Dodany: 2019-05-13 21:39:23 | Ostatnio wołany: 2019-05-13 21:44:59



Kopia bramy głównej szczecińskiego Portu Wolnocłowego w Pomerode w Brazylii!

Miasto założyli przeszło 150 lat temu Pomorzanie, w większości z okolic dzisiejszego Nowogardu. Przybyli do Szczecina, z którego wyruszyli do portu w Hamburgu, skąd popłynęli już bezpośrednio do Ameryki. Brama Portu Wolnocłowego była jedną z ostatnich rzeczy, jaką widzieli na opuszczanej matczynej ziemi. W 2000 roku potomkowie założycieli postanowili wybudować w Pomerode kopię bramy ze Szczecina.

Samo Pomerode wygląda jak jedno z małych miasteczek na Pomorzu, dominuje tu europejska zabudowa, praktycznie wszyscy mówią po niemiecku.

Po muzeum miasta miałem przyjemność przejść się z Prefektem (Burmistrzem), który opowiedział mi o założeniu Pomerode i o swoich dwóch wizytach w Szczecinie (bardzo mu się podobało). Dostałem nawet od urzędu miasta mały prezent dla Prezydenta Szczecina ;)

Założyłem Fanpage na Facebooku związany z moją podrożą: https://facebook.com/Śladami-Polonii-276509473302980/

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu #brazylia #amerykapoludniowa #szczecin

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-05-06 19:01:19 | Ostatnio wołany: 2019-05-06 19:06:37


Jestem w Aurea w Rio Grande do Sul w Brazylii. Jest to najbardziej znana Polska miejscowość w kraju. Nazywana jest stolicą Polaków w Brazylii.

To liczące niespełna 4 tysiące mieszkańców miasteczko zostało założone przez Polaków w 1906 roku. Większość z nich pochodziła prawdopodobnie ze Złotoryi. Mówi się tu po polsku, modli się po polsku, po polsku się tu również pije. Wjeżdżając do miasta mija się polską bramę, na uliczkach zwracają uwagę polskie nazwy sklepów i pubów. Miasto jest bardzo otwarte i gościnne do osób z Polski. Widać, że do dzisiaj funkcjonuje tu ogromna polska gościnność.

Byłem tu akurat 3 maja - święto te jest bardzo mocno celebrowane przez Polonię na całym świecie. W Aurea zrobiono mszę, na której odśpiewano m.in. Hymn Polski (wszystkie zwrotki) a później ognisko i zabawę do poźnej nocy.

Aurea jest miejscowością, w której słyszałem najwięcej języka staropolskiego. Dla przykładu, "pokaż swego siura" znaczy "przedstaw nam swojego syna/córkę", a "ruchaj się, dziwko" znaczy nic innego, jak "ruszaj się, dziewczyno".

Z językiem to w ogóle ciekawa sprawa. Dorośli, czyli przeważnie trzecie i czwarte pokolenie polskich emigrantów mówi po polsku pięknie (większość) bo takim językiem mówiło się w ich domach. Ale ich dzieciaki w dużej mierze nie są tym już zainteresowane i mówią po portugalsku. Czyżby kolejne pokolenia miały przestać mówić po polsku? Do dzisiaj odwiedziłem 3 szkoły języka polskiego, jeszcze kilka szkół mam po drodze. Naukę języka dokładnie kiedyś opiszę. Większość uczących się polskiego to osoby dorosłe, które stwierdziły, że chcą mówić językiem rodziców. Jestem jednak przekonany, że ilość osób mówiących w Brazylii po polsku, będzie coraz mniejsza.

BTW. W każdym polskim mieście i miasteczku zaczepiam moich rówieśników i pytam o język polski. Patrzcie na filmik :)

Założyłem Fanpage na Facebooku związany z moją podrożą: https://facebook.com/Śladami-Polonii-276509473302980/

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu #brazylia #amerykapoludniowa

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-30 19:41:02 | Ostatnio wołany: 2019-04-30 19:50:54


Na wstępie chcę napisać, że założyłem Fanpage na Facebooku związany z moją podrożą: https://facebook.com/Śladami-Polonii-276509473302980/

Będąc w Nova Prata w Brazylii zostałem zaproszony na spotkanie Polaków w Casca, miejscowości położonej półtorej godziny jazdy dalej.

Szansa, ze pojawię się na takim spotkaniu była duża. Nova Prata i okolice posiadają sporą ilość polskich Brazylijczyków. Pamiętają oni o swoim pochodzeniu i starają się kultywować swoje tradycje. W Nova Prata istnieje Braspol, organizacja skupiająca Polaków w Brazylii. Istnieje tu również zespół tańca ludowego Kalina. Zobaczcie na filmie, jakie dali przedstawienie.

Na balu było odśpiewane "sto lat", występ zespołu tańca i polskie jedzenie, czarnina, rosół, pierogi, kiełbasa, pączki i tak dalej. Oczywiście nie zabrakło alkoholu.

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu #brazylia #amerykapoludniowa

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-27 21:12:37 | Ostatnio wołany: 2019-04-27 21:23:25


Jestem w Nova Prata w Brazylii, a w zasadzie to niedaleko Novej Praty, 8 km od miasteczka. To właśnie w tych okolicach w 1890 roku pojawili się jedni z pierwszych Polaków, którzy w wyniku kryzysu i wielkiej biedy w Polsce postanowi szukać swego szczęścia w Brazylii. Wykarczowali otrzymaną od Stanu Rio Grande do Sul ziemię i zajęli się rolnictwem. Moim gospodarzem jest Kariane Modelski. Jednymi z tych pierwszych przybyłych Polaków byli jej pradziadkowie.

Rozmawiamy po Polsku, cały dzień i cały wieczór odwiedzamy Polskie kaplice, cmentarze i mieszkających po drodze Polaków. Znaczna część z nich wciąż mówi trochę po Polsku. Opowiadają o ciężkiej pracy na roli i mglistych wspomnieniach ojczyzny, jakie znają od swoich przodków.

Najlepsze jednak jest w domu Kariane, która pasjonuje się polskim rękodziełem. Od 28 lat szydełkuje i robi pisanki, które zna w stanie Rio Grande do Sul większość Polonii. Nauczyła się tego od babci.

Zobaczcie film. Niedługo wysyłam paczkę do mojej dziewczyny, więc jak ktoś chce kupić pisankę to Kariane będzie szczęśliwa, jak się pewnie domyślacie, nie zarabia na tym wiele. Oczywiście nie biorę dla siebie nawet złotówki, 1 pisanka kosztuje 35 zł - mój Paypal mat.jakubowski@wp.pl - uzbrojcie się w cierpliwość bo te pisanki wyśle do Was dopiero jak wrócę do Polski, czyli ja kilka miesięcy.

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu #brazylia #historia

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-24 14:30:20 | Ostatnio wołany: 2019-04-24 14:39:52



Wracamy na chwilę do Urugwaju!

Montevideo, Urugwaj. Jestem na obrzeżach miasta, mijam Campeon del Siglo, nowy stadion zespołu Penarol, jednego z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich na świecie. Ale nie dla mnie te piękne areny i sportowe spektakle tytanów. Jako fan Ekstraklasy idę na przyboczne boiska, na których gra dzisiaj czwarta kolejka amatorskiej ligi piłkarskiej Urugwaju - Liga America.

Gra w niej zespół Cracovia de Uruguay - klub wzorowany na naszej rodzimej Cracovii. Chłopaki mają identyczne barwy oraz herb. I co ciekawe, nie mają żadnego Polaka w składzie, to w 100% inicjatywa Urugwajczyków. Docieram na miejsce, siadam na trawie na małym wzniesieniu przy boisku. Slońce grzeje, są 23 stopnie, o 11:00 czasu lokalnego (16:00 rano w Polsce) zaczyna sie mecz Cracovia - Patorozu. Jak to się w ogóle stało, że w Urugwaju znajdziemy taki klub? Po meczu porozmawiam z chlopakami, spytam się, co spowodowało, że skromni, piłkarscy amatorzy wzoruja się na znanej na całym swiecie ekipie piłkarskiej z Krakowa. Postaram się również dowiedzieć, dlaczego zamiast ligi hiszpańskiej czy angielskiej śledzą naszą, słynąca z centrostrzalów i niskiego pressingu Ekstraklasę, oraz dlaczego zamiast wzorować się na taktyce Jose Mourinho wolą powtarzać na boisku schematy opracowywane przez jego mniej znanego brata, trenera Cracovii, Michała Probierza.

Spotkanie będzie oglądać około 20 kibiców. Nie mogę oderwać wzroku od sędziego liniowego - czarnowłosej Urugwajki w podkolanówkach i mini (zdjęcia w komentarzach 8) ). Nikt z kibiców nie pije piwa. Większość z nich ma za to tykwę, bombillę, duży termos z wrzątkiem i siorbie yerbę mate. Tutaj to norma, 1/3 mijanych na mieście ludzi ma ze sobą taki zestaw. Bedziesz ich mijać na ulicy, spotkasz na plaży, w autobusie, czy kolejce do kibla.

Widowisko nie porywa. Ale, co tu dużo ukrywać, przed wyjazdem do Ameryki byłem na meczu Pogoń Szczecin - Zagłębie Lubin - wydaje mi sie, że poziom dzisiejszego meczu nie jest wybitnie niższy. Cracovia dostała lanie, 5:2 i przez całe, trwające 2x30 minut spotkanie była zespołem slabszym. Tempo typowo ekstraklasowe, ale dużo bardziej agresywne i pełne poświeceń. Niby liga amatorska, ale i jednym i drugim zalezalo. No i ta liniowa... Urugwajczycy walczyli. Pod koniec spotkania byliśmy swiadkiem mocnego wślizgu na piłkarza Cracovii, który zakończył się awanturą i przepychankami kilku piłkarzy. Zawodnicy powoli schodzą z boiska.

"Wiem, graliśmy gówno, ale uwierz, że normalnie jesteśmy dużo lepsi" - mówi mi największy kibic zespołu, Carlos, ojciec Frana (obrońca) i Andresa (pomocnik) Patrone, dwóch z trzech założycieli klubu.

Na płocie wisi flaga Cracovii, obok biegają dzieciaki w klubowych barwach. Powoli witam sie z piłkarzami. Wszyscy mają kopie koszulek Cracovii ze swoimi nazwiskami, herbem Cracovia de Uruguay i emblematem Liga Americana. Fran gra natomiast w oryginalnej, ekstraklasowej koszulce, którą dostał w paczce (wraz z masą klubowych gadżetów) od prawdziwej Cracovii. Piłkarze rozmawiają, przebierają się, po chwili dołącza do mnie Fran i kilku innych piłkarzy, w tym trzeci założyciel Cracovii, napastnik Martin Anon. "Powiedz mu, że to wszystko przez grę FIFA" - śmieje się Carlos. Si - odpowiada Fran. - Wszystko zaczęło się od grania z bratem w Fifę. Nudne jest granie najsilniejszymi, Real, Barcelona, to nie jest nasza piłka nożna, to biznes - mówi.

- Nie wiedzieliśmy wiele o Polsce - mówi Andres - ale wiemy, że patrząc na mape, jesteście między wielkimi krajami i w całej waszej historii musieliście walczyć. "Poland always fight" - wtrąca po angielsku Fran. - Mamy tak samo, jesteśmy wciśnięci między dwie potęgi, Brazylię i Argentynę. Nie mamy długiej historii, ale tak samo musieliśmy walczyć - stwierdza mój rozmówca. Uwielbiam te porównania innych krajów do położenia Polski. Spotkałem się z tym w Armenii i Korei Południowej, gdzie jeden z poznanych mieszkańców tłumaczył mi, że mają podobnie jak Polska, są wciśnięci między Japonię i Chiny, stąd ich równie dramatyczna historia z sąsiadami co historia Polski. Koreańczycy mają nawet specjalne powiedzenie na swoje położenie, mówią, że są "krewetkami pływającymi wśród wielorybów".

Dlatego stwierdziliśmy, że pogramy kimś z Polski - kontynuują bracia. - Popatrzyliśmy na Ekstraklasę i... wybraliśmy Cracovię. - Dlaczego? - pytam. - Bo nie wiedzieliśmy zbyt wiele o Polsce, ale miasto Cracovia kojarzyliśmy, że to kolebka Polski, królowie, historyczne miejsce. Poczytalismy na Wikipedii i się wkręciliśmy, jako fani historii futbolu stwierdzilismy, że pierwszy mistrz Polski to idealny wybór. Szybko dorzuciliśmy do Fify grę Cracovią w Championship Menager i reszta przyszła sama. Orientujemy się w sytuacji w Ekstraklasie, oglądamy mecze Cracovii przez Internet. Gol jest świetnym zawodnikiem, sądzę, że duża kariera piłkarska czeka Helika, a Wdowiak jest kimś, kto będzie grać w waszej reprezentacji. No i nie ukrywajmy, że dużą różnicę w Cracovii robią Hiszpanie, Javi i Ariam. No i sam trener... Jak wymawia się jego nazwisko, bo każdy z nas mówi inaczej? - Probesth, Probija, Probe - piłkarze Cracovii rzucają swoje koncepcje. - "Probierz" - mówię kilka razy, ale nikt nie potrafi wymówić nazwiska poprawnie. -Dobra, trudno, zostaje Probesth. Podoba nam się jego styl, kojarzy się nam z naszym mistrzem, selekcjonerem Urugwaju, Oscarem Tabarezem, stara się, żeby Cracovia grała podobnie.

Andres pyta, komu w Polsce kibicuje. Odpowiadam, że Pogoni Szczecin. O dziwo nie wywołuje to jego zdziwienia. - to ci w niebiesko-czerwonych barwach? Tak, odpowiadam, mówiąc, że bardziej dokładnie to granatowo-bordowych. Pokazuje mi w telefonie wyszukane szybko barwy i herb Pogoni. Si, este club.

- Cracovia jest prawie że w środku tabeli, dzisiaj było słabo bo połowa składu to znajomi, a nie osoby z klubu. Mamy pechowy początek, na start rozgrywek 3 tygodnie temu wygralismy pierwszy mecz 3:0, a teraz trzecie spotkanie pod rząd przegraliśmy. Normalnie jesteśmy lepsi i mimo problemów wciąż celujemy w wygranie ligi. Będzie lepiej. Teraz po prostu część składu wyjechała na wakacje, a dwóch ważnych piłkarzy mamy kontuzjowanych. - mówi Andres. - Dario pokaż mu bliznę! - mówi jeden z piłkarzy. Stojący z nami chłopak podciąga spodnie, pokazując ogromną, pooperacyjną blizne.- To Dario Rojas, nasz najlepszy obrońca - mówi Andres. - Kilka miesięcy temu tak go sfaulowano. - kolano mi poszło, miałem dwie operacje. Już chyba sobie nie pogram. I to wszystko dla Cracovii, rozumiesz? - mówi Dario. - własnie, jak to jest z tą waszą nazwą? - pytam. - Jak Fran I Andre powiedział wam, że chcą nazwać klub Cracovia to pewnie zrobiliście wielkie oczy i pukaliście się w czoło? - nieee, odpowiada Dario. Przyjaźnimy się wszyscy, chłopaki spokojnie wyjaśnili nam jak na to wpadli, że jesteście walczaki i w pewien sposób podobni, stwierdziliśmy, że to w sumie świetny pomysł.

Pytam, czy ktoś z nich był w Polsce. Odpowiada mi Andres: - Tylko ja i Ernesto Airaldi, nasz drugi kontuzjowany, byliśmy lata temu, w 2010 na Eurotripie i zachaczyliśmy o Polskę, 3 dni, Warszawa i Auschwitz, ale muszę ci powiedzieć, że wsparcie od was z kraju mamy cały czas. To niesamowite, zobacz na Facebooka na nasz fanpage, większość komentarzy jest od Polaków. Dostajemy też od was sporo wiadomości, mamy nawet kontakt z prawdziwą Cracovia, która przysłała nam dużo gadżetów. A od dziennikarzy dostaliśmy koszulkę z autografami całego zespołu. To naprawdę wielki zaszczyt dostać takie wsparcie. A do Polski może kiedyś uda nam się przyjechać, to byłoby wielkie wydarzenie pójść na prawdziwą Cracovię.

Cracovio, kibice - może pomyślcie nad taką fajną akcją i zaproście waszych urugwajskich przyjaciół na mecz?

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu #ekstraklasa #ekstraklasaboners #cracovia #pilkanozna

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

PS kilka osób zapytalo, czy mogę im wysłać pocztówkę. Jeżeli ktoś chce, żebym napisał mu i wyslal pocztówkę, może wysłać mi 20zl na PayPal - mat.jakubowski@wp.pl

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-22 16:11:34 | Ostatnio wołany: 2019-04-22 16:29:03


Wielkanoc spędziłem u rodziny Siemionko w Dom Feliciano w Brazylii. To liczące 15 tysięcy mieszkańców miasteczko, które niecałe 150 lat temu założyli pradziadkowie Państwa Siemionko wraz z kilkunastoma innymi rodzinami. Uciekli z Polski przed biedą i zaborami. Dzisiaj szacuje się, że 70% mieszkańców ma Polskie korzenie. Mimo że większość mieszkańców nie mówi już po Polsku, pamięć o Polsce jest tu bardzo żywa. I przekonuje się o tym na każdym kroku. Gdy dojechałem tutaj i wysiadłem z autokaru, podchodzili do mnie ludzie. "O dzień dobry, pan z Polska". Widząc mnie ludzie sami podchodzą, szybko rozniosła się wieść, że Polak tutaj przyjedzie. "Mało nas już tutaj, Polaków co mówią po polski" - mówi mi jeden z nich. "9 lat temu ja miałem lecieć do Polski, ale się boję samolotów. Ale ja jeszcze polece" - mówi mi ktoś inny na mieście. Zagadują mnie ludzie starsi, ale młodzi mówią mi "dzień dobry". Tutaj rano mówi się "dzień dobry", a po godzinie 12 po południu "dobry wieczór". Dużo tu Polskich szyldów i nawiązań do Polski. Mijamy hotel "Varsovia", a nad miastem, położonym między górami, króluje "krzyż imigranta" i wielki obraz Matki Boskiej Częstochowskiej". Z dworca odbiera mnie ubrany w koszulkę z napisem "Polska" Paulo Siemionko. Jedziemy do niego do domu. W radio leci "rzeki przepłynąłem, góry pokonałem...".

Rodzina Siemionko żyje razem z mamą. Mają obok siebie dwa domki. Nowy jest ich, stary jest ich mamy i nieżyjącego już taty - dom ten był z kolei zbudowany i urządzony przez rodziców mamy Pawła, czyli jego dziadków. Wewnątrz wygląda identycznie, jak mieszkania naszych dziadków w Polsce. Kawałek dalej jest chłopska chata, dom pierwszych, przybyłych tu Polaków.

Gdy przyjeżdżamy, mama Pawła akurat karmi kury. "Dzień dobry! Ale Pan jesteś tłusty!" - słyszę na przywitanie. "Mamo, jaki tłusty, tak się już nie mówi! Dzisiaj się mówi "gruby" - tłumaczy jej Paweł. Mama mówi po staropolsku, trochę jak u Sienkiewicza, a Paweł, samouk współczesnego języka polskiego poprawia ją i uczy nowych słówek.

Jestem tu już kilka dni, o Dom Feliciano napiszę cały rozdział, bo ilość niesamowitości jest tutaj ogromna. Sposób, w jaki rodzina, a zwłaszcza Paweł kultywuje swoją Polskość jest piękna. Niedługo napiszę, jak wyglądała nasza Wielkanoc. I wrzucę trochę zdjęć i filmów. Powiem tylko, że Wielkanoc wygląda tu rodzinnie, grillowo i bardzo radośnie!

A Wy zobaczcie, jak wygląda kościół (ile widzicie nawiązań do Polski?) i jak mieszkańcy Dom Feliciano śpiewają niektóre pieśni. Mimo że większość nie mówi już po Polsku, sporo pieśni śpiewa się tu po Polsku. Bo tak mieszkanców nauczyli ich rodzice, których nauczyli tego dziadkowie i pradziadkowie, którzy założyli tę kolonię.

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać klikając na jej nazwę.

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

PS mam jeszcze trochę historii z Urugwaju i Brazylii, wszystko powoli będę wrzucać, mam problem z czasem i Internetem.

PS2 kilka osób zapytalo, czy mogę im wysłać pocztówkę. Jeżeli ktoś chce, żebym napisał mu i wyslal pocztówkę, może wysłać mi 20zl na PayPal - mat.jakubowski@wp.pl

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-17 20:15:03 | Ostatnio wołany: 2019-04-17 20:17:19



Z Lucia (Lucyna) Topolanski, wiceprezydent Urugwaju.

Co to było za spotkanie! Byłem na nie umówiony już kilka miesięcy temu, pani prezydent zaprosiła mnie do siebie do domu.

Jej mąż, Jose Mujicia był poprzednim prezydentem Urugwaju. Ich historia jest niesamowita. Gdy w Urugwaju zaczął rządzić reżim wojskowy realizujący politykę i interesy USA, Jose i Lucia wstąpili do partyzantki zwanej Tupamaros. Tam się poznali. Działali jak Robin Hood, napadli na banki i rozdawali pieniądze biednym. Zyskali dużą popularność. Gdy działalność partyzantki nie przynosiła skutków i zmiany w polityce władz, zaczęły się porwania polityków oraz zabójstwo agenta CIA, który szkolił służby urugwajskie w sposobach torturowania więźniów.

W końcu złapano ich i osadzono w różnych więzieniach. Byli torturowani. Spędzili w więzieniu prawie 15 lat, aż do czasów amnestii politycznej. Po niej partyzantka zamieniła się w partię polityczną i włączyła w odbudowę kraju. Jose Mujica wygrał wybory prezydenckie w 2009 roku.

Dał się poznać jako niezwykle skromny człowiek. 90% wypłaty prezydenckiej przekazywał na cele charytatywne.
Nie wyraził zgody na przenosiny do pałacu prezydenckiego mówiąc, że jest rolnikiem, ma dom i pole, którym musi się zająć. Zyskał sobie przydomek najbiedniejszego prezydenta świata.

I jadę sobie właśnie do tego domu i pola, jestem bardzo daleko od centrum Montevideo. Szutrowej ulicy na ma na mapie Google. Mam być o 10-tej, jest 9:15. Jedziemy przed siebie, aż w końcu zatrzymuje nas policjant, który wychodzi z małego baraku przy drodze. Pyta kim jesteśmy. Zwalniam mojego kierowcę, tłumaczę policjantowi co i jak. "Ok, proszę czekać". Wraca po chwili, mówi, że musimy czekać do 10 bo pan Jose jest jeszcze w polu.

Siedzimy w baraku i rozmawiamy. Policjant mowi, że ma włoskie korzenie. Pali papierosa i pije yerbe. Nagle drzwi do baraku otwierają się. Wchodzi do nas Pan Prezydent. W dziurawej, rozpiętej koszuli. Ręce ma ubrudzone ziemią, czarne paznokcie. Siada na zniszczonym krześle, bierzę ze stołu bletkę i tytoń i skręca sobie papierosa. Żadnego przywitania. Siedzę i przyglądam się jednemu z najbardziej lubianych prezydentów świata. "To będziecie rozmawiać o polskich korzeniach..." - mówi, bardzo powoli, zaciagając się papierosem i robiąc duże przerwy. "Co ty taki pomalowany?" - rzuca, pytając o znaczenie moich tatuazy. Opowiedział mi o swoim pochodzeniu i o dobrej pogodzie. Przerywa nam policjant, mówiąc, że możemy iść do Pani Lucii. Poszliśmy, usiedlismy w ogrodzie, gdzie zaatakowały mnie 4 żądne głaskania psy.

Mam 30 minut fantastyczej rozmowy. Ale na jej spisanie przyjdzie czas po moim powrocie do Polski.

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać wchodząc pod link:

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu

Dodany: 2019-04-15 19:11:20 | Ostatnio wołany: 2019-04-15 19:24:55



Pozdrowienia z Montevideo w Urugwaju!

Od kilku dni jestem w Ameryce Południowej. Zgodnie z zapowiedzią na tagu #podrozemateoaka przyjechałem odnaleźć ślady dawnej emigracji Polaków do Ameryki Południowej.

Rozbiór Polski, nieudane powstania, kryzys gospodarczy, boom demograficzny oraz rewolucja technologiczna - nałożenie się tych (i nie tylko) wydarzeń spowodowało, że niemal 200 lat temu dziesiątki tysięcy Polaków opuściło tereny dawnej Polski i wyruszyło w świat. Cześć z nich popłynęła do Ameryki Południowej. Niestety ich losy wydają się dzisiaj mocno zapomniane i większość Polaków nie zdaje sobie sprawy, jak wspaniale zapisalismy się na kartach historii Ameryki Południowej.

Plan na Urugwaj:
1. Spotkanie z wiceprezydent Urugwaju, mającą polskie korzenie (oraz jej mężem, były prezydent Urugwaju, bez polskich korzeni)
2. Mecz polskiego zespołu w urugwańskiej amatorskiej lidze piłkarskiej
3. Spotkania z mieszkańcami Montevideo mającymi polskie korzenie

Spodziewajcie się kolejnych wpisów.

#podrozemateoaka #podroze #gruparatowaniapoziomu

Zrobiłem listę na mirkolisty: Podróże Śladami Polaków (kontynuacja #podrozemateoaka) - na listę możesz się dopisać wchodząc na link:

https://mirkolisty.pvu.pl/list/101xzbXKr1a3QQkZ

Przejdź do wpisu
Założona przez:

mateoaka

Osób na liście: 58
Wołań: 8
Podróże Śladami Polaków - kontynuacja #podrozemateoaka

Kategoria: Podróże

Ostatnie wydarzenia (zobacz wszystkie)


2019-05-13 22:18:12
@ssmietana dołączył do listy


2019-05-13 21:44:59
@mateoaka zawołał do wpisu


2019-05-06 19:06:37
@mateoaka zawołał do wpisu


2019-05-04 22:17:47
@Kombinat dołączył(a) do listy


2019-04-30 23:00:53
@maaRcel dołączył do listy


2019-04-30 19:50:54
@mateoaka zawołał do wpisu


2019-04-28 20:56:34
@sero666 opuścił listę


2019-04-28 20:33:49
@buoyah dołączył do listy


2019-04-28 05:28:38
@vendaval dołączył do listy


2019-04-27 21:23:25
@mateoaka zawołał do wpisu