieczornych ogień artylerii nieprzyjaciela niszczy doszczętnie pawilony szpitala św. Łazarza przy ul. Książęcej.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

21 września, po rozbiciu polskich wojsk gen. Tadeusza Kutrzeby nad Bzurą, podszedł pod Modlin od południa przez Puszczę Kampinoską niemiecki XV Korpus Zmotoryzowany pod dowództwem gen. Hermanna Hotha. Jego 2 Dywizja Lekka gen. Georga Stummego zajęła pozycje pod Kazuniem Polskim, zaś 29 Zmotoryzowana Dywizja Piechoty w rejonie Czeczotki – Czosnów.

===========
Obrona Palmir.
===========

21 września w rejon Palmir dotarły oddziały niemieckiej 29 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej wspierane żołnierzami z innych jednostek. Walki rozpoczęły się rano.

Około godziny 15 do ostrzału przystąpiła niemiecka artyleria.

Wieczorem do obrońców Palmir dołączyło około 600 żołnierzy pod dowództwem generała Mikołaja Bołtucia. Przybyli oni z Twierdzy Modlin. Mimo że niemieckie uderzenia były odpierane, generał Bołtuć uznał, że dalsza obrona nie ma sensu i wydał rozkaz odwrotu w stronę Warszawy. Z jego decyzją nie godziła się część oficerów, jednak po burzliwej odprawie, nocą załoga składnicy opuściła Palmiry w komplecie.

Już od grudnia 1939 Palmiry staną się miejscem masowej kaźni.

Walki z Sowietami.

============
Obrona Lwowa.
============

Rano przedstawiciele Armii Czerwonej zaproponowali Polakom wznowienie rozmów. Odbyły się one w Winnikach z udziałem ppłk. K. Ryzińskiego i mjr. Jana Jawicza w roli tłumacza. Sowieci nalegali na otrzymanie zgody na wejście do Lwowa, do czego jednak polska delegacja nie miała kompetencji. W tej sytuacji zostało uzgodnione na po południe spotkanie gen. W. Langnera z generałem Armii Czerwonej.

Wojska sowieckie zaatakowały jednak polskich obrońców, ale po trzykrotnym ostrzelaniu ich przez Polaków wycofały się na swoje pozycje. Pomimo tego incydentu gen. W. Langner wraz z ppłk. K. Ryzińskim udał się na rogatkę Łyczakowską, ale nie pojawił się tam zapowiadany generał sowiecki. Ponowne spotkanie uzgodniono za trzy godziny w tym samym miejscu.

Ostatecznie doszło do rozmów obu delegacji, podczas których uzgodniono wstępnie warunki poddania miasta. W nocy obie strony miały sprecyzować je na piśmie, aby następnego dnia rano spotkać się dla ich omówienia i przyjęcia. Strona sowiecka zagwarantowała Polakom pozostawienie dotychczasowych władz miejskich, bezpieczeństwo życia wszystkim przebywającym na terenie miasta, zachowanie własności prywatnej i możliwość wyjazdu dla chcących do państw neutralnych.

Po powrocie do Lwowa gen. W. Langner nadal analizował położenie i możliwość prowadzenia dalszej obrony. Doszedł jednak do wniosku, że szanse wydostania się jednostek wojskowych z miasta i przebicie się w kierunku Rumunii czy Węgier są minimalne, zaś kontynuowanie obrony naraziłoby ludność cywilną na duże straty, a miasto na zniszczenie. Ponadto po rozbiciu GO gen. K. Sosnkowskiego i całkowitym okrążeniu Lwowa miasto straciło swoją rolę militarną jako środka oparcia dla wycofujących się na południe wojsk polskich.

Z drugiej strony polscy obrońcy mieli ciągle duże zapasy amunicji, z wyjątkiem artylerii plot., oraz żywności. Nastroje wśród polskich oddziałów były dobre. W rezultacie na wieczór gen. W. Langner zarządził naradę dowódców odcinków oraz zakazał patrolowania tych odcinków, gdzie stwierdzono obecność oddziałów sowieckich. Zaznaczył, że taki sam rozkaz otrzymała Armia Czerwona. Podczas spotkania stanowisko gen. W. Langnera poparli gen. M. Januszajtis i płk B. Rakowski, zaś sprzeciwili się płk J. Szafran i ppłk J. Sokołowski. Natomiast prezydent miasta S. Ostrowski potwierdził opinię o złym położeniu Lwowa, ale decyzję o dalszej walce lub poddaniu się zachował dla przedstawicieli wojska.

Ze względu na bliskie podchodzenie oddziałów sowieckich pod polskie pozycje gen. M. Januszajtis wydał gen. F. Sikorskiemu polecenie, aby poinformował, że w razie zbliżania się żołnierzy sowieckich na odległość 300 m użyć broni po trzykrotnym ostrzeżeniu.

Niemieckie wojska tego dnia zakończyły wycofywanie się spod Lwowa, przekazując swoje pozycje Armii Czerwonej. Ostateczne straty 1. DG pod Lwowem wyniosły 484 żołnierzy zabitych (w tym 116 z 99. pułku strzelców górskich), 918 rannych oraz 608 chorych (choroby pola walki i choroby stóp). Znaczne były też jej straty w uzbrojeniu i środkach transportu.

============
Obrona Grodna.
============

W nocy trwał sowiecki ostrzał artyleryjski, a obie strony dokonywały wypadów przez rzekę. Słabe pododdziały piechoty nieprzyjacielskiej sforsowały Niemen powyżej Grodna, ale zostały odrzucone przez polskich żołnierzy.

Z drugiej strony Polacy przeprawili się na zachodnie przedmieście Folusz, gdzie zlikwidowali sowieckie placówki. Podobnych wypadów było więcej. Polską obronę wzmocniły 101 Rezerwowy pułk ułanów, 102 Rezerwowy pułk ułanów i 103 Rezerwowy pułk szwoleżerów.

Szwadron 102 puł. rozbił nieprzyjacielską placówkę przy moście drogowym. Z pułkami przybył także gen. bryg. w stanie spoczynku Wacław Przeździecki, który przejął dowództwo obrony miasta od płk Siedleckiego i ogłosił, że zgodnie z rozkazami Naczelnego Wodza należy przygotować się do ewakuacji na Litwę. Większość obrońców nie chciała przyjąć do wiadomości tej decyzji.

Grodno postanowiło opuścić ok. 1 tys. osób, głównie urzędników wraz z rodzinami.

Tymczasem bataliony ppłk. Blumskiego cofnęły się na skraj miasta, zagęszczając obronę na kierunku wschodnim i południowo-wschodnim. Tymczasem od tej strony do ataku szykowały się siły sowieckiego 119 pułku strzeleckiego. Nad ranem przybyły dodatkowo batalion piechoty zmotoryzowanej z 20 BZmot i drugi batalion z 27 BPanc.

Dowództwo sowieckie na następny dzień postanowiło przyjąć nową taktykę walki. W pełni sprawnych 80 czołgów i 15 samochodów pancernych 27 BPanc zostało przydzielonych pododdziałami do poszczególnych batalionów i kompanii strzeleckich z wyznaczeniem każdej grupie pancernej konkretnych zadań. Sowieci przygotowywali się do koncentrycznego natarcia od południowego zachodu, południa i południowego wschodu w kierunku centrum miasta. Natomiast miasto od strony północnej i wschodniej nie było blokowane, co dawało możliwość odwrotu polskich wojsk.

O świcie, po przygotowaniu artyleryjskim, I i II batalion ze 119 pułku strzeleckiego ruszyły do natarcia na polskie pozycje zajmowane przez bataliony ppłk. Blumskiego. Po początkowych sukcesach kontratakowały dwie polskie kompanie, przenikając na tyły wojsk sowieckich. Przed pogromem nieprzyjacielskich batalionów, a także dowództwa 119 pstrz., uchroniło Sowietów przybycie od wschodu grupy zmechanizowanej z 16 Korpusu Strzeleckiego, która przesądziła o wyniku walki.

Zdziesiątkowane polskie oddziały były zmuszone wycofać się na swoje pozycje. Natomiast III batalion z 119 pułku strzeleckiego atakował wzdłuż lewego brzegu Niemna, dostając się pod silny ogień polskich batalionów mjr. B. Serafina i kpt. P. Korzona oraz kompanii por. Tadzika. Od klęski uratowały go z kolei czołgi 27 BPanc. Do walki przyłączył się także sowiecki batalion z 101 pułku strzeleckiego podwieziony do miasta samochodami.

W godzinach przedpołudniowych sowieckie natarcie wzmocniła grupa zmechanizowana z VI Korpusu Kawalerii komdiwa Andrieja Jeriomienki w sile 28 i 31 pułków czołgów oraz dwóch plutonów przeciwlotniczych karabinów maszynowych, atakując przez mosty w kierunku fabryki tytoniu. Za każdym razem była ona jednak odpierana przez polskich obrońców (komdiw Jeriomienko został ranny).

O wiele większe sukcesy odniosły natomiast siły nieprzyjaciela, które nacierały od południa i południowego wschodu, co było decydujące w przełamaniu obrony Grodna. III batalion z 119 pułku strzeleckiego wzmocniony czołgami 27 BPanc. wyszedł na linię: fabryka tytoniu-linia kolejowa; II batalion zdobył koszary 29 pułku artylerii lekkiej, a następnie pocztę, elektrownię i skład benzyny.

Po południu Sowieci dotarli do centrum miasta, gdzie doszło do ciężkich walk. Powtórzyła się po części sytuacja z poprzedniego dnia, kiedy polscy obrońcy walczyli z poszczególnymi czołgami. Było kilka przypadków wykorzystania jako osłony cywilów przez czołgistów, w co najmniej jednym wypadku do pancerza czołgu zostało przywiązane 13-letnie dziecko, Tadek Jasiński.

Był synem służącej Zofii Jasińskiej, półsierotą, wychowankiem Zakładu Dobroczynności. W czasie sowieckiego ataku rzucił koktajl Mołotowa na nacierający czołg sowiecki, ale zapomniał go zapalić. Schwytany przez Sowietów, został skatowany i przywiązany jako żywa tarcza do czołgu. Odbity przez Polaków, skonał na rękach matki, która zdążyła mu powiedzieć: Tadzik, ciesz się! Polska armia wraca! Ułani z chorągwiami! Śpiewają!!!


Do późnego wieczoru w mieście przetrwało tylko kilka odizolowanych punktów oporu. Były to Zamek Królewski, zespół szkół zawodowych i budynki koszar 81 pp. Część obrońców wyrwała się z Grodna na zewnątrz w kierunku Litwy, inni przebrali się w cywilne ubrania i wymieszali z mieszkańcami miasta.

W nocy komdiw Pietrow wycofał z miasta wszystkie wozy bojowe w związku z brakiem paliwa, gdyż byłyby łatwym celem dla polskich żołnierzy. Piechota pozostawała na swoich stanowiskach, gdyż obawiano się nocnego ataku. W rezultacie duża część polskich obrońców uszła z miasta. Natomiast sowieckie dowództwo planowało na następny dzień ogólne natarcie wszystkimi siłami i środkami.
21 września 1939 roku.

Reinhard Heydrich, szef Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, przekazał wszystkim dowódcom grup operacyjnych Policji Bezpieczeństwa na ziemiach polskich rozkaz o rozwiązaniu "problemu żydowskiego na okupowanych terytoriach".

Poddaje się obrona Grodna.

W Bukareszcie miał miejsce zamach na premiera Rumunii Călinescu, który przeprowadziła faszystowska Żelazna Gwardia - prawdopodobne we współpracy z Niemcami .

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Około godziny 9:30 niemieckie pancerniki "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" rozpoczynają ostrzał półwyspu helskiego. Zniszczona zostaje część szpitala polowego. Podjęta zostaje decyzja o ewakuacji szpitala do Juraty.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Na froncie obrony Warszawy Niemcy po nocnym przygotowaniu artyleryjskim nacierają na pozycje przedmościa praskiego na Annopolu, Bródnie i Saskiej Kępie. Wszystkie natarcia nieprzyjaciela na Pradze zostają odparte, podobnie jak i nacisk Niemców na wysuniętą pozycję „Młociny„. Artyleria niemiecka ostrzeliwuje intensywnie zachodnie krańce Ochoty i Woli.

W godzinach popołudniowych opuszcza Warszawę 178 członków korpusu dyplomatycznego i 1200 osób z tutejszej kolonii cudzoziemskiej. Cudzoziemcy przekraczają linię frontu na południowym odcinku obrony Pragi. W mieście pozostaje nadal około 300 osób personelu obcych placówek dyplomatycznych.

Ogłoszony zostaje rozkaz Dowódcy Obrony Warszawy gen. Czumy o postępowaniu doraźnym w sądzie polowym na obszarze m.st. Warszawy, wprowadzający postępowanie doraźne i sankcję kary śmierci za kradzież lub usiłowanie kradzieży.

W późnych godzinach wieczornych ogień artylerii nieprzyjaciela niszczy doszczętnie pawilony szpitala św. Łazarza przy ul. Książęcej.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

21 września, po rozbiciu polskich wojsk gen. Tadeusza Kutrzeby nad Bzurą, podszedł pod Modlin od południa przez Puszczę Kampinoską niemiecki XV Korpus Zmotoryzowany pod dowództwem gen. Hermanna Hotha. Jego 2 Dywizja Lekka gen. Georga Stummego zajęła pozycje pod Kazuniem Polskim, zaś 29 Zmotoryzowana Dywizja Piechoty w rejonie Czeczotki – Czosnów.

===========
Obrona Palmir.
===========

21 września w rejon Palmir dotarły oddziały niemieckiej 29 Dywizji Piechoty Zmotoryzowanej wspierane żołnierzami z innych jednostek. Walki rozpoczęły się rano.

Około godziny 15 do ostrzału przystąpiła niemiecka artyleria.

Wieczorem do obrońców Palmir dołączyło około 600 żołnierzy pod dowództwem generała Mikołaja Bołtucia. Przybyli oni z Twierdzy Modlin. Mimo że niemieckie uderzenia były odpierane, generał Bołtuć uznał, że dalsza obrona nie ma sensu i wydał rozkaz odwrotu w stronę Warszawy. Z jego decyzją nie godziła się część oficerów, jednak po burzliwej odprawie, nocą załoga składnicy opuściła Palmiry w komplecie.

Już od grudnia 1939 Palmiry staną się miejscem masowej kaźni.

Walki z Sowietami.

============
Obrona Lwowa.
============

Rano przedstawiciele Armii Czerwonej zaproponowali Polakom wznowienie rozmów. Odbyły się one w Winnikach z udziałem ppłk. K. Ryzińskiego i mjr. Jana Jawicza w roli tłumacza. Sowieci nalegali na otrzymanie zgody na wejście do Lwowa, do czego jednak polska delegacja nie miała kompetencji. W tej sytuacji zostało uzgodnione na po południe spotkanie gen. W. Langnera z generałem Armii Czerwonej.

Wojska sowieckie zaatakowały jednak polskich obrońców, ale po trzykrotnym ostrzelaniu ich przez Polaków wycofały się na swoje pozycje. Pomimo tego incydentu gen. W. Langner wraz z ppłk. K. Ryzińskim udał się na rogatkę Łyczakowską, ale nie pojawił się tam zapowiadany generał sowiecki. Ponowne spotkanie uzgodniono za trzy godziny w tym samym miejscu.

Ostatecznie doszło do rozmów obu delegacji, podczas których uzgodniono wstępnie warunki poddania miasta. W nocy obie strony miały sprecyzować je na piśmie, aby następnego dnia rano spotkać się dla ich omówienia i przyjęcia. Strona sowiecka zagwarantowała Polakom pozostawienie dotychczasowych władz miejskich, bezpieczeństwo życia wszystkim przebywającym na terenie miasta, zachowanie własności prywatnej i możliwość wyjazdu dla chcących do państw neutralnych.

Po powrocie do Lwowa gen. W. Langner nadal analizował położenie i możliwość prowadzenia dalszej obrony. Doszedł jednak do wniosku, że szanse wydostania się jednostek wojskowych z miasta i przebicie się w kierunku Rumunii czy Węgier są minimalne, zaś kontynuowanie obrony naraziłoby ludność cywilną na duże straty, a miasto na zniszczenie. Ponadto po rozbiciu GO gen. K. Sosnkowskiego i całkowitym okrążeniu Lwowa miasto straciło swoją rolę militarną jako środka oparcia dla wycofujących się na południe wojsk polskich.

Z drugiej strony polscy obrońcy mieli ciągle duże zapasy amunicji, z wyjątkiem artylerii plot., oraz żywności. Nastroje wśród polskich oddziałów były dobre. W rezultacie na wieczór gen. W. Langner zarządził naradę dowódców odcinków oraz zakazał patrolowania tych odcinków, gdzie stwierdzono obecność oddziałów sowieckich. Zaznaczył, że taki sam rozkaz otrzymała Armia Czerwona. Podczas spotkania stanowisko gen. W. Langnera poparli gen. M. Januszajtis i płk B. Rakowski, zaś sprzeciwili się płk J. Szafran i ppłk J. Sokołowski. Natomiast prezydent miasta S. Ostrowski potwierdził opinię o złym położeniu Lwowa, ale decyzję o dalszej walce lub poddaniu się zachował dla przedstawicieli wojska.

Ze względu na bliskie podchodzenie oddziałów sowieckich pod polskie pozycje gen. M. Januszajtis wydał gen. F. Sikorskiemu polecenie, aby poinformował, że w razie zbliżania się żołnierzy sowieckich na odległość 300 m użyć broni po trzykrotnym ostrzeżeniu.

Niemieckie wojska tego dnia zakończyły wycofywanie się spod Lwowa, przekazując swoje pozycje Armii Czerwonej. Ostateczne straty 1. DG pod Lwowem wyniosły 484 żołnierzy zabitych (w tym 116 z 99. pułku strzelców górskich), 918 rannych oraz 608 chorych (choroby pola walki i choroby stóp). Znaczne były też jej straty w uzbrojeniu i środkach transportu.

============
Obrona Grodna.
============

W nocy trwał sowiecki ostrzał artyleryjski, a obie strony dokonywały wypadów przez rzekę. Słabe pododdziały piechoty nieprzyjacielskiej sforsowały Niemen powyżej Grodna, ale zostały odrzucone przez polskich żołnierzy.

Z drugiej strony Polacy przeprawili się na zachodnie przedmieście Folusz, gdzie zlikwidowali sowieckie placówki. Podobnych wypadów było więcej. Polską obronę wzmocniły 101 Rezerwowy pułk ułanów, 102 Rezerwowy pułk ułanów i 103 Rezerwowy pułk szwoleżerów.

Szwadron 102 puł. rozbił nieprzyjacielską placówkę przy moście drogowym. Z pułkami przybył także gen. bryg. w stanie spoczynku Wacław Przeździecki, który przejął dowództwo obrony miasta od płk Siedleckiego i ogłosił, że zgodnie z rozkazami Naczelnego Wodza należy przygotować się do ewakuacji na Litwę. Większość obrońców nie chciała przyjąć do wiadomości tej decyzji.

Grodno postanowiło opuścić ok. 1 tys. osób, głównie urzędników wraz z rodzinami.

Tymczasem bataliony ppłk. Blumskiego cofnęły się na skraj miasta, zagęszczając obronę na kierunku wschodnim i południowo-wschodnim. Tymczasem od tej strony do ataku szykowały się siły sowieckiego 119 pułku strzeleckiego. Nad ranem przybyły dodatkowo batalion piechoty zmotoryzowanej z 20 BZmot i drugi batalion z 27 BPanc.

Dowództwo sowieckie na następny dzień postanowiło przyjąć nową taktykę walki. W pełni sprawnych 80 czołgów i 15 samochodów pancernych 27 BPanc zostało przydzielonych pododdziałami do poszczególnych batalionów i kompanii strzeleckich z wyznaczeniem każdej grupie pancernej konkretnych zadań. Sowieci przygotowywali się do koncentrycznego natarcia od południowego zachodu, południa i południowego wschodu w kierunku centrum miasta. Natomiast miasto od strony północnej i wschodniej nie było blokowane, co dawało możliwość odwrotu polskich wojsk.

O świcie, po przygotowaniu artyleryjskim, I i II batalion ze 119 pułku strzeleckiego ruszyły do natarcia na polskie pozycje zajmowane przez bataliony ppłk. Blumskiego. Po początkowych sukcesach kontratakowały dwie polskie kompanie, przenikając na tyły wojsk sowieckich. Przed pogromem nieprzyjacielskich batalionów, a także dowództwa 119 pstrz., uchroniło Sowietów przybycie od wschodu grupy zmechanizowanej z 16 Korpusu Strzeleckiego, która przesądziła o wyniku walki.

Zdziesiątkowane polskie oddziały były zmuszone wycofać się na swoje pozycje. Natomiast III batalion z 119 pułku strzeleckiego atakował wzdłuż lewego brzegu Niemna, dostając się pod silny ogień polskich batalionów mjr. B. Serafina i kpt. P. Korzona oraz kompanii por. Tadzika. Od klęski uratowały go z kolei czołgi 27 BPanc. Do walki przyłączył się także sowiecki batalion z 101 pułku strzeleckiego podwieziony do miasta samochodami.

W godzinach przedpołudniowych sowieckie natarcie wzmocniła grupa zmechanizowana z VI Korpusu Kawalerii komdiwa Andrieja Jeriomienki w sile 28 i 31 pułków czołgów oraz dwóch plutonów przeciwlotniczych karabinów maszynowych, atakując przez mosty w kierunku fabryki tytoniu. Za każdym razem była ona jednak odpierana przez polskich obrońców (komdiw Jeriomienko został ranny).

O wiele większe sukcesy odniosły natomiast siły nieprzyjaciela, które nacierały od południa i południowego wschodu, co było decydujące w przełamaniu obrony Grodna. III batalion z 119 pułku strzeleckiego wzmocniony czołgami 27 BPanc. wyszedł na linię: fabryka tytoniu-linia kolejowa; II batalion zdobył koszary 29 pułku artylerii lekkiej, a następnie pocztę, elektrownię i skład benzyny.

Po południu Sowieci dotarli do centrum miasta, gdzie doszło do ciężkich walk. Powtórzyła się po części sytuacja z poprzedniego dnia, kiedy polscy obrońcy walczyli z poszczególnymi czołgami. Było kilka przypadków wykorzystania jako osłony cywilów przez czołgistów, w co najmniej jednym wypadku do pancerza czołgu zostało przywiązane 13-letnie dziecko, Tadek Jasiński.

Był synem służącej Zofii Jasińskiej, półsierotą, wychowankiem Zakładu Dobroczynności. W czasie sowieckiego ataku rzucił koktajl Mołotowa na nacierający czołg sowiecki, ale zapomniał go zapalić. Schwytany przez Sowietów, został skatowany i przywiązany jako żywa tarcza do czołgu. Odbity przez Polaków, skonał na rękach matki, która zdążyła mu powiedzieć: Tadzik, ciesz się! Polska armia wraca! Ułani z chorągwiami! Śpiewają!!!


Do późnego wieczoru w mieście przetrwało tylko kilka odizolowanych punktów oporu. Były to Zamek Królewski, zespół szkół zawodowych i budynki koszar 81 pp. Część obrońców wyrwała się z Grodna na zewnątrz w kierunku Litwy, inni przebrali się w cywilne ubrania i wymieszali z mieszkańcami miasta.

W nocy komdiw Pietrow wycofał z miasta wszystkie wozy bojowe w związku z brakiem paliwa, gdyż byłyby łatwym celem dla polskich żołnierzy. Piechota pozostawała na swoich stanowiskach, gdyż obawiano się nocnego ataku. W rezultacie duża część polskich obrońców uszła z miasta. Natomiast sowieckie dowództwo planowało na następny dzień ogólne natarcie wszystkimi siłami i środkami.

Nazajutrz nad ranem z Grodna wydostali się dwaj faktyczni przywódcy polskiej obrony, czyli wiceprezydent R. Sawicki i mjr B. Serafin wraz z ostatnią częścią obrońców. Do południa do miasta weszły wszystkie sowieckie jednostki, które zebrały się na przedmieściu, a więc: 15 Korpus Pancerny, 4 Dywizja Kawalerii, 101 i 119 pułki strzeleckie, grupa zmechanizowana 16 Korpusu Strzeleckiego. Doszło jeszcze do drobnych walk z resztkami obrońców, w których 7 żołnierzy sowieckich zostało rannych. Według źródeł sowieckich do niewoli wzięto ok. 1 tys. jeńców, a duża część obrońców została rozjechana czołgami na wschodzie miasta. Większość oficerów była rozstrzeliwana na miejscu. Zabijana była także ludność cywilna, głównie na Psiej Górce i „Krzyżówce”.

Straty sowieckie są oficjalnie oceniane na 53 zabitych i 161 rannych oraz zniszczonych 19 czołgów i 3 samochody pancerne. Część badaczy uważa, że były one większe. Straty polskie są trudne do określenia, ponieważ Sowieci dokonywali wielu mordów zbiorowych.

Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski, podczas inspekcji 6 Dywizji Piechoty w ZSRR w grudniu 1941 r., w rozmowie z ocalałymi obrońcami Grodna powiedział:

Jesteście nowymi Orlętami. Postaram się, żeby wasze miasto otrzymało Virtuti Militari i tytuł zawsze Wiernego.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11].

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-20 11:47:48 | Ostatnio wołany: 2019-09-20 11:48:27



20 września 1939 roku.

Koniec bitwy nad Bzurą.

Kapitulacja Armii "Lublin" i "Kraków".

Kapitulacja Tomaszowa Lubelskiego.

11., 24. i 38. DP zostały rozbite przez Niemców na przedpolach Lwowa.

Armia Czerwona szturmuje Grodno, Kowel i Lwów.

Okręt podwodny "Wilk" przebija się z Bałtyku do Wielkiej Brytanii.

Walki z Niemcami.

====
Hel.
====

Artyleria niemiecka ulokowana w okolicach Rzucewa ostrzeliwuje oddziały polskie zlokalizowane u nasady półwyspu niszcząc jedno działo 40mm. Nad Helem zauważonych zostaje kilka samolotów rozpoznawczych. Z Pilawy przybywa pancernik "Schlesien" wzmacniając flotę niemiecką.

==============
Obrona Warszawy.
==============

25 DP z Armii „Poznań”, pod dowództwem gen. bryg. Franciszka Altera, oraz zgrupowanie kawalerii z brygad Wielkopolskiej i Podolskiej docierają do Warszawy i wchodzą w obręb pozycji obronnych miasta.

Gen. Kutrzeba zgłasza się przed południem do kwatery dowódcy Armii „Warszawa”.
Fakty te stanowią ostateczny kres odciążającej poważnie stolicę bitwy nad Bzurą, największej bitwy kampanii wrześniowej.

Komunikat Oberkommando der Wehrmacht z 20 IX stwierdza:

„Na całym zajętym przez nas terenie Polski poważniejszy opór stawiają nadal tylko Modlin i Warszawa„.

Na froncie obrony miasta zacięte walki toczą się w rejonie Grochowa i Saskiej Kępy oraz wzdłuż południowego odcinka ul. Puławskiej. Daje się odczuć brak amunicji do dział przeciwlotniczych. Po kilku dniach przerwy lotnictwo nieprzyjaciela wzmaga w widoczny sposób swoją działalność nad Warszawą.

Następuje jeden z najsilniejszych nalotów w ciągu całego oblężenia. Kilkadziesiąt samolotów bombarduje Śródmieście i północną część Pragi.

Powstają poważne szkody na Starym Mieście i Powiślu, na Krakowskim Przedmieściu, Nowym Świecie, pl. Napoleona; uszkodzone zostaje m. in. Muzeum Narodowe, ratusz, liczne budynki szkolne. Na Pelcowiźnie i Bródnie płoną domy mieszkalne. Stwierdzono groźne uszkodzenie Stacji Filtrów. Dalsze spustoszenia w Śródmieściu powoduje ogień artylerii nieprzyjaciela.

Niedobitki zgrupowania płk Kalińskiego docierają w nocy 20/21 IX spod Falenicy do Warszawy.

Podano oficjalnie do wiadomości publicznej fakt powołania przez dowódcę Armii „Warszawa” doradczego Komitetu Obywatelskiego i jego skład.

Sekcja Wojskowa Robotniczego Komitetu Pomocy Społecznej ogłasza komunikat o wznowieniu werbunku do Warszawskiej Ochotniczej Brygady Robotniczej.

Radiostacje niemieckie ogłaszają dywersyjny komunikat o rzekomym zdobyciu Warszawy. Rozgłośnia Warszawa II reaguje natychmiast, przedstawiając w kilku językach rzeczywisty stan rzeczy w mieście.

Wacław Lipiński o sytuacji stolicy.

============
Obrona Lwowa.
============

Tego dnia załoga Lwowa przygotowywała się do obrony okrężnej. Generał F. Sikorski wydał „Rozkaz szczegółowy” przygotowania obrony (było to potwierdzenie poprzednio wydanych zarządzeń ustnych). Polecił dowódcom odcinków oraz dowódcom artylerii i saperów wzmocnić czołowy zarys obrony miasta przez zagęszczenie urządzeń fortyfikacyjnych, budowę nowych barykad i rowów przeciwczołgowych. Barykada z jednej strony miała być ochroną dla obsługi armaty przeciwpancernej, a znajdujące się obok lub w pobliżu samodzielne grupy bojowe wyposażone w broń maszynową i środki do zwalczania czołgów miały bronić barykady. Artyleria powinna stworzyć silne powiązania ogniowe między wysuniętymi punktami i gniazdami oporu na czołowej linii obrony. Dowódca GOL polecił dowódcy sektora wschodniego stworzenie silnej sieci ogniowej na wzgórzach Zniesienia, aby umożliwić wykorzystanie rejonu strzelnicy miejskiej jako stanowisk dla artylerii ciężkiej. Polecił też zorganizować w krótkim czasie silną obronę w głąb wnętrza sektora przez zamknięcie barykadami i rowami przeciwczołgowymi wszystkich ważniejszych skrzyżowań ulic i dojść do tylnej granicy sektora. Wysuniętym punktem oporu wewnętrznego miał być Wysoki Zamek, a organizację tego punktu miał określić osobny rozkaz. Następnie rozkazał zorganizowanie niedużych oddziałów szturmowych, pozostających w odwodach, z przeznaczeniem do walki w poszczególnych rejonach oraz do patrolowania w nocy. W dalszej części rozkaz podkreślał, że obrona powinna być uporczywa, a małe oddziałki i grupki bojowe, nawet otoczone, muszą walczyć bez względu na wydarzenia na ich tyłach i bokach. Dowódcy zaś tych grup mają dostać zadania i rozkazy, które nie wymagałyby uzupełnień w toku walki. Przy tych oddziałach polecił zorganizować zapasy żywności i amunicji na kilka dni, aby umożliwić im walkę nawet w okrążeniu. W realizacji tych zadań pomagać mieli specjalnie skierowani do odcinków oficerowie w charakterze szefów sztabu odcinków. W ostatnim punkcie rozkazu gen. Sikorski zaproponował formowanie małych grup, składających się z dowódcy, zespołu broni maszynowej, zespołu grenadierów (z granatami ręcznymi i butelkami z benzyną), w sumie 8-10 ludzi, w celu obrony poszczególnych domów. Gen. Sikorski zalecił także, aby dodatkowe punkty oporu i barykady wybierał dowódca odcinka. Do powyższego rozkazu załączony był plan miasta, na który naniesiono granice sektora wewnętrznego, zewnętrzny obwód sektora wewnętrznego, wysunięte punkty oporu i najważniejsze barykady.

Tego dnia znacznie pogorszyła się sytuacja militarna polskich wojsk we Lwowie. Gen. W. Langner w dalszym ciągu liczył na powodzenie przebicia się do miasta GO gen. K. Sosnkowskiego i dlatego rozkazał wznowić od rana uderzenie na Brzuchowice i Hołosko. Jednakże ponownie było ono nieudane. Z drugiej strony obrońcy Lwowa na południowym odcinku musieli odeprzeć natarcie niemieckiej piechoty i czołgów skierowane na Kulparków, koszary 6. Pułku Lotniczego i szosę do Stryja. Na odcinku zachodnim i wschodnim zaobserwowano ożywioną działalność zwiadowczych pododdziałów niemieckich i sowieckich, co prawdopodobnie było przygotowaniem do generalnych szturmów na Lwów przewidywanych na następny dzień. Coraz gorsza sytuacja powodowała także coraz większe rozbieżności zdań w polskim dowództwie obrony. Wobec całkowitego okrążenia Lwowa szef sztabu 35. DPRez ppłk dypl. Jan Sokołowski zaproponował podjęcie próby przebicia się Dywizji na Węgry. Wydano nawet odpowiednie rozkazy do nocnego wymarszu, ale kategoryczna odmowa gen. W. Langnera uniemożliwiła przeprowadzenie tych działań. W nocy do miasta przebiły się kolejne grupy żołnierzy z GO gen. K. Sosnkowskiego. Poza tym dwie kompanie Obrony Narodowej dokonały wypadu na lotnisko w Skniłowie, zadając Niemcom pewne straty i biorąc 15 jeńców.

20 września sztab sowieckiej 6. Armii Frontu Ukraińskiego przygotowywał generalne uderzenie na Lwów, które miało się rozpocząć rano następnego dnia. Termin został jednak przesunięty o kilka godzin w celu ukończenia przygotowań. Główne siły 6. Armii, czyli 10., 24. i 38. BPanc oraz 5. DK i pułk strzelców z 96. DS miały zaatakować polskie pozycje od wschodu i południowego wschodu. Z północnego wschodu i północy natarcie przygotowywała 14. DK, zaś od południa i południowego wschodu – 3. DK. Brygady pancerne opóźniły swoje przybycie pod miasto z powodu przeładowania kolumnami Armii Czerwonej szosy z Tarnopola do Lwowa. Natomiast działająca na południe od Lwowa 12. Armia komandarma Iwana W. Tiuleniewa otrzymała rozkaz takiego przegrupowania własnych sił, aby uniemożliwić załodze Lwowa ewentualnego przebicia się w kierunku granicy z Węgrami.

Również strona niemiecka podjęła działania przygotowawcze do generalnego natarcia na miasto, które miało rozpocząć się trochę wcześniej niż atak sowiecki. Miały go przeprowadzić trzy dywizje XVIII Korpusu Armijnego gen. piech. Eugena Beyera, czyli 7. DP miała uderzyć z północy, 1. DG z południa i częściowo z zachodu, a 2. DG z południowego wschodu. Niemcy wezwali polskich obrońców do kapitulacji do rana 21 września, a w przeciwnym razie zagrozili zniszczeniem Lwowa. Przedstawiciele Wehrmachtu i Armii Czerwonej kilkakrotnie spotykali się pod Lwowem, aby uzgodnić wspólne działanie przeciwko polskim obrońcom. Decyzje dotyczące przyszłości miasta zapadły jednak na o wiele wyższym szczeblu.

Rano 20 września sztab niemieckiej Grupy Armii Południe dostał wiadomość z Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych Niemiec (OKH) z rozkazem zaprzestania oblężenia Lwowa i utrzymywania łączności z odpowiednim dowódcą sowieckim, aby zapobiec dalszym starciom pomiędzy obiema armiami. Z kolei rozkaz 14. Armii informował o ustaleniu niemiecko-sowieckiej linii demarkacyjnej, biegnącej wzdłuż Pisy, Narwi, Wisły i Sanu do Przemyśla, a dalej przez Chyrów do Przełęczy Użockiej. W tej sytuacji 14. Armia miała przerwać działania prowadzone na wschód od tej linii i rozpocząć przygotowania do wycofania się. W rezultacie wieczorem dowództwo XVIII Korpusu Armijnego nakazało zwinąć oblężenie Lwowa i rozpocząć w nocy odwrót w kierunku zachodnim. Dowódca 1. DG odwołał zaplanowane na następny dzień uderzenie na miasto i polecił przejść do obrony, zaś wkrótce po północy rozkazał przekazać zajmowane pozycje wojskom sowieckim, a jego dywizji marsz na Janów. Odwrót rozpoczęła też 2. DG. Działania te były maskowane ostrzałem artyleryjskim polskich pozycji we Lwowie.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

W nocy z 20 na 21 września doszło do zmian w usytuowaniu obronnym wśród polskich sił. Oddziały 30 DP gen. L. Cehaka zluzowały 13 pp z 8 DP.

Walki z Sowietami.

============
Obrona Grodna.
============

Nad ranem 20 września sowiecki batalion rozpoznawczy 27 Brygady Pancernej mjr. Bogdanowa (w sile 11 czołgów BT-5 lub BT-7, 1 samochodu pancernego GAZ-FAI i łazika z radiostacją) podszedł pod Grodno od południa.

Brak polskiej obrony z tej strony spowodował, że Sowieci zdecydowali się zaatakować miasto przez most drogowy bez przeprowadzenia rozpoznania. Grupa została jednak na moście silnie ostrzelana przez polskich obrońców, którzy zniszczyli samochód z radiostacją. Doprowadziło to do rozproszenia się czołgów, które dalej działały pojedynczo. W rezultacie polscy żołnierze rozpoczęli polowanie na nie, niszcząc wszystkie wozy bojowe według własnych relacji bądź 4 czołgi i samochód pancerny według źródeł sowieckich. Poległo wielu obrońców miasta, m.in. ppor. Józef Musiał, dowódca baterii artylerii przeciwlotniczej. Stracono też jedno działko plot., którym strzelano do czołgów.

W trakcie tej walki do Grodna od strony południowo-wschodniej dotarł 2 bcz z 27 BPanc w składzie 20 czołgów pod dowództwem mjr. Ilusa Połukarowa. Do niego wycofał resztę swoich wozów bojowych mjr Bogdanow. Powzięto decyzję o zaatakowaniu południowej części miasta, a jeden pluton (5 czołgów) miał rozpoznać północną część Grodna i [most drogowy](https://bialostockie_kresy.fotopolska.eu/1239/1239398/1005/Grodno_Most_im_Marszalka_Jozefa_Pilsudskiego.jpg?m=1529256806) przez Niemen. Wkrótce przybył także 1 batalion czołgów, który natychmiast przyłączył się do natarcia. W sumie dawało to ponad 65 wozów bojowych. Niezależnie od tego ataku poszczególne grupy czołgów usiłowały dostać się do miasta przez most drogowy, aby go wesprzeć.

Późnym popołudniem strona sowiecka podciągnęła piechotę i artylerię, która rozpoczęła ostrzał miasta, powodując duże straty wśród wojska i taborów, co było wynikiem przekazywania jej odpowiednich informacji przez miejscowych komunistów drogą telefoniczną.

Natomiast piechurzy zajęli pozycje w budynkach po lewej stronie rzeki i prowadzili ogień z broni maszynowej w kierunku polskich okopów. Pod osłoną ognia artyleryjskiego i karabinów maszynowych wieczorem przeprawiły się przez rzekę dwa bataliony ze składu 119 pułku strzeleckiego, lądując w Poniemuniu i Drucku pod Grodnem z wykorzystaniem głębokich jarów prowadzących od rzeki w stronę tych miejscowości. Przeszły one przed teren cmentarzy prawosławnego i katolickiego, mając za przewodników miejscowych komunistów i dokonując tylko niewielkich wypadów rozpoznawczych. Do obrony tamtego kierunku został skierowany pluton pchor. B. Chlebowicza, wzmocniony w nocy kilkunastoosobową grupą ochotników pod dowództwem pchor. Henryka Nosala. Późnym wieczorem Sowieci zaatakowali cmentarze, wypierając ze znacznymi stratami polskich obrońców, co oznaczało bezpośrednie zagrożenie dla mostu kolejowego.

Pierwszy dzień obrony Grodna zapisał się pozytywnie dla strony polskiej, która – pomimo braku broni przeciwpancernej, jednolitego dowództwa i dużej improwizacji obrony – utrzymała większość pozycji obronnych, a nawet zmusiła niektóre jednostki sowieckie do odwrotu. Natomiast Sowieci na razie zajęli tylko pozycje wyjściowe do generalnego natarcia na miasto, ponosząc pewne straty w ludziach i sprzęcie (15 zabitych i 11 rannych żołnierzy, 3 czołgi, samochód pancerny i samochód z radiostacją zniszczone, a 6 czołgów uszkodzonych).

=====
Tynne. "Piąte Termopile".
=====

Jan Bołbott.

Na wieść o wkroczeniu Sowietów postanowiono bronić odcinka „Sarny” za wszelką cenę. W dniach 17-18 września przygotowywano się na odpowiednie przywitanie nieproszonych gości. Wróg pojawił się na odcinku wieczorem 18 września. Sowieckie czołgi ostrzelały polskie pozycje i po krótkiej walce, wycofały się. Do ponownego ataku ruszyły kolejnego dnia o 4 rano. Na pozycje żołnierzy KOP-u runęła sowiecka piechota ze wsparciem czołgów. Ppłk Sulik rozkazał kpt. Markiewiczowi bronić pozycji do końca. Sowieci mieli ogromną przewagę nad Polakami, zarówno liczbową, jak i w ciężkim sprzęcie. O godz. 14 ppłk Sulik, w obawie przed okrążeniem całego pułku, rozkazał wycofanie większości sił batalionu. Rozkaz osłaniania odwrotu otrzymała 4 kompania, która pozostała na pozycjach. Miała powrócić do pozostałych pododdziałów po oderwaniu się od Sowietów. Rozkaz ppłk Sulika oznaczał śmierć dla okrążonych obrońców z 4 kompanii, w tym ppor. Bołbotta.

Sytuacja na odcinku „Sarny” w godzinach popołudniowych 19 września była już dramatyczna. Sowieci przeszli przez ufortyfikowane pozycje polskich obrońców, zostawiając je niezdobyte na swoich tyłach. Polacy zamknięci w schronach bronili się bohatersko, nie myśląc o poddaniu się. Wymusiło to na Sowietach skupienie się na likwidacji poszczególnych schronów. Dopiero po ich uciszeniu możliwe było przejście do dalszej ofensywy.

Kpt. Markiewicz był cały czas w telefonicznym kontakcie z odciętym ppor. Janem Bołbottem. Ten na bieżąco przekazywał mu informacje o przebiegu walk:

czuje, że nieprzyjaciel „obkłada” jego obiekty materiałem łatwopalnym, nie zważając na ponoszone przy tym straty. Obliczył, że na jego bezpośrednim przedpolu – w granicach jego widoczności – leży ponad 100 zabitych. Pomimo to uważa, że sytuacja jego jest gorzej niż krytyczna – ma też poczucie, że do wieczora nie doczeka. Zapewnia mnie jednakże, że bez względu na to, co by się miało stać, będzie wykonywał powierzone mu zadanie. Najwięcej szkód wyrządzają czołgi. Zmieniają one kolejno swoje stanowiska, podchodzą na najbliższe odległości i prowadzą ogień z działek przeciwpancernych wprost w szczeliny. Oślepiają przez to obsługę, a najczęściej powodują niepowetowane straty. Wszyscy najodważniejsi już nie żyją. Amunicja jest faktycznie na wyczerpaniu. Rozumie, że zaopatrzenie w tej sytuacji jest niemożliwe, ale z uwagi na to, że jest dowódcą, melduje mi, że wystarczy jej jedynie na 3-4 godziny walki. Zwraca się z gorącą prośbą o przeciwnatarcie – co mu wtedy przyrzekam – twierdząc, że zostanie to zrealizowane, gdy tylko odwód nadejdzie. Walczy do końca z tą świadomością, że bijemy się w związku taktycznym – co mnie może najbardziej dzisiaj boli, gdyż w tej sytuacji – prócz dobrego słowa, otuchy, niczego zrobić nie byłem w stanie. Ppor. Bołbott zdany na własne siły walczył dalej i nie myślał, żeby się poddać.

Ok. 3:00 nad ranem 20 września, kpt. Markiewicz po raz kolejny rozmawia z ppor. Bołbottem:

oświadczył mi, że nowych wiadomości o nieprzyjacielu nie posiadają, gdyż całe Tynne „roi się” od niego. Ma przeczucie, że nie doczeka się momentu, kiedy nadejdzie pomoc, gdyż chwile jego są już policzone. Nieprzyjaciel bowiem zapalił materiały, którymi poprzednio „obłożył” obiekt, papa pali się bardzo szybko i wytwarza dym bardzo gryzący, który wdziera się do wewnątrz. Pragnąłby, ażeby pomoc ta była jak najszybsza, bo gdy eksploduje któraś z beczek – prawdopodobnie napełniona benzyną, wie, ze zostaną żywcem pogrzebani. W chwili obecnej załoga walczy z nałożonymi maskami, lecz wszyscy skarżą się, że pochłaniacze przepuszczają dym i maski nic nie pomagają. Oświadczyłem, że należy natychmiast nałożyć na pochłaniacz zwilżone w wodzie chustki do nosa i nie przerywać walki pod żadnym warunkiem.

Przed 5 rano 20 września, kpt. Markiewicza stawia na nogi telefon z „Tynnego”:

ppor. Bołbot melduje, że przed chwilą nastąpił wybuch przy sąsiednim obiekcie i na własne oczy widział, jak nieprzyjaciel wdarł się wewnątrz. Chociaż jego obserwacja jest bardzo utrudniona, gdyż cały rejon jest w gęstym czarnym dymie, wszelkimi możliwymi środkami przyszedł z pomocą sąsiadowi – lecz pomoc ta była bezskuteczna. W czasie tej rozmowy zwraca się on do mnie z osobistą prośbą. Oświadcza mi, że jest rok po ślubie i jego żona mieszka w Lublinie – podał mi adres. Prosi mnie bardzo, ażebym po szczęśliwym wydostaniu się z walki dał znać jego żonie, że jeżeliby miał zginąć, niech wie o tym, że do ostatniej chwili myśląc o Ojczyźnie, myślał również i o niej. Po otrzymaniu tej prośby przyrzekłem, że jeżeli będę mógł – postąpię według jego woli, ale zdaje mi się, że Bóg, który czuwa nad nami wszystkimi, będzie i dla niego litościwy i nie da mu zginąć – tym bardziej, że pomoc… nie mogłem już dokończyć zdania, gdyż w słuchawce usłyszałem suchy trzask i stwierdziłem, że łączności między nami nie ma.

Dotychczas sądzono, że ppor. Jan Bołbott zginął z całą załogą w schronie bojowym nr 9, w wyniku uduszenia lub spalenia żywcem. Ostatnie badania przeprowadzone przez Dariusza Szymanowskiego (2016) wskazują, że ppor. Bołbott podczas walk przebywał w schronie nr 4. Mógł przeżyć szturm, po czym został wzięty do niewoli a następnie rozstrzelany w pobliżu rejonu walk. Do dzisiaj nie wiadomo, gdzie został pochowany.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11].

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-09-19 12:20:36 | Ostatnio wołany: 2019-09-19 12:21:59



19 września 1939 roku.

Kapituluje Kępa Oksywska.

Trwają ciężkie boje o Tomaszów Lubelski między wojskami niemieckimi a polskimi.

Rosjanie zajmują Lidę, Nowogródek, Łuck i Stanisławów.

W Krakowie ukazuje się pierwsze tajne pismo w okupowanym mieście: "Polska żyje".

Triumfalne wkroczenie Hitlera do Gdańska.

Walki z Niemcami.

====
Hel i Kępa Oksywska.
====

Hel.

Od godziny 10:30 Schleswig-Holstein ostrzeliwuje cypel helski, uszkadzając jedno ze stanowisk baterii nr.31. Ogień przeciwlotniczy baterii 21 odpędza nieprzyjacielski samolot rozpoznawczy. Kilka pocisków spada na skrzyżowanie kolejki amunicyjnej. Dowództwo polskie wydaje rozkaz wybetonowania centrali artyleryjskiej. Komandor Steyer podejmuje decyzję o wysadzeniu latarni morskich w Jastarnii, Borze i Helu w celu utrudnienia korygowania ognia niemieckim okrętom. Rozebrane zostają także wieże kościoła ewangelickiego i katolickiego w Helu.

Kępa Oksywska.

Rankiem 19 września niemiecki zespół złożony z trałowców rozpoczął ostrzał Kępy Oksywskiej. Walkę z nimi podjęła bateria "Canet" z jednym już tylko sprawnym działem kalibru 100mm. Po pewnym czasie do walki włączyła się bateria Laskowskiego (płw. Helski), która dość szybko wstrzelała się w okręty niemieckie. Po uszkodzeniu trałowca "Nautilus" (od bliskich upadków pocisków), komandor Friedrich Ruge dowodzący zespołem trałowców, szybko wycofał swoje jednostki na redę portu gdyńskiego.

W dniu 19 września Niemcy przeprowadzają ostateczny szturm. Jako pierwszy ulega 3 batalion rezerwowy. Rozproszone zostaje zgrupowanie Sołodkowskiego. Dowódca zgrupowania ginie, zaś oddziały niemieckie dochodzą do morza, izolując niewielkie siły polskie na Oksywiu, które po niemieckiej nawale artyleryjskiej kapitulują ok. 17.00. Na odcinku północnym rozbity zostaje 1 morski pułk strzelców, którego resztki kapitulują o godzinie 16:30.

Po wyczerpaniu możliwości obrony dnia 19 września, pułkownik Dąbek wraz z 20 pozostałymi przy nim głównie oficerami rusza do ataku na Niemców pod Babim Dołem. Pułkownk ranny odłamkiem pocisku moździeżowego odbiera sobie życie ostatnim pociskiem. O godzinie 17.00 pada najważniejszy bastion LOW - Kępa Oksywska.

Niemcy w uznaniu dla bohaterskiej obrony Kępy zezwolili na uroczysty pogrzeb pułkownika Dąbka.

Groby obrońców Oksywia.

==============
Obrona Warszawy.
==============

Zgrupowanie płk dypl. Władysława Kalińskiego, dowódcy 13. DP z Armii „Prusy”, stacza w drodze do Warszawy wielogodzinną ciężką walkę w rejonie Falenicy.

"Falenica. Koniec jednej polskiej dywizji, która w całkowitej nieznajomości swego położenia usiłowała się przebić do Warszawy."

Wg. niemieckich źródeł po bitwie pod Falenicą wziętych do niewoli zostało 1700 żołnierzy 13. Dywizji Piechoty Strzelców Kresowych i rozbitego wcześniej 2. Lubelskiego Dywizjonu Artylerii Konnej.

Grupa kawalerii gen. bryg. Romana Abrahama, maszerująca przez Puszczę Kampinoską na Warszawę dociera do Lasek, gdzie toczy bój z nieprzyjacielem.

14 pułk Ułanów Jazłowieckich, pod dowództwem płk Edwarda Godlewskiego, przedziera się na Bielany, po szarży na czołgi niemieckie w rejonie Wólka Węglowa-Młociny.

Prasa warszawska podaje pierwsze wiadomości o akcji wojskowej armii ZSRR z 17 września oraz tekst ostatniego orędzia Prezydenta RP w brzmieniu komunikatu radia angielskiego.

Prezydent Stefan Starzyński lustruje w mieście tereny niedzielnych i poniedziałkowych bombardowań.

W radiu informacje nt. obrony podaje Wacław Lipiński.

============
Obrona Lwowa.
============

Tego dnia rano na rogatkę Łyczakowską przybyli oficerowie sowieccy, proponując dowództwu obrony Lwowa rozpoczęcie pertraktacji w celu przekazania miasta. Odbyły się one w Winnikach z udziałem płk. dypl. Bronisława Rakowskiego, ppłk. dypl. Kazimierza Ryzińskiego i mjr. dypl. Wacława Berki jako tłumacza. Przedstawiciele strony sowieckiej twierdzili, że przybyli walczyć z Niemcami i nalegali na uzyskanie zgody na wejście do miasta. Ponieważ Polacy nie mieli odpowiednich pełnomocnictw, rozmowy miały być kontynuowane.

19 września polscy obrońcy prowadzili dość intensywne działania zbrojne. Ich celem było wsparcie wojsk gen. K. Sosnkowskiego. Przed południem gen. W. Langner otrzymał meldunek, że dowódca Frontu Południowego przebywa w Brzuchowicach i poprzez Hołosko podejmie próbę przebicia się do Lwowa.

W tej sytuacji do Dublan zostały skierowane z miasta dwa szwadrony kawalerii z zadaniem utrzymania łączności z GO gen. K. Sosnkowskiego oraz poinformowania go, że załoga Lwowa wykona uderzenie na stanowiska Niemców. Zostało ono przeprowadzone przez dwa bataliony 206. pp rez. oraz dwa bataliony 207. pp rez. pod ogólnym dowództwem płk. dypl. J. Szafrana przy wsparciu artylerii i obu pociągów pancernych.

Polacy zdołali zająć Zamarstynów i Hołosko Małe oraz południowy skraj Hołoska Wielkiego. Jednakże dalszy atak załamał się. Wyeliminowany został pociąg pancerny „Bartosz Głowacki”, który otrzymał kilka bezpośrednich trafień, co go unieruchomiło, ale ewakuowano go na stację kolejową Podzamcze. Po południu gen. W. Langner rozkazał, aby w przypadku sowieckiego natarcia otworzyć ogień i nie dać się zaskoczyć. Polscy obserwatorzy jednocześnie meldowali, że od strony Sichowa do granic miasta zbliżają się kolejne sowieckie i niemieckie oddziały.

Wieczorem gen. Sikorski poinformował dowódców odcinków, że w nocy lub o świcie należy się spodziewać natarcia czołgów i samochodów pancernych nieprzyjaciela. W związku z tym polecił intensywnie prowadzić roboty fortyfikacyjne przez całą noc, m.in. przy pomocy ludności cywilnej. Nakazał kopanie rowów przeciwczołgowych, wzmacnianie barykad i przygotowanie domów do obrony. Każdy oddział miał się zaopatrzyć w jak największą liczbę butelek z benzyną lub naftą. Podawał przy tym dokładną instrukcję, jak zwalczać czołgi przy pomocy tych butelek.

Jedynie rano do miasta dotarły jeszcze wolnymi liniami kolejowymi poprzez Dublany i Kamionkę Strumiłową trzy pociągi ewakuacyjne z Radomia, Dęblina i Starachowic. Przywiozły one m.in. 4 armaty plot. 40 mm, 12 tys. karabinów, 2 tys. ckm-ów, 4 tys. rkm-ów, 5 tys. pistoletów oraz duże ilości amunicji i granatów ręcznych. Późnym wieczorem do miasta zaczęły docierać pierwsze grupy żołnierzy z przebijającej się GO gen. K. Sosnkowskiego.

=====================
Bitwa w Lasach Janowskich.
=====================

Nawiązawszy kontakt z dowódcą 11 KDP, gen. Sosnkowski powtórnie ocenił sytuację i postanowił jednak przebijać się do Lwowa, choć część oddziałów 38 DP zaczęła już niszczyć sprzęt.

19 września o 12:00 płk Prugar zameldował gotowość dwóch batalionów - mjr. Lityńskiego i ppłk. Głowackiego do działania. Zgrupowanie uderzeniowe wspierać miały cztery baterie lekkie i jedna ciężka. O 12:30 szosą na Hołosko Wielkie ruszył batalion mjr. Lityńskiego. W tym samym czasie Niemcy uderzyli na batalion Obrony Narodowej. Doszło do boju spotkaniowego. Wycofujących się żołnierzy ON wsparł początkowo oddział zwiadowców por. Buryły, a następnie walkę przejęły siły główne batalionu Lityńskiego. Polacy przeszli do pościgu. Dopiero na granicy lasu natarcie załamało się pod ogniem broni maszynowej i artylerii przeciwnika.

Natarcie zbiorczych batalionów 11 KDP rozpoczęło się o 18:00. Batalion ppłk. Głowackiego po ciężkich walkach opanował pozycje niemieckie. Jednak z powodu dużych strat zatrzymał się i pozostał w miejscu. Batalion mjr. Lityńskiego przełamał po zażartych walkach opór niemieckiej grupy „Schörner” (na zdjęciu Ferdinand Schörner po lewej) i w składzie ok. 100 żołnierzy przedarł się do Lwowa. Po częściowym powodzeniu natarcia dziennego o 24:00 rozpoczęło się natarcie nocne dwóch batalionów zbiorczych 24 DP. Batalion mjr. Böhma dotarł prawie pod Lwów, jednak z powodu ogromnych strat zmuszony został do powrotu na pozycje wyjściowe. Batalion mjra Henryka Dyducha po krwawych walkach przedarł się do Kleparowa. Pozostało z niego nieco ponad 100 żołnierzy.

Rano gen. Sosnkowski nakazał wznowić natarcie. Uderzyć miały wszystkie bataliony pomieszanych już dywizji. Artyleria, pozbawiona oficerów, map i środków łączności miała olbrzymie trudności z kierowaniem ogniem. Natarcie ruszyło, choć przeciwnik raził piechotę polską ze stanowisk na przeciwstokach. Artyleria przestała wspierać piechotę. Musiała bronić się sama. Do jej stanowisk dotarły oddziały niemieckie atakujące od zachodu. Kolejne natarcie załamało się. Walka rozgrywała się zaledwie 1,5 kilometra od rogatek Lwowa, jednak jego załoga nie była w stanie przyjść z pomocą. Oddziały obrońców Lwowa walczące w dniach 18 - 21 września w okolicy ul. Warszawskiej straciły wielu zabitych i rannych.

=================================
Pierwsza bitwa pod Tomaszowem Lubelskim.
=================================

Szkic sytuacyjny.

Natarcie wojsk polskich na Tomaszów Lubelski nastąpiło 18 września, o godz. 7 rano. Tego dnia w porannej audycji radiowej podano wiadomość, że polski rząd (a wraz z nim Naczelny Wódz) opuścił kraj i przekroczył granicę z Rumunią. Kolejna informacja dotyczyła wkroczenia Sowietów na tereny Rzeczypospolitej. Pomimo wykorzystania tego przez Niemców, którzy na terenie Tomaszowa rozstawili ogromne megafony donoszące wciąż o zdradzie, nie udało się obniżyć morale polskich żołnierzy.

Atak przeprowadzono dwuliniowo: od północnego zachodu, po osi Zielone–Rogóżno nacierał 1 Pułk Strzelców Konnychwspierany kompanią czołgów „Vickers” i TKS pod dowództwem rotmistrza Stanisława Łukaszewicza, a z południa przez Łasochy i Pasieki pod rozkazami podpułkownika Zenona Wzacnego uderzał 1 Pułk Strzelców Pieszych wspierany zgrupowaniem pancernym majora Stefana Majewskiego.

Pierwszej z tych grup niestety nie udało się zrealizować postawionego przed nią zadania, pomimo początkowych sukcesów. Pod wsią Rogóżno żołnierze natrafili na bardzo silne niemieckie zgrupowanie pancerne, które wspierane dodatkowo przez lotnictwo zatrzymało polskie uderzenie.

Z kolei grupa atakująca od południowego-zachodu odniosła znacznie większy sukces. Polscy żołnierze uderzyli z impetem tak straszliwym, że Niemcy uciekali w popłochu, porzucając posiadany sprzęt: wkopane na stanowiskach czołgi, armatki przeciwpancerne, karabiny maszynowe, moździerze. Po szybkim opanowaniu umocnień w Pasiekach, przypuszczono zaciekły atak na Tomaszów Lubelski. Walczono praktycznie o każdy budynek, często dochodziło do starć wręcz. Wkrótce Polacy odnieśli zwycięstwo, opanowując do godz. 13 ponad połowę miasta, w tym mocno bronione koszary.

Dowództwo niemieckie bynajmniej jednak nie zamierzało się wycofać. Wykorzystując swoją przewagę liczebną, zaczęło na gwałt ściągać posiłki. Od strony Rawy Ruskiej wprowadzono do boju kolumnę osiemdziesięciu czołgów z 2 Dywizji Pancernej, która zagroziła południowemu zgrupowaniu. Ponieważ pozostałe siły, jakie zostały rzucone do polskiego natarcia, tkwiły w tym czasie związane w okolicach Rogóżna, podpułkownik Wzacny wydał rozkaz odwrotu na zachód, w okolice wsi Ulów. Na decyzję tą miał niewątpliwie wpływ nie tylko brak możliwości otrzymania stosownego wsparcia, ale również duże straty w sprzęcie i ludziach. Z dwudziestu dwóch czołgów lekkich typu 7 TP pozostało zaledwie dziesięć maszyn, niemal połowa żołnierzy poległa, wielu zostało rannych. Zginął wówczas m.in. bohater szturmu na miasto, dowódca pieszej kompanii utworzonej z pozbawionych sprzętu załóg, porucznik Marian Herman.

Polacy mimo to się nie poddawali. Kolejny atak, tak samo szaleńczy i zajadły jak poprzedni, przeprowadzili w nocy z 18 na 19 września. Niemcy nie dali się jednak zaskoczyć i stawili skuteczny opór. Uszczuplonym siłom armii „Lublin” udało się jedynie zmusić wroga do wycofania z obrzeży miasta.

Wynik tego starcia był wysoce niekorzystny, gdyż przyniósł kolejne, równie liczne straty w ludziach i sprzęcie. Ostało się jedynie sześć czołgów lekkich, dwa czołgi TKS i jeden „Vickers” Przy tym i tak część z nich, z powodu braku paliwa, trzeba było okopać i zamaskować jako stałe punkty ogniowe.

Następnego dnia generał Piskor podjął decyzję o jeszcze jednej próbie wyrwania się z okrążenia. Ale i ona zakończyła się niepowodzeniem.

W związku z brakiem wyjścia z tej sytuacji i w celu zapobieżenia dalszemu bezowocnemu rozlewowi krwi generał skapitulował. Ważniejsze dokumenty, podobnie jak i sztandary, zostały już uprzednio zniszczone, ukryte u chłopów bądź zakopane. Podobno jeden z oddziałów podarł swój sztandar na drobne kawałki, a każdy z żołnierzy otrzymał po jednym jako relikwię.

Część żołnierzy jednak nie złożyła broni i na własną rękę, po zniszczeniu posiadanego sprzętu, podjęła próby przedarcia się do Lwowa bądź Warszawy. Taką decyzję podjęła m.in. 55 Dywizja Śląska, a raczej to co z niej zostało. Próbę przedarcia się na wschód podjął również generał Szylling, lecz w okolicach Lwowa dostał się do niewoli niemieckiej. Głównodowodzący generał Piskor zdecydował jednak o pozostaniu ze swym wojskiem. Na wieść o możliwości ucieczki miał podobno rzec:

„Żołnierze się nie przebiją, ja zostanę z żołnierzami!”.

Tak oto zakończył się rozdział I bitwy pod Tomaszowem Lubelskim.

==================
Obrona Twierdzy Modlin.
==================

W nocy z 19 na 20 września DPanc. „Kempf” zluzowała oddział wydzielony z 228 DP, pozostający pod dowództwem dowódcy artylerii II Korpusu. Dołączył on do macierzystej dywizji, przechodząc do rejonu Stara Olszewnica – Chotomów – Derlacz i miejscowości położonych na północ od Jabłonny – Legionowa. DPanc. "Kempf" oblegała Modlin z kierunku północnego na odcinku od Bugonarwi po linię Olszyny – Złotopolice – Mochty nad Wisłą. Dalej na zachód północny brzeg Wisły dozorowała 15 Grupa Grenzschutzu.

=====================
Szarża pod Wólką Węglową.
=====================

Była to ostatnia szarża w dziejach jazdy polskiej wykonana z udziałem całego pułku kawalerii.

---------

Dowódca 14. pułku Ułanów Jazłowieckich z Podolskiej BK płk dypl. Edward Godlewski podjął decyzję o skróceniu drogi do Warszawy i postanowił skręcić na południe do Mościsk. Razem z nim tę trasę obrała także mała część 9 pułku Ułanów Małopolskich. Niespodzianie oba pułki natknęły się w Dąbrowie Leśnej koło Wólki Węglowej na Niemców, lecz płk E. Godlewski nie zmienił decyzji, tylko dał znak do szarży.

Ułanów do brawurowego ataku poprowadził dowódca 3. szwadronu 14 puł, por. Marian Walicki. Dzięki zaskoczeniu Niemców podczas odpoczynku i odwadze polskich żołnierzy pozycje wroga zostały przełamane. Niestety nie rozpoznano, że w Mościskach, na skraju wsi, ustawione jest gniazdo niemieckich karabinów maszynowych i stoją czołgi, które zasypały szarżujących seriami pocisków. Pomimo jednak ciężkich strat (ok. 105 zabitych ułanów i 100 rannych, tj. łącznie ok. 20% stanu, w wyniku poważnych ran zmarł także por. M. Walicki), natarcie powiodło się; oba pułki przebiły się do Warszawy.

Krótki film na temat tego natarcia.

Walki z Sowietami.

===========
Obrona Wilna.
===========

Tymczasem dowództwo Frontu Białoruskiego naciskało, aby jak najszybciej zdobyć Wilno. W rezultacie zostały sformowane dodatkowe oddziały szybkie, które weszły do miasta nad ranem 19 września. O 5 rano pierwsza weszła do Wilna grupa rozpoznawcza pod dow. st. lejt. Akułowa z 25. Brygady Czołgów.

Były to: ok. 700-osobowa grupa piechoty na ciężarówkach mjr. Szachiriewa oraz dwa zmotoryzowane oddziały wydzielone z 42 pułku kawalerii pod dowództwem st. lejt. Kisielowa i st. lejt. Radczenki, na czele których stanął kpt. Miller (Migler), szef Oddziału II sztabu 36 Dywizji Kawalerii. W tym czasie czołgi sowieckie w Wilnie ruszyły w stronę mostu Zielonego, gdzie polski ogień placówki OPL i małej grupy obrońców uszkodził 3 wozy bojowe, z których jeden zablokował jezdnię na moście. Jednocześnie o świcie dodatkowe siły sowieckie ruszyły z przedmieść miasta w kierunku centrum. Na most Zielony uderzyła grupa płk. Łomaki, ale została odparta, więc skierowała na most na Zwierzyńcu.

Następnie ruszyły bataliony 6. Brygady Pancernej, kierując się na oba mosty na Wilii, które zostały wkrótce zdobyte. Do zwalczania gniazd karabinów maszynowych ustawionych na dachach i strychach Rosjanie z powodzeniem wykorzystali czołgi artyleryjskie. W rejonie mostu Zielonego polscy obrońcy zniszczyli samochód pancerny BA-10, a idący z pomocą pluton czołgów stracił jeszcze 1 czołg. W godzinach rannych pod Wilno podeszła również 7 Dywizja Kawalerii kombriga Fiodora Kamkowa, która po zakończeniu walk sprawowała nadzór nad polskimi jeńcami do czasu przybycia jednostek NKWD.

Ogółem strona sowiecka straciła w walkach o Wilno – według własnych źródeł – 13 zabitych i 24 rannych żołnierzy i oficerów, zniszczonych 5 czołgów BT-7 i 1 samochód pancerny, a 3 samochody pancerne uszkodzone. Najprawdopodobniej faktyczne straty Rosjan były większe. Tymczasowym dowódcą garnizonu sowieckiego Wilna został kombrig P. Achlustin, a w mieście stacjonowały początkowo 24 Dywizja Kawalerii i 25 Brygada Pancerna.

------------------------

Zawsze chciałem zobaczyć taką relację dzień po dniu z Polskiej Wojny Obronnej. W końcu w tym roku postanowiłem sam się tym zająć, stąd ten wpis. Jeśli zobaczycie jakiś błąd, to mile widziane sprostowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

Tag do obserwowania: #wojnaobronna1939

#iiwojnaswiatowa #kronika #kampaniawrzesniowa #wrzesien39 #polska #iiirzesza #wojna #historia #gruparatowaniapoziomu

Źródła: [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11].

Przejdź do wpisu
Założona przez:

taki_tam_ktos

Osób na liście: 49
Wołań: 40
Kalendarium w formie reportażu dotyczące Kampanii Wrześniowej w roku 1939.

Kategoria: Nauka i newsy

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2020-01-20 10:56:25
@guowa opuścił listę


2019-12-28 14:32:59
@Amorfly opuścił listę


2019-12-28 11:01:13
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-10-05 11:57:40
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-10-04 17:10:12
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-10-03 19:34:12
@I8v8I dołączył do listy


2019-10-03 17:28:15
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-10-02 17:36:42
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-10-01 16:37:20
@taki_tam_ktos zawołał do wpisu


2019-09-30 13:36:23
@sebag2 dołączył do listy